Przegląd nowości

Romantyczna opowieść orientalna

Opublikowano: sobota, 14, marzec 2026 11:53

Korsarz Adolphe'a Adama po bez mała pół wieku  powrócił na scenę Opery Śląskiej. Przede wszystkim francuski kompozytor jako autor Giselle z 1841 roku, choć zabrzmi to jak oksymoron, był twórcą klasycznego baletu romantycznego. Wspomniany utwór należy zaś do żelaznego repertuaru teatrów operowych na całym świecie. Z kolei 15 lat później powstała przełożona na sztukę tańca orientalna powieść poetycka George'a Byrona, poprzedzona operową wersją Giuseppe Verdiego.

 

Korsarz,Opera Slaska 5

 

Również w odniesieniu do twórczości baletowej i wizji scenicznych mówić można o wykonawstwie historycznym, a więc odtwarzającym pierwowzory z przeszłości. W przypadku bytomskiej inscenizacji nie jest to choreografia Josepha Mazilliera z paryskiej prapremiery w 1856 roku, lecz częściowo do niej nawiązująca, o dziewięć lat późniejsza petersburska Mariusa Petipy, który w swoim czasie sam występował w tytułowej partii.

 

Korsarz,Opera Slaska 6

 

Również oprawa sceniczna, a więc dekoracje Pawła Dobrzyckiego i kostiumy Emila Wysockiego posiadają tradycyjne znamiona, stanowiąc dosłowną ilustrację kolejnych miejsc akcji: wschodniego targu niewolników, seraju Seida Paszy. A może raczej odwołują się do dziewiętnastowiecznych klisz przedstawieniowych w tym zakresie? W tle natomiast pojawiają się marynistyczne motywy właściwe dla malarstwa holenderskiego.


Uwerturze towarzyszy zaś obraz korsarskiej łodzi określający w ten sposób środowisko akcji. Dzięki przyjęciu takich założeń prawie bez reszty można skupić się na podziwianiu nieprzeciętnych umiejętności artystów Opery Śląskiej w zakresie techniki tańca klasycznego. A zespół posiada na tyle wyróżniających się solistów, by móc wystawić dwie równorzędne obsady.

 

Korsarz,Opera Slaska 7

 

Charakterystyka postaci oparta jest na przyporządkowaniu im tylko właściwych figur. O tym, że Konrad, tytułowy korsarz, w osobie Alberta Pecetta, oraz Medora w ujęciu Clary Ushizaki, są sobie przeznaczeni, świadczyć może podobieństwo ich układów, w których dominują piruety kreślone ze znaczną precyzją i niekiedy w zawrotnym tempie.

 

Korsarz,Opera Slaska 8

 

Na długo zapada w pamięci ich Adagio poprzedzające uśpienie mężczyzny, z przepięknymi, drobnymi krokami na puentach baleriny. W wykonaniu Francesca Pia Tosta pokrętna natura Birbanta, omotającego Konrada i w końcu posuwającego się do zdrady, znajduje wyraz w okrążaniu sceny w obrotach wokół własnej osi, składających się na ciąg coupes jetés, a Wiktor Perdek jako Lankedem, przebiegły i bezwzględny handlarz żywym towarem, swoją brutalną pewność siebie demonstruje poprzez pas battu czyli uderzanie łydkami o siebie. Medora, Gulnara i Zulmea, trzy greckie branki, wielokrotnie występują w sztywnych klasycznych paczkach, w swoich pas de trois imponując efektownym poruszaniem się na puentach.


Nie mniej odpowiedzialne zadania przypadają także koryfejom w charakterystycznych tańcach z udziałem korsarzy i niewolnic, a w scenach zbiorowych właściwego kolorytu i tła dostarcza corps de ballet.

 

Korsarz,Opera Slaska 9

 

Na przykład w dodanym po śmierci kompozytora divertissement do muzyki Léo Delibesa, przybierającego postać typowo nokturnowej sceny z sylfidami w zespołowym tańcu z girlandami, przedzielanym przez wariacje poszczególnych solistek. Kończy natomiast kameralna scena pas de deux pary głównych bohaterów, zyskująca formę ich miłosnego duetu jako apoteozy zamiast zwyczajowej cody.

 

Korsarz,Opera Slaska 10

 

Od strony muzycznej nad przebiegiem i koordynacją ze sceniczną akcją czuwał Piotr Mazurek. Może na początku strojenie instrumentów dętych pozostawiało nieco do życzenia, ale te niedostatki rekompensowały ustępy o burzliwym charakterze, których dramatyzm budował pożądane napięcie, a także odwołujące się do malarstwa dźwiękowego, choć w znacznej mierze nie jest to partytura autonomiczna, lecz funkcjonalna, pomyślana głównie z myślą o potrzebach tancerzy. I rola dyrygenta w dużym stopniu sprowadza się do zapewnienia im wygodnego podkładu rytmicznego. 

                                                                    Lesław Czapliński