Przegląd nowości

Dwadzieścia spojrzeń Rogera Muraro na cykl Messianowskich Medytacji

Opublikowano: środa, 04, luty 2026 10:33

Roger Muraro po zmierzeniu się z obydwoma koncertami Ravela na piątkowym i sobotnim koncertach Filharmonii Krakowskiej, postanowił zaprezentować pełny cykl fortepianowych Dwudziestu spojrzeń Dzieciątka Jezus Oliviera Messiaena w poniedziałek we Floriance, auli krakowskiej Akademii Muzycznej. Wydaje mi się, że dziś należy je traktować jako utwory muzyki absolutnej. Zresztą szóste ogniwo cyklu przybiera formę nieoczywistej fugi, a finałowe przetworzenia, po którym dopiero następuje ekspozycja.

 

Roger Muraro

 

Dzisiaj autorskie komentarze tchną bowiem zbyt naiwną i nieznośną dewocją. Messiaen jako przez sześćdziesiąt lat organista w paryskim kościele Sainte-Trinité, jak wcześniej Bruckner w Linzu, przyzwyczaił się do improwizowania na tym instrumencie. Skutkiem tego było swobodne podejście do czasu muzycznego, usiłujące przezwyciężyć jego upływ. Stanowiące rodzaj nieśpiesznego zatopienie się w jego dłuższych przedziałach, posiadających znamiona dźwiękowych medytacji. Odznaczają się one operowaniem dźwiękowymi plamami oraz gęstą fakturą, charakterystyczną dla stylu kompozytorskiego Messiaena. 


Łączą je powracające motywy melodyczne i harmoniczne, odwołujące się między innymi do śpiewu ptaków, ale nieodżegnujace się też od quasi-tanecznych, zapewniając rozbudowanemu cyklowi wewnętrzną spoistość. Pod palcami Rogera Muraro fortepian zdawał się przekraczać swe techniczne uwarunkowania i możliwości, brzmiąc nieomal symfonicznie, zwłaszcza w ogniwach dziesiątym i szesnastym. Stąd w przerwie nieodzowną okazała się interwencja stroiciela.

 

Olivier Messiaen

 

Kiedy indziej, w ogniwach piętnastym i siedemnastym, dobywał jednak z instrumentu nieomal impresjonistyczną grę subtelnych barw, a pamietać należy, iż autor cyklu odznaczał się synestezją, przypisując utworom określone kolory, co znalazło nawet odzwierciedlenie w tytule jednej z jego kompozycji - Barwy niebiańskiego miasta. Czy podobnie zagrałby ten cykl Franz Liszt, nadając mu zbliżony kształt brzmieniowy, gdyby żył o stulecie później? Zwłaszcza że uchwytne są związki tego dzieła z Etiudami transcendentalnymi węgierskiego wirtuoza. Z kolei przed prawie czterdziestu laty na zorganizowanym z inicjatywy muzykologa Jerzego Stankiewicza Festiwalu Messiaena w Krakowie bardziej skameralizowane ujęcie Dwudziestu spojrzeń na Dzieciątko Jezus, nieepatujące brzmieniową potęgą, zaproponował Jerzy Godziszewski.

                                                            Lesław Czapliński