Przegląd nowości

Przetańczyć ćwierć wieku z życia pewnej rodziny

Opublikowano: środa, 06, maj 2026 18:19

Podjęli się tego artyści z Narodowego Zespołu Baletowego z Lizbony, działającego od prawie półwiecza. Postanowiono przedstawić wydarzenia z życia trzech pokoleń rodu Maia, opisanych przez Eçę de Queirósa w sadze rodzinnej pod takim tytułem (scen. i chor. Fernando Duarte). To klasyczna portugalska powieść realistyczna stanowiąca panoramę tamtych czasów.

 

Ece de Queirosa 1

 

Powstała mniej więcej w tym samym okresie, co Lalka Bolesława Prusa, na co zwracano uwagę w kuluarach łódzkiego Teatru Wielkiego, gdzie odbywał się występ lizbońskiej kompanii w ramach XXVII Łódzkich Spotkań Baletowych, a na co zwróciła również uwagę prowadząca spotkanie z twórcami red. Barbara Schabowska. Możliwość przekazania skomplikowanej fabuły dotyczącej kwestii społecznych i z zakresu psychiki za pośrednictwem języka tańca klasycznego, operującego ograniczonym repertuarem konwencjonalnych figur, okazuje się niewystarczająca. Zwłaszcza poza obszarem znajomości literackiego pierwowzoru.

 

Ece de Queirosa 2

 

Tylko niektóre sytuacje pozostawały czytelne jak odrzucenie syna przez ojca z powodu wyboru żony, obranie zawodu lekarza przez najmłodszego z rodu, na co wskazuje charakterystyczny rekwizyt - torba medyka. A także rozchodzenie się plotek w postaci trzęsących się gazetowych płacht w dłoniach podekscytowanych czytelników. Pozostaje przede wszystkim śledzenie i podziwianie perfekcyjnych technicznie tours en l'air (obrotów w powietrzu), entrechats (krzyżowanych nóg), zataczanych piruetów przez tancerzy czy płynnego przemieszczania się na puentach przez baleriny. Ale jak na trzyaktowe i trwające dwie godziny widowisko wydaje się to za mało.


Zasłużona łódzka krytyczka podsumowała to dosadnie „za dużo w tym naftaliny“, a Jerzy Walfdorff w odniesieniu do tradycji radzieckiej używał określenia „muzeum baletu“, z czym wiązał się tam uznawany za honorowy tytuł „akademicki“. Wyeksponowaniu uległy przyjacielskie relacje Pedra Mai z Tomásem de Alencarem, odtwarzające się pomiędzy jego synem Carlosem a João de Ega, mogące w duchu gender posiadać homoerotyczne podłoże, na co wskazywałyby w obydwu przypadkach ich pas de deux.

 

Ece de Queirosa 3

 

Na dodatek to João, być może  powodowany zazdrością, ujawnia Carlosowi fakt, że jego kochanka Maria Eduarda jest w rzeczywistości rodzoną siostrą. O panującym wówczas obyczajowym rygoryzmie świadczyłaby dekoracja (José Manuel Costanheira) ściśle obudowująca scenę z trzech stron, jak się okaże złożoną z zasłon.

 

Ece de Queirosa 4

 

Kolejne ekscesy młodych członków tej rodziny: samowolny wybór żony wbrew woli ojca, jej ucieczka po jakimś czasie z włoskim księciem, kazirodczy związek jej dzieci, wszystko to stanowi wyłom w akceptowanych społecznie  normach, z czym wiąże się zrywanie kolejnych zasłon i wpuszczanie więcej światła - powietrza do panującego zaduchu mieszczańskiej moralności. W tle pojawiają się projekcje (Cristina Piedade), w pierwszym akcie nieprzedstawiające, w drugim figuralne, ale w obydwu przypadkach mające pretekstowy związek z akcją. Dziwić może, iż na oprawę muzyczną złożyły się wyłącznie utwory obcych kompozytorów z tamtej epoki: Camille'a Saint-Saënsa, Césara Francka, Jules'a Masseneta, Gabriela Fauré. Podobno miało to odzwierciedlać kosmopolityczne upodobania i styl życia ówczesnych wyższych sfer w Portugalii. Są to utwory kameralne wykonywane na żywo przez kwintet fortepianowy. Wydaje mi się, że wobec wielowątkowości akcji i wieloosobowego zespołu baletowego bardziej odpowiednim byłby jednak udział orkiestry. 

                                                                           Lesław Czapliński