Przegląd nowości

Premiera w Pawilonie Tańca

Opublikowano: czwartek, 29, styczeń 2026 21:07

Polsko-litewski projekt zapoczątkował tegoroczny program wydarzeń artystycznych w nowo utworzonym warszawskim Pawilonie Tańca i innych sztuk performatywnych. Chodzi o 45-minutowy spektakl STORM, co oznacza burzę, solową pracę Pawła Sakowicza. Spektakl powstał na podstawie materiału choreograficznego, który artysta zaprezentował w Pałacu Sapiehów w Wilnie podczas wernisażu grupowej wystawy Breaking the Joints. Litewscy współautorzy wspomogli ten oryginalny występ przygotowując muzykę (Agnė Matulevičiūtė), kostium dla Pawła Sakowicza (Elena Marija Veleckaitė) oraz oprawę świetlną (Julius Kuršys).

 

Storm 1

 

Najważniejsza jest jednak strona taneczna opracowana i energicznie zaprezentowana na parkiecie przez artystę znanego z wielu oryginalnych projektów. Paweł Sakowicz eksploruje historię tańca i rozmaite przywłaszczenia kulturowe w choreografii. Jego badania i inspiracje związane są z intensywną aktywizacją różnych części ciała. W spektaklu STORM głównym tematem stają się biodra. Sakowicz tłumaczy to m.in. swoimi doświadczeniami z tańcami latynoamerykańskimi, gdzie ruchy bioder mają istotne znaczenie. Można się tu doszukiwać rozmaitych skojarzeń, np. erotycznych, feministycznych, on sam natomiast zwraca uwagę także na obrazy przestylizowanych postaci z filmu lat 40. W jego choreografii dają się zauważyć energiczne i dosyć forsowne ewolucje, które można by kojarzyć także z Disco Dance zaliczanym obecnie do tańca sportowego. Popisowym wyczynem jest tu np. „miękki” upadek na plecy, czy też figury będące jakby zapowiedzią do akrobatycznego tańca Breakdance. W programie widoczne są też podobne figury prezentowane w poetyce zwolnionych obrazów filmowych.


Tańcowi towarzyszy współczesna muzyka z pogranicza techno czy też pokrewnych Vangelisowi lirycznych nostalgii. Agnė Matulevičiūtė swobodnie rozwija ścieżkę dźwiękową z wyraźnie elektronicznym rodowodem.

 

Storm 2

 

Kompozytorka związana z Litewską Akademią Muzyki i Teatru i zagranicznymi ośrodkami w swoich kompozycjach często używa dźwięków syntezatorów modułowych i analogowych ze swojej kolekcji z lat 80. Na fotografiach widzimy ją np. grającą na instrumencie elektronicznym, thereminie, odmianie francuskich „Fal Martenota” z 1928 roku.

 

Storm 3

 

Rytmiczne elementy tańca disco artysta realizuje w bluzie z wymalowanym szkieletem ludzkim, to zatem można tłumaczyć jako „taniec szkieletów”. Bardziej łagodne sekwencje dźwiękowe po „zrzuceniu kośćca” odbywają się już w koszulce będącej zobrazowaniem układu mięśniowego, nawet z symboliczną „drabinką” na brzuchu. Szkoda, że projektantka kostiumu zajęła się tylko wizerunkiem artysty do pasa, dolną część ubioru stanowią zwykłe dżinsy, niestety nie najlepiej poddające się cielesnym ewolucjom tancerza. Pokaz STORM mógłby być nie tylko spektaklem do oglądania, ale także stanowić zachętę do ćwiczeń fizycznych, oczywiście dostosowanych do możliwości nieprofesjonalnych wykonawców.

                                                                Joanna Tumiłowicz