Przegląd nowości

Trzeba samemu zjeść tę żabę?... - Boska komedia 2025

Opublikowano: poniedziałek, 15, grudzień 2025 21:37

Zniechęcony niegdyś szelestem papieru towarzyszącym scenicznemu wygłaszaniu Wielkiej Improwizacji, rzuciłem pomysł, że być może wyjściem byłoby ujęcie jej w formie rapu? Słowo się rzekło i Teatr Polski w Poznaniu „dowiózł“ rap do Mickiewicza. Co prawda nie do Dziadów, lecz Pana Tadeusza. 

 

Boska komedia 31

 

Swego czasu chorwaccy spółdzielcy rolni ze wsi Głucha Dolna wystawili Hamleta, dlaczego więc mieszkańcy na przykład Wilkowyj nie mogliby obrać za cel narodowej epopei? Wydaje się to być kluczem do powstania Nowego PANA TADEUSZA, tylko że rapowego (Scen. i reż. Kamil Białaszek. Dek. Łukasz Mleczak. Kost. Jolanta Łobacz. Chor. Bartosz Dopytalski. Muz. Mateusz Augustyn, Natura 2000 (Maksymilian Śliwiński, Agata Zygmańska, Bartek Klimek, Wojciech Pindur, Stanisław Śliwński, Tomasz Śliwiński). Czyżby zatem odległą inspirację stanowiła Fredrowska przeróbka powieści Cervantesa jako „Nowy Don Kiszot czyli Sto szaleństw“, farsa ze śpiewami?


Zwłaszcza że w poznańskim spektaklu pada słynny cytat z innej komedii tego autora, a mianowicie „Niech się dzieje wola nieba, z nią zawsze zgadzać trzeba“. W znacznej mierze mamy w nim do czynienia z nowym rodzajem muzyki scenicznej, a mianowicie rap operą. Jak w  rodzaju artystycznym, będącym jej poprzednikiem, fabuła stanowi zaledwie pretekst dla numerów utrzymanych we wspomnianej manierze wykonawczej. Poza tym płaska scena przypomina bardziej estradę, a w przeważającej mierze stojąca publiczność podejmuje z artystami rytmiczne interakcje.

 

Boska komedia 32

 

Akcja posiada luźny związek z literackim pierwowzorem i stanowi sieć odniesień do współczesności. Skoro Hrabia, w ramach reprywatyzacji starający się odzyskać zamek przodków, obdarzony został przydomkiem „Bonżura“, to już wiadomo z kim ma się kojarzyć Sędzia i jego poplecznicy, przy czym nie pozostawiają wątpliwości w tym względzie wyświetlane na tylnym ekranie znaczące układy gwiazdek w scenie pacyfikacji ustawki, której postać przybiera starcie pomiędzy tymi dwoma obozami. 


Toczy się ono jakby w zwolnionym tempie, za tło dźwiękowe mając nostalgiczny Polonez Wojciecha Kilara z filmu Andrzeja Wajdy. Odzwierciedleniem obyczajowych zmian, jakie zaszły od czasów Kochajmy się, hasła dwunastej, ostatniej księgi „starego“ Pana Tadeusza, jest transseksualny Jankiel w osobie aktorki, która, zamiast koncertu na cymbałach wykonuje antywojenny song, oraz udziela ślubu jednopłciowej parze.

 

Boska komedia 33

 

Czyżby Fredro i jego Gwałtu, co się dzieje! znowu patronowali i tym rozwiązaniom? Na koniec warto wspomnieć, że, niczym Orkiestra Symfoniczna z Birmingham, również poznańscy aktorzy na początku spektaklu tym razem zwyczajowo nie wzbraniają robienia zdjęć i filmów w jego  trakcie, lecz wręcz zachęcają do nich, byle nie całości, bo mogłoby to odebrać im widzów.

                                                                Lesław Czapliński