Przegląd nowości

Wymiary i obroty świata albo Poezja śpiewana Moniki Partyk

Opublikowano: środa, 20, maj 2026 22:27

Monika Partyk związana jest ze środowiskiem muzycznym krakowskiej Piwnicy Pod Baranami. Do jej słów muzykę komponują Zygmunt Konieczny i Andrzej Zarycki. A także Włodzimierz Korcz. Z tym ostatnim współpracowała jako librecistka musicalu Łódź story oraz autorka tekstów do kantat i oratoriów o Julianie Przybosiu, Kazimierzu Pułaskim i Janie Pawle II. W wierszach Moniki Partyk bardzo często powraca motyw świata, często w zestawieniu z czasem.

 

Monika Partyk 1

 

W Jest czas jawi się on jako szeroko otwarty niczym domy bez drzwi, a w Tangu Leonardo wstają nad nim mgły. W Pajacach póki świat wciąż trwa, wszystko może się stać póki wokół słońca się kręci, w Krzyku wiecznie tłucze się, podobnie jak czas, a człowiek jedynie przelotnym ptakiem jest, podczas gdy tytułowy Jest czas trwa zawsze choć nas już nie ma, stąd w Piosence minimalistycznej metaforą tej jego zdawałoby się odwieczności jest kręcąca się karuzela, mimo że obojgu sądzony jest wszakże kres, podczas gdy kolejka wąskotorowa staje się przenośnią intymnej relacji pary pragnącej żyć ulotną chwilą.


W Ósmym lesie świat jest skończony również w przestrzeni. Zaludniają go kontrastowi kochankowie: ciemni o czarnych oczach (Cyganka piękna jak wiersz) i stanowiący ich przeciwieństwo (Dziewczyna jasna jak song). W Jestem chora kurczy się on po opuszczeniu przez kochanka, a w Pod mchem usycha po śmierci ukochanej skrzata. Odwrotnie w Tylko naszej pastorałce u boku ukochanej osoby świat się zarazem kończy i zaczyna i zdarza się cud, że w środku zimy zakwita sad i odtaja żywy ptak, a wiatry gubią takt.

 

Monika Partyk 2

 

Podobnie jest w Rośnie we mnie kwiat i oznacza spełnienie. Gdy nadejdzie koniec świata i, niczym u Messiaena czasu, czeka pustka -Potem stanie się, potem stanie się/potem stanie się nic, co współbrzmi z Credo Jagona Arriga Boito, napisanym na potrzeby opery Verdiego: A potem? a potem? Śmierć i nicość. Co nie dziwi, skoro autorka jest krytyczką muzyczną, piszącą też recenzje z widowisk tego rodzaju artystycznego. Kiedy indziej jednak pozostaje nadzieja, skoro w Koszulce jest jakiś drugi, który pląta się z pierwszym.

 

Monika Partyk 3

 

Z kolei natchniony świat z Gier i zabaw stanowi odbicie boskiej doskonałości. Panteistyczną przenośnią życia i jego kruchości staje się wizja lotu z Krzyku: Lecisz z gradem, z deszczem/Byle lecieć jeszcze. Oksymoroniczną figurą śmierci jest natomiast Wiosna nieradosna, która Światem sobie szła. Coś ty za waszmośćka szerząca wokół spustoszenie brzmi niczym wojenka, cóżeś ty za pani z popularnej piosenki. Jej metonimią w Pod mchem jest ten jej uparty cień malusieńki na ścianie, a w Krzyku: jej metaforą zapowiedź, iż staniesz się kroplą krwi.../, czego urzeczywistnieniem stają się ich drogie oczy/Już z zimnego całkiem szkła. Albowiem jej znakami są szkło i krew: Popatrz - wszędzie szkło/.../Popatrz - wszędzie krew z Pogubiłam się. 


W tym kontekście powraca motyw zagłady. W Żydowskim niebie występuje jego porównanie z gettem, a o holokauście nie dają zapomnieć drżące szyny wagonów, rozlegający się w niebie butów stuk i że na koniec tamten szary dym/Rozwiał się po niebie, podczas gdy W Ogrójcu drży on od huku pociągów i znowu szyny dudnią. W Modlitwie cygańskiej jest to szary dymu tren nad Auświc.

 

Monika Partyk 4

 

Z kolei w Powidokach na stacje pasji Jezusa nakładają się późniejsze masowe zbrodnie: Katyń, Auschwitz, Hiroszima i Nagasaki oraz atak na World Trade Center. W tym kontekście krew wydaje się nieodłączną od życia, ale i jego gwałtownego przerwania. Stąd nie woda, a krew w tobie pluska we Wszystko może się stać czy wezwanie Przemień wodę w krew z Patético - marciale. Rozszumiana z Gier i zabaw stanowi metaforę miłosnego upojenia. Kiedy indziej jednak mowa jest o wsiąkaniu krwi w piach (W niebo głos).


Wyrazem niepewności są natomiast mgły - w tych konduktach przez mgły, przez mgły (W niebo głos). Może ona dotyczyć pośmiertnych losów, skoro w Zdrowaś Matko - teraz jesteś w raju/Choć takiego nie ma kraju. Ważne miejsce w dorobku poetki zajmują palimpsesty, parafrazy i przekłady, będące raczej imitacjami na podobieństwo tych Jarosława Marka Rymkiewicza na podstawie Calderona.

 

Monika Partyk 13

 

Romans śpiewny, romans głuchy stanowi do pewnego stopnia palimpsest wobec Skrzypka Hercowicza Osipa Mandelsztama, u którego występuje strofa: Był sobie skrzypek Hercowicz/Co grał z pamięci jak z nut/Z Schuberta on umiał zrobić/No brylant no istny cud, z którą współgrają następujące wersy Partyk: Był tam kiedyś muzyk/Z duszą zbyt czułą, by żyć/.../Jakże się on ludziom tak nie bał/Z serca robić wosk.

 

Monika Partyk 5

 

Muzykę do obydwu wierszy skomponował Andrzej Zarycki. W drugim figurą zjawiającej się znienacka śmierci jest Anioł, który niebem wiózł. Do pierwszego tekstu śpiewał zaś inny Anioł, tym razem z Piwnicy i do tego Czarny (Ewa Demarczyk). Również Złote trony uznać można za palimpsest wykonywanej przez Demarczyk Rebeki Andrzeja Własta. Wersy Już na oścież drzwi/Zaraz w progu stanie on-/Piękny, czuły, by/Zabrać ją stąd!/Stała, czekała/Głupia ta mała/... Siwa ta mała zdają się stanowić odległą reminiscencję Że jedna Rebeka/W zamyśleniu czeka,/Aż przyjedziesz po nią sam/I zabierzesz ją jako żonę swą, co nie umniejsza autonomicznych wartości współczesnego tekstu. Zarazem u Partyk dają znać o sobie znane już z dzisiejszej perspektywy dalsze losy tamtej Rebeki: Pociąg słychać już - kto tak, co tak woła/Coraz głośniej: mała skacz!....


Przypomina mi to scenę z filmu Tadeusza Konwickiego Jak daleko stąd, jak blisko, w której współczesny podmiot stara się przestrzec swego żydowskiego kolegę gimnazjalnego przed niebezpieczeństwami mającej dopiero nastąpić Zagłady. W Placu Pigalle, podobnie jak w Złotych tronach, pojawia się motyw niespełnionej miłości, tym razem przypadającej w udziale mężczyźnie: Ten pan - nikt, szary zbyt/.../Ot, śmieszny starszy gość.

 

Monika Partyk 7

 

Z kolei w Żalu niebieskim, w apostrofie do nieboszczyka: Wpadłbyś tu do nas na chwilę, dosłuchałem się jakby echa z Przy okrągłym stole Juliana Tuwima, być może zasugerowany tym, że pod tytułem Tomaszów wykonywała go wspomniana pieśniarka z Piwnicy pod Baranami. Taką parafrazą, tym razem poetyki Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, są Witraże marzeń z przywodzącym tamtego obrazowanie: spada ci na koc/Przestrzelone niebo/.../W mrocznych katedrach dni, a w Patético – Marciale wers Wyrwij z głowy szkło, z ramion lód wyraźnie rezonuje z Jeno wyjmij z tych oczu/szkło bolesne - obraz dni z Niebo złote ci otworzę tragicznie poległego poety.


W pierwszym z przywołanych wierszy pojawia się ponadto wpleciona aluzja do tytułu powieści Michaiła Szołochowa. Na innych oparte jest Znów do Koryntian: Panny z wilkami się kochają/Marzną dziewczynki z zapałkami/Coraz głośniejsze szepty, krzyki, a w refrenie powtarzające się Bez miłości. W Wiośnie 2021 niesie ona cięte kwiaty zła, w Jest czas, gdy rusza las, a w Powidokach Munch sam wiesza na słońcu swój Krzyk.

 

Monika Partyk 8

 

W tym kręgu umieścić można apokryficzne modlitwy, momentami o kacerskim nieco wydźwięku. A więc apostrofa Ojcze nasz/Ojcze któryś jest/Nie ma Ciebie wciąż z W niebo głos. To także skarga z Post Factum: Na co ci wygasłe dusze gwiazd/I puste Twe raje? Zdrowaś Matko, ukształtowana na podobieństwo popularnej modlitwy maryjnej i osadzona w polskich realiach: Zdrowaś Matko łąkiś pełna/.../Zdrowaś Matko mękiś pełna/.../Niesiesz krzyż swój: koromysło/Na Golgotę - tam gdzie Wisłok, może być zarazem rozumiana jako poświęcona matce Juliana Przybosia, skoro pochodzi z dotyczącej tego poety kantaty Włodzimierza Korcza Równanie serca.

 

Monika Partyk 6

 

Z kolei w Modlitwie do Anioła Stróża tradycyjnej inwokacji Aniele Stróża mój towarzyszy rodzaj groźby Ty mnie się trochę bój. Imitacje literackie poprzez pewną analogię do tych muzycznych nie są obce Monice Partyk, z wykształcenia związanej z tą drugą sztuką. A więc Jestem chora według napisanej dla Dalidy Je suis malade Serge'a Lamy, nie tylko zmienia płeć podmiotu lirycznego, ale podejmuje twórczy dialog i stanowi rozwinięcie pierwowzoru.


Na przykład u Lamy: Je bois toutes les nuits mais tous les whiskies/Pour moi ont le même goût/Et tous les bateaux portent ton drapeau/Je ne sais plus où aller tu es partout, a u Partyk: Widzę whisky dno/Ale każda ma smak dżdżu-/I znów pociągów huk/A w pociągach ty.

 

Monika Partyk 10

 

W przypadku Tanga Leonardo można raczej mówić jedynie o pretekstowym  nawiązaniu do Leonarda Cohena i jego otwarcie przywołanego Famous (Blue) Raincoat, a zarazem wygrywaniu skojarzeń z Leonardem da Vinci i jego dziełami. Podobnie rzecz się ma z formą wariacyjną, której przykładem jest Koci erotyk. Stanowi on rodzaj wariacji na temat słowa kot. A więc kochankowie żyją na kocią łapę do kociej muzyki, która w ich zauroczeniu jawi się im jakby napisał ją sam Bach, stąpają po kocich łbach, a spełnienia szukają na Kociewiu, gdzie odurzają się kocimiętką.


W Pajacach onomatopeiczny refren Hopla hop!, Hopla hop! ulega przetworzeniu i nabiera humorystycznego zabarwienia jako Hulaj noga! Z kolei z grą słów mamy do czynienia w Kołysance dla Uty, złożonej ze strof będących zmodyfikowanymi limerykami jak na przykład: Na Bałutach/Wielka zrzuta/Żeby snuta/Była nuta/Zenka M., a więc o aktualnej, z lekka satyrycznej wymowie. Poezja śpiewana rządzi się swoimi prawami, a raczej rymami, które wprowadzają określony porządek rytmiczny.

 

Monika Partyk 11

 

Służy jemu stosowanie powtarzalności słów jako rodzaj echa (Przepraszam, przepraszam w Zdrowaś Matko, przez mgły, przez mgły z W niebo głos), paralelizmów, na przykład w Krzyku: Wiecznie tłucze się ten świat/Brzeg o brzeg, brzeg o brzeg/Wiecznie tłucze się ten czas/Wiek o wiek, wiek o wiek", czy w Rośnie we mnie kwiat: Jawor, jawor miłość szepcze mi/Jawą jawor całuje mnie, wygrywając zarazem homonimiczną polisemię. To także anafory, z obsesyjnie niczym ostinato powracającymi incipitami wersów: Póki jeszcze w Pajacach czy tytułowe Jest czas. I rzecz jasna refreny.

 

Monika Partyk 12

 

Szkoda, że nie ma przy wierszach podanych dat powstania, dzięki czemu można by śledzić ewolucję stylu artystki. Utwory skomponowane do jej słów wykonywali m.in. Alicja Majewska, Anna Szałapak, Marek Bałata, Jan Nowicki, Jacek Wójcicki i Zbigniew Wodecki. Wiersze z muzyką Moniki Partyk wydane są w formie albumu z korespondującymi z nimi zdjęciami Zbigniewa Pytla (Wydawnictwo i Drukarnia Studio Graficzne Dobry Projekt, Kraków 2024). W miarę możliwości sugerowałbym wydanie e-booka z dostępnymi wersjami muzycznymi jako rodzajem dźwiękowych ilustracji.

                                                                        Lesław Czapliński