W bieżącym roku Filharmonia Zielonogórska obchodzi swój 70. jubileuszowy sezon. Początki „muzykowania” w stolicy województwa lubuskiego zaczęły się w 1956 roku, kiedy powstało stowarzyszenie „Orkiestra Symfoniczna w Zielonej Górze”. Tworzyli ją w dużej części pasjonaci muzyki nie tylko z Zielonej Góry, ale również z okolicznych miasteczek m.in. Nowej Soli, Wschowy, Zbąszynka. Inauguracyjny koncert miał miejsce 29 maja 1956 roku pod dyrekcją Mieczysława Tomaszewicza i spotkał się z dużym zainteresowaniem mieszkańców. Orkiestrę upaństwowiono w 1961 roku, wtedy zespół otrzymał własną siedzibę w zabytkowym budynku z 1900 roku w centrum Zielonej Góry, a większość jego składu stanowili zawodowi muzycy. Orkiestrą przez wiele lat kierował Zygmunt Hassa. W lutym 1974 roku za dyrekcji Kazimierza Morskiego uzyskała status Filharmonii, a w kolejnych latach 1980-1986 kierował nią Szymon Kawalla.

W wrześniu 1982 roku Filharmonii Zielonogórskiej nadano imię wybitnego współczesnego polskiego kompozytora Tadeusza Bairda. Dyrektorem naczelnym i artystycznym Filharmonii od 1 września 1986 roku do 31 sierpnia 2021 roku był dyrygent i kompozytor Czesław Grabowski. Podczas jego dyrekcji powstał nowy budynek administracyjny, a w 2004 roku została oddana do użytku Sala Koncertowa w Międzynarodowym Centrum Muzycznym „Wschód-Zachód” mieszcząca około 400 osób. Widownia w starym budynku, obecnej Sali Kameralnej, mieści tylko dwustu melomanów. Po przejściu na emeryturę po 35 latach Czesława Grabowskiego i po wygranym konkursie na to stanowisko, funkcję dyrektora Filharmonii Zielonogórskiej objął 1 września 2021 roku Rafał Kłoczko – dyrygent, kompozytor, aranżer i manager kultury. Koniec jego pięcioletniej kadencji przypadł podczas tegorocznego Jubileuszu 70. lecia Filharmonii. Podczas niej powstało wiele interesujących wydarzeń artystycznych, wyróżniających się w skali ogólnopolskiej. Zaliczyć do nich należy: Weekend z Niepodległą (od 2021 roku), Miesiąc Kobiet (od 2022 roku), Strings Festival Zielona Góra (dawniej: Festiwal Mistrzowie Polskiej Wiolinistyki), Festiwal Klasyka bez Granic (dawniej: Dni Muzyki nad Odrą) i edycje Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego im. Tadeusza Bairda z 2024 i 2025 roku. Niezależnie od blisko stu koncertów symfonicznych, była szeroko prowadzona działalność popularyzująca muzykę w środowisku dzieci przedszkolnych, szkolnych i młodzieży poprzez cykle takie jak: Muzyczne Raczkowanie i Filharmonia Juniora (wspólnie z Filharmonią Gorzowską), Szkolne Koncerty Symfoniczne, Zielonogórska Akademia Muzyki.
W kolejnych sezonach artystycznych na estradzie Filharmonii występowali najwybitniejsi śpiewacy, dyrygenci i muzycy z Polski i zagranicy m.in. Aleksandra Kurzak, Tomasz Konieczny, Tomasz Strahl, Jakub Jakowicz, Daniel Smith, Simon Zhu, Yibai Chen, Marc-André Teruel, Bassem Akiki, Szymon Nehring, Jakub Przybycień, Amelia Maszońska, Nimrod David Pfeffer, Marek Pijarowski, Antoni Wit, Krzysztof Jakowicz, Aleksandra Świgut, Anna Sułkowska-Migoń, Tadeusz Wojciechowski.
Działania Filharmonii Zielonogórskiej szczególnie były docenione przez melomanów, którzy do ostatniego miejsca wypełniali sale koncertowe, a także krytyków i komentatorów życia muzycznego szeroko opisywane w mediach regionalnych i ogólnopolskich. Tegoroczny sezon 70. lecia Filharmonii Zielonogórskiej ma charakter szczególny – jubileuszowy program instytucji podkreśla wieloletnią tradycję i rangę obchodów. Wśród najważniejszych wydarzeń, które zostały zaplanowane to koncerty artystów z absolutnej światowej czołówki, którzy od wielu lat systematycznie występują na najbardziej prestiżowej na świecie scenie operowej świata – Metropolitan Opera w Nowym Jorku, gdzie przynoszą chwałę polskiej sztuce lirycznej.
Są to niepowtarzalne koncerty z udziałem Aleksandry Kurzak, sopranistki należącej do grona najważniejszych polskich artystek występujących na międzynarodowych scenach operowych oraz Piotra Beczały, jednego z najwybitniejszych tenorów współczesnej sceny operowej. Wcześniej na scenie Filharmonii Zielonogórskiej wystąpił podczas Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego im. Tadeusza Bairda Tomasz Konieczny, bas-baryton, uważany za jednego z najwybitniejszych śpiewaków wagnerowskich na świecie, który jednocześnie od czterech sezonów jest inicjatorem i dyrektorem artystycznym Baltic Opera Festival.

Kalendarze ich są zapełnione na wiele lat naprzód. La Scala, Royal Opera House, Wiener Staatsoper, Bayreuth Festival, Salzburger Festspiele, koncerty na całym świecie… Wielką niespodzianką i zaskoczeniem dla melomanów zielonogórskich była wyjątkowa wystawa fotograficzna w foyer filharmonii Marcella Sembrich-Kochańska. Polka, Artystka Świata autorstwa Juliusza Multarzyńskiego. Przypomniała ona artystkę, która zapoczątkowała występy polskich śpiewaków na tej legendarnej scenie, swoim debiutem w drugim przedstawieniu, w tytułowej partii Łucji z Lammermooru Donizettiego podczas otwarcia Metropolitan Opera w 1883 roku.
Była związana z tą sceną przez 25 lat i wystąpiła na niej 487 razy. Na wystawie można było zobaczyć dedykowane dla niej listy i życzenia m.in. od Heleny Modrzejewskiej, Ignacego J. Paderewskiego, Enrico Caruso, Giacomo Pucciniego, Giuseppe Verdiego, Johanna Straussa, Richarda Straussa, Gustawa Mahlera, Johannesa Brahmsa, Siergieja Rachmaninowa, Hansa von Bülowa, wynalazcy Thomasa Alva Edisona i prezydenta Stanów Zjednoczonych Theodora Roosevelta.

Pokazane były fotografie artystki, miejsc w których się wychowywała i dorastała, fotografie jej partnerów scenicznych, a wśród nich Adama Didura, Jana i Edwarda Reszke. Warto przypomnieć śpiewaków, którzy z wielkim powodzeniem reprezentowali naszą sztukę wokalną na tej scenie w późniejszych latach, myślę tu o Janie Kiepurze, Teresie Żylis-Garze, Wiesławie Ochmanie, Stefanii Toczyskiej, Teresie Wojtaszek-Kubiak, Zdzisławie Donat, Ewie Podleś, Hannie Lisowskiej, Andrzeju Dobberze, Mariuszu Kwietniu i Arturze Rucińskim. Wróćmy jednak do teraźniejszości, do 10 kwietnia, kiedy w koncercie Głos, który wzrusza wystąpił Piotr Beczała. Przyjechał do Zielonej Góry w trakcie intensywnego sezonu koncertowo-operowego.
Wcześniej wystąpił w Baden-Baden w najnowszej produkcji Osterfestspiele, kreując tytułową rolę w Lohengrinie Richarda Wagnera, aby zaraz po koncercie udać się do Barcelony na recital w Palau de la Música Catalana z pianistką Sarah Tysman, a następnie do Monachium na serię spektakli Trubadura Verdiego w Bayerische Staatsoper i Andrea Chénier Umberta Giordana w Teatro Pérez Galdós w Las Palmas oraz na występ w ramach cyklu „Wielkie Głosy” w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej.

Orkiestrę Filharmonii Zielonogórskiej poprowadził Bassem Akiki, urodzony w Libanie dyrygent i kompozytor, który kształcił się w Bejrucie, Krakowie i Wrocławiu. Współpracuje on z najważniejszymi scenami operowymi m.in. Royal Ballet and Opera w Londynie, Operą Królewską La Monnaie w Brukseli, Filharmonią w Paryżu czy z operami narodowymi w Amsterdamie i Helsinkach. W czerwcu poprowadzi Toskę na Placu Centralnym w Warszawie z udziałem Sonyi Yonchevy i Jonathana Tetelmana, a także koncert, w którym Lang Lang wykona Koncert fortepianowy Beethovena. Piotr Beczała zaprezentował arie z oper Moniuszki, Verdiego, Pucciniego, Mascagniego i Giordana – od lirycznych po najbardziej dramatyczne.
Orkiestra mistrzowsko zagrała Tańce góralskie z Halki Moniuszki, Marsz triumfalny z Aidy i uwerturę z Mocy przeznaczenia Verdiego, oraz intermezza z Cavallerii rusticana, Manon Lescaut, Fedory i Suor Angeliki pod batutą Bassema Akiki wywołując, wielki zachwyt publiczności. Piotr Beczała zaczarował i wzruszył zielonogórską publiczność. Niekończące się owacje na stojąco oraz niezliczone bisy były najpiękniejszym podziękowaniem za to niezwykłe spotkanie muzyczne, za wspólne przeżywanie muzyki z artystą światowego firmamentu. Zgromadzeni tłumnie po występie melomani pragnący zdobyć autograf i poprosić o pamiątkową fotografię przekonali się jak bardzo skromnym i ujmującym w bezpośrednim kontakcie jest człowiekiem, jak bliskość i bezpośredni kontakt z publicznością jest dla niego ważny i cenny. Bez wątpienia był to wieczór, który zostanie zapamiętany na bardzo długo i będzie się zaliczał do jednych z najważniejszych wydarzeń w całej historii Filharmonii Zielonogórskiej.

Kolejnym jubileuszowym wydarzeniem będzie koncert Aleksandry Kurzak Głos, który oczarowuje, zaplanowany na 15 maja 2026 roku. Będzie to drugi występ artystki w Filharmonii Zielonogórskiej – po raz pierwszy zaprezentowała się w maju 2024 roku. Niedawno zadebiutowała jako tytułowa Turandot w Florida Grand Opera, a aktualnie występuje w Metropolitan Opera w Nowym Jorku – najpierw jako Madama Butterfly, a następnie jako Mimi w La Bohème. Po koncercie w Zielonej Górze wystąpi na Międzynarodowym Festiwalu Muzycznym „Praska Wiosna” w Teatrze Narodowym w Pradze oraz w Teatro di San Carlo w Neapolu, gdzie będzie tytułową Adrianną Lecouvreur Francesca Cilei. Artystce towarzyszyć będzie Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Zielonogórskiej pod batutą Rafała Kłoczki. Kamienną rocznicę obchodów Filharmonii Zielonogórskiej zakończy koncert, który odbędzie się dokładnie 70. lat po historycznym koncercie zielonogórskich filharmoników z 29 maja 1956 roku. Rozpocznie go Maestro Czesław Grabowski, który zadyryguje własnym, skomponowanym specjalnie na tę okoliczność utworem. Następnie pochodzący z Zielonej Góry Jakub Przybycień, aspirujący do światowej kariery, zaprezentuje dzieło napisane przez Tomasza Opałkę. Pierwszą część koncertu zakończy poemat symfoniczny Pieśń bez słów skomponowany i zadyrygowany przez Rafała Kłoczkę.
W drugiej części koncertu usłyszymy IX Symfonię d-moll Ludwiga van Beethovena, dzieła które zabrzmiało przed dwudziestoma laty podczas otwarcia Sali Koncertowej Międzynarodowego Centrum Muzycznego. Wykonaniem tym pożegna się z Filharmonią Rafał Kłoczko, który od początku przyszłego sezonu obejmie funkcję dyrektora Teatru Wielkiego w Łodzi. Ten wielopokoleniowy koncert, kończący obchody 70. lecia filharmonii zaproponował odchodzący dyrektor, chcąc podkreślić, że historia instytucji to historia ludzi którzy ją współtworzyli i tworzą, aby stał się on symbolicznym połączeniem przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

Myślę, że żegnając się z Filharmonią Zielonogórską Rafał Kłoczko pozostawia trwały ślad swojej działalności. Filharmonia ma dzisiaj swoją markę, którą zbudował wspólnie z muzykami, administracją, technikami, wszystkimi współpracownikami i występującymi tu artystami chętnie powracającymi do Zielonej Góry. Konsekwentnie i różnorodnie promował twórczość patrona – Tadeusza Bairda. Stworzył bardzo atrakcyjne miejsce na mapie kulturalnej Zachodniej Polski.
Juliusz Multarzyński