Ale potraktowane tym razem z przymrużeniem oka. I wpisane w pełny sezon, obejmujący okres od wakacji do wakacji. Wakacji, które dla wykreowanej przez kapitał tzw. klasy średniej stanowią ciężki i często traumatyzujący obowiązek, a zarazem świecki rytuał.

Towarzyski i kondycyjny, będący sprawdzianem mającym potwierdzić osiągniętą pozycję. Przechodzi go para ucieleśniana przez Dorotę Segdę i Zbigniewa W. Kaletę, którego emblematycznym rekwizytem stają sandały, które wie, że światowym obyczajem należy zakładać na bosą stopę, bez skarpetek, choć czyni to również przez resztę Roku z życia codziennego Europy Środkowo-Wschodniej. Jego rytm wyznaczają ważne w tym kraju daty i obchody.
A więc początek roku szkolnego już na zawsze zrosły z martyrologią wojny, której rocznica wybuchu z nim się pokrywa, nekrofiliczne zaduszki, wreszcie misterium bożonarodzeniowej wigilii, wywołującej urazy na miarę tych wakacyjnych, tym razem w odniesieniu do relacji rodzinnych i sąsiedzkich. Do tego stopnia, że syn przywołanej pary chce się powiesić na choince, a jej samej jako „totalnej opozycji“ przychodzi skonfrontować się z prawicowym otoczeniem, ponieważ przedstawienie powstało za rządów PiS-u w 2018 roku.

Komizm ogniskuje się wokół pure nonsensowych sytuacji (wspomniana z synem) oraz typowych dla Polski fenomenów jak między innymi szkoła czy polscy mężczyźni i ich matki. Tym ostatnim monolog poświęca Anna Radwan, brawurowy, choć ocierający się o poetykę kabaretowego skeczu. Wiele humoru wnosi plebejska postać grana przez Dorotę Pomykałę. Za przejaw polskiej megalomanii uznać móżna, że krajowe doświadczenia aspirują do objęcia sobą całej Europy Środkowo-Wschodniej jak to ujęto w tytule.

Widowisko Pawła Demirskiego i Moniki Strzępki w krakowskim Starym Teatrze charakteryzuje właściwa dla nich paradoksalność. Z jednej strony powiew staroświeckości wnosi rzadkie dziś wykorzystanie kurtyny, rozsuwanej i zsuwanej na początku i końcu obydwu części przedstawienia. Z drugiej jego rytm tworzy dynamiczna scenografia Arka Ślesińskiego wprawiana w ruch przez obrotową scenę. Po rozpadzie tego scenicznego duetu Monika Strzępka wstąpiła do stworzonego przez siebie samą świata przedstawionego, wcielając się w jedną z postaci i tym samym debiutując w nowej roli...
Lesław Czapliński