Przegląd nowości

Pianistka zamiast córki

Opublikowano: czwartek, 07, maj 2026 18:25

Film Christiana Petzolda Miroirs III. Barka na oceanie ma tytuł mogący zmylić niejednego widza. Film nie ma nic wspólnego z żadną barką ani oceanem, zaś francuskie słowo Miroirs czyli Zwierciadła albo Lustra i to jeszcze z rzymską trójką, nie odnosi się do trzeciego sezonu ani innego remejku, tylko jest po prostu trzecim utworem fortepianowym w pięcioczęściowej Suicie na fortepian solo Maurycego Ravela. Oczywiście fragment tego utworu jest częścią ścieżki dźwiękowej ambitnego obrazu, ale raczej w drugiej jego części, a właściwie pod koniec. 

 

Miroirs 1

 

Młoda studentka konserwatorium Laura grana przez Paulę Beer ma jakieś nie do końca zidentyfikowane kłopoty, które można nazwać depresją. Co gorsze w wypadku samochodowym ginie jej chłopak, którego dziewczyna nie kocha ani też specjalnie nie przeżywa straty, więc to stanowi jeszcze większą zagadkę. Drugą zagadką jest przypadkowa kobieta, u której zatrzymuje się lekko poturbowana Laura, bo ona też przeżywa niewyjaśnioną traumę. Obecność Laury w jej domu wprowadza trochę wytchnienia, nawet poprawia jej stosunki z mężem i synem i tak się dosyć wolno ciągnie fabuła owych Miroirs. Wreszcie, gdy dziewczyna ujawnia swoje kompetencje pianistyczne, dochodzi do nastrojenia starego, pewnie zabytkowego instrumentu słyszymy...Co? Preludium deszczowe z opusu 28 Fryderyka Chopina.


Ta krótka miniatura naszego kompozytora wyraźnie podoba się przybyłym do domu mężowi i synowi samotnej kobiety, chociaż wciąż nie wiadomo, na czym polega tajemnica dziwnych stosunków w tej rodzinie.

 

Miroirs 2

 

Wreszcie ni stąd, ni z owąd dochodzi do spięcia między Laurą i dorosłym synem, a wyjaśnieniem zagadki jest fakt, że jakiś czas temu w tym domu popełniła samobójstwo dorosła córka, do której pewnie trochę podobna jest Laura. Jednak są to tylko przypuszczenia, bo owa Laura wraca na studia, gdzie zdaje dyplomowy egzamin z fortepianu. I tutaj właśnie mamy do czynienia z tytułowym utworem Ravela.

 

Miroirs 4

 

Finał historii jest dosyć pogodny i optymistyczny. Następuje normalizacja stosunków w rodzinie, choć „zastępcza córka” już się wyprowadziła, ale uśmiech wraca również na oblicze wciąż bardzo smutnej i mrocznej pianistki. Wniosek? Film sugeruje ozdrowieńcze, terapeutyczne działanie muzyki klasycznej na psychikę osób po przejściach. Reklamy wyświetlane przed filmem polecające różne lecznicze specyfiki okazują się w tym przypadku zupełnie niepotrzebne. Zresztą z treści filmu wynika, że kobieta zmagająca się z utratą córki zrezygnowała z brania leków na uspokojenie.

                                                                 Joanna Tumiłowicz