Przegląd nowości

„Dialogi karmelitanek” Poulenca w Kopenhadze – historyczny obraz ze współczesnym apelem

Opublikowano: czwartek, 12, luty 2026 16:35

Dialogi karmelitanek Francis Poulenca (1899-1963), to opera o 16 zakonnicach straconych na gilotynie podczas rewolucji francuskiej w roku 1784. Poulenc napisał ją na krótko po zakończeniu II wojny światowej, w niespokojnym, jak dzisiaj, świecie, gdzie wciąż się prześladuje ludzi za ich wiarę. Jest to opera wyjątkowo statyczna, oparta głównie na rozmowach i rozważaniach na tematy filozoficzne: o życiu, śmierci, realizacji jednostki w odizolowaniu od świata, a przede wszystkim o strachu, który obcina nam skrzydła i zabiera oddech, strachu, który można złagodzić siłą wiary.

 

Dialogi karmelitanek 1

 

Strach, również ten wewnętrzny, można jednak okiełznać, zwłaszcza w sytuacjach ekstremalnych. Bohaterki tej historii, wliczone później w grono świętych, nie godzą się na kompromis, nie wypierają się swej wiary i swego powołania. Opera powstała na zamówienie teatru La Scala w Mediolanie, prapremiera miała miejsce w roku 1957.

 

Dialogi karmelitanek 2

 

Wkrótce wystawiano ją na wielu scenach, w Polsce dopiero po roku 1989 roku. W Danii grano ją poprzednio w 1997 roku. Dialogi karmelitanek to niełatwa opera i wymaga ona wiele od widza. Statyczność akcji, podzielonej na poszczególne obrazy, odczuwana jest bardzo intensywnie, bo znamy zakończenie: męczeńską śmierć zakonnic. Wolno płynąca akcja w klaustrofobicznej izolacji zastaje nagle przerwana: zdziczały, żądny ofiar tłum wdziera się do klasztoru i od tego momentu rozpoczyna się powolna agonia odizolowanych od świata kobiet. 


Kiedy decydują się na męczeńską śmierć czeka je tylko powolna droga na szafot: z ogolonymi głowami, w białych halkach, jedynie z sandałami w ręku, zakonnice śpiewają hymn Salve Regina, w akompaniamencie dramatycznej muzyki, która, w miarę, jak jedna po drugiej znikają w czeluści wiodącej na szafot, ucisza się i milknie. Po każdym świście gilotyny ubywa jeden głos z chóru, aż w końcu zostaje sama główna bohaterka, Blanche, która znika jako ostatnia. Zakończenie opery nie ma sobie równych: oklaski po opadnięciu kurtyny wydają się bardzo nie na miejscu.

 

Dialogi karmelitanek 5

 

Kopenhaskie przedstawienie wyreżyserowane zostało przez Australijczyka Barrie Kosky, minimalistyczne, klaustrofobiczne niemal, staje się współczesną historią o nie godzeniu się z brutalnością otaczającej nas rzeczywistości i poszukiwaniu wewnętrznego spokoju. Barrie Kosky jest jednym z najbardziej „wziętych” współczesnych reżyserów operowych, wersja pokazana w Kopenhadze jest powtórzeniem produkcji z Festiwalu w Glyndebourne w roku 2023. 

 

Dialogi karmelitanek 4

 

Scenografia jest bardzo prosta: wysokie, skośnie umieszczone, brudne ściany, dopuszczają jedynie małe promyki światła ze świata poza klasztorem. W miarę, jak akcja posuwa się w stronę zagłady, po murach z prawej strony zaczyna ściekać czarna (a może zielona) ciecz, tak jakby same mury zaczęły krwawić. To ten mur zostaje nagle zwalony przez rewolucyjne hordy. Na specjalną uwagę zasługuje czasowe umiejscowienie opery. 


Zaczyna się ona w kostiumach z końca XVIII wieku, by już w chwili wstąpienia Blanche do klasztoru przemieścić się w czasy współczesne. Rekwizyty mówią o tym pierwsze: plastykowe miseczki, elektryczne żelazko, skrócone habity zakonnic. Drewniane klęczniki są wciąż te same, tak jak i mury izolujące akcje. W momencie wtargnięcia tłumu nie mamy już wątpliwości, jesteśmy w naszych czasach, a kiedy zakonnice zmuszone zostają do założenia ubrań cywilnych, pojawiają się wszystkie w chustach zawiązanych na sposób arabski.

 

Dialogi karmelitanek 3

 

W ten sposób reżyser przypomina nam, że historia się powtarza, i że również dzisiaj giną ludzie za swą wiarę. Przedstawienie można reżyserować na dowolny sposób, interpretacje mogą być rożne, niezmienna jest jednak muzyka, tej przerobić się nie da. A muzyka Poulanca jest zarówno piękna, jak i wstrząsająca, zmienna i spełnia podobną rolę, jak ścieżka dźwiękowa filmu. Na dodatek jest tu wiele „pauz” w akcji, gdzie orkiestra komentuje i przepowiada wydarzenia.

 

Dialogi karmelitanek 6

 

Śpiewali zarówno „domowi” jak i zakupieni soliści: doskonała Rosjanka Elena Tsallagova kreowała rolę Blanche. Wybitne były obie przeorysze: Doris Lamprecht i Sine Bundgaard. Wyróżniały się również Diana Haller jako Siostra Maria i Juliana Zara jako Constance. Orkiestrą dyrygował Asher Fisch. Dialogi Karmelitanek to wybitne dzieło robiące na widzu ogromne wrażenie. Fakt, że treść opery wydaje się dotyczyć również naszej współczesności, pozostaje w świadomości widza długo po opuszczeniu teatru.

                                                                               Eva Maria Jensen