Przegląd nowości

Oskarżone Państwo Polskie - Parasądowa agitka - Boska komedia 2025

Opublikowano: piątek, 12, grudzień 2025 22:40

Przed Trybunałem Sumień toczy się rozprawa przeciwko Państwu Polskiemu o nieludzkie traktowanie migrantów usiłujących przedostać się do Unii Europejskiej. Dramat sądowy, jakim jest przedstawienie Michała Zadary Sytuacja graniczna, toczy się więc między trzema postaciami tworzącymi postępowanie procesowe. Sędziną (Maja Ostaszewska), Prokuratorką (Barbara Wysocka), oraz Obrońcą (Mateusz Janicki). Ten ostatni podkreśla, że swoją funkcję pełni z urzędu. Oskarżycielka natomiast przypisuje sobie, iż przemawia w imieniu obywateli, co jest  uroszczeniem z jej strony, gdyż nie wszyscy podzielają jej opinie. Niewątpliwie reprezentuje zaś stanowisko autorów spektaklu, mimo pewnych prób zachowania pozorów bezstronności. Oskarża się państwo, rząd, a właściwie kolejne rządy, i straż graniczną, natomiast pomija się, jeśli nie celowo przemilcza, co jest powodem całego kryzysu. A mianowicie, iż przestępstwem jest nielegalne przekraczanie granicy w niewyznaczonych do tego celu miejscach. I że odstąpienie od tego wymogu doprowadziłoby do przerwania tamy i uruchomienia nieprzerwanego strumienIa niekontrolowanej migracji.

 

Boska komedia 24

 

Poza tym zakwestionowałoby to zasadność stosowania się do oficjalnych procedur jak staranie się o wizę i wnoszenie związanych z tym opłat, skoro granicę można pokonać w każdym czasie i w każdym miejscu. A nie wszyscy podejmujący tego rodzaju próby są „osobami uchodźczymi“, jak określa ich Prokuratorka, stosując ideologiczną manipulację, podczas gdy Sędzina używa bardziej neutralnego pojęcia migrantów. Rozumiałbym, gdyby prawo do międzynarodowej ochrony na przejściach granicznych przysługiwalo Afgańczykom, którzy mogliby wykazać, iż współpracowali z siłami zachodnimi i z tego powodu są prześladowanymi w swoim kraju, gdyż jest to moralny obowiązek z naszej strony w związku z wdaniem się przez nas w amerykańską awanturę interwencyjną z udziałem naszych najemników. Pozostali zaś usiłują nielegalnie sforsować granicę niejako na własną odpowiedzialność, zwłaszcza ponawiając ten proceder. Rasistowskim zaś jest przypisywanie im, iż pozostają tego nieświadomi. Za demagogiczne należy też uznać argument, że stojący za murem są na polskim terytorium i przysługuje im prawna opieka, bo bariera ta nie stoi dokładnie na linii granicznej, lecz 1,25 metra od niej. Znamienne, iż jednocześnie wspomina się o białoruskich aktywistach, którzy uratowali chorego chłopca, co zadaje kłam uproszczonym opiniom o tamtym państwie, skoro mogą się oni przedostać do strefy przygranicznej, co u nas przez jakis czas było niemożliwe. Pomimo tendencyjności, nie sposób przedstawieniu odmówić sugestywności, skoro posiada tak doborową obsadę. Mimo to przez trójkę postaci przezierają osobiste poglądy aktorów, a wiadomo, iż nie są one neutralne. Świadczy o tym końcowa parabaza, kiedy zwracają się wprost do publiczności we własnym imieniu. Sądzę, że korzystniejszym byłoby pominięcie tego segmentu i poprzestanie na uchyleniu się od wydania wyroku, skoro był to tylko sąd teatralny?

                                                             Lesław Czapliński