Przegląd nowości

Bożonarodzeniowa feeria operowa

Opublikowano: piątek, 05, grudzień 2025 18:42

W okresie przedświątecznym Opera Krakowska po raz drugi w Polsce sięgnęła po jednoaktowe dzieło Gian-Carla Menottiego Amahl i nocni goście (premiera 29 listopada), wcześniej wystawione w warszawskim Teatrze Wielkim w 1990 roku. Utwór ten powstał jako opera telewizyjna i zapoczątkował dzieje tego gatunku. Kompozytora i librecistę w jednej osobie podobno zainspirować miał obraz Hieronima Boscha Pokłon Trzech Króli. Akcja rozgrywa się w Palestynie w czasach, gdy urodzić się miał Jezus.

 

Amahl i nocni goście 1

 

Tytułowy Amahl to chromy dwunastolatek, który swoje kalectwo rekompensuje skłonnością do marzycielstwa. A zatem Matka, z którą żyje w ubóstwie, początkowo nie chce uwierzyć w jego opowieść o wizycie trzech egzotycznych gości, których olśniewające błyszczącą materią stroje stanowią wytwór wyobraźni Anny Sekuły, autorki kostiumów do tego przedstawienia. 

 

Amahl i nocni goście 6

 

A towarzyszy im orszak nie mniej fantastycznych stworów. Odtąd inscenizacja przybiera postać feerii, a niezwykli przybysze postanawiają dary  przeznaczone dla Jezusa przekazać rodzinie pozostającej w potrzebie, niejako ustanawiając w ten sposób obyczaj ofiarowywania prezentów z okazji ich święta. W rzeczywistości we Włoszech czyni to nieco demoniczna wróżka Befana, stąd zapewne autor wolał nieco zmodyfikować związany z tym obyczaj. 


 

Ostatecznie następuje cud uzdrowienia Amahla, a reżyser Włodzimierz Nurkowski ze swej strony dodał ramę, zgodnie z którą cała historia okazuje się snem nieprzytomnego, współczesnego Amahla, pobitego przez hałastrę podchmielonych przechodniów. Mimo to ponownie odzyskuje sprawność, gdyż jest to widowisko przeznaczone dla młodego widza i musi posiadać szczęśliwe zakończenie. 

 

 Amahl i nocni goście 2

 

Osobiście wolałbym, aby zamiast tego odnalazł jakiś przedmiot po tajemniczych gościach, świadczący, iż to niezwykłe spotkanie naprawdę miało miejsce. Tytułową rolę Menotti powierzył głosowi chłopięcemu, stąd na premierze wystąpił w niej Gabriel Golik, ze znacznym powodzeniem radzący sobie z partią napisaną bez taryfy ulgowej ze względu na wiek.

 

Amahl i nocni goście 5

 

Interesująco zaprezentowała się Iwona Socha jako jego Matka, choć przyszło się jej zmierzyć z tessyturą pomiędzy sopranem a głosem średnim. Jej śpiew odznaczał się znaczną dozą ekspresji, szczególnie w przejmującej arii-skardze na przypadającą jej dolę Całe to złoto. Utrzymanej w stylistyce oper werystycznych, w którym to repertuarze artystka ta najczęściej obecnie występuje. Jako trzej królowie pojawili się: Jarosław Bielecki (Kasper), Wołodymyr Pańkiv (Baltazar) i Michał Kutnik (Melchior).


Co prawda w śpiewanym tekście Amahl napomyka, iż jeden z nich jest czarny, ale próżno by szukać odpowiedniej charakteryzacji, gdyż zgodnie z panującymi obecnie przesądami miałoby to być czymś rasistowskim i ubliżającym. Zarazem jednak, jakby chcąc zadośćuczynić kontrowersjom związanym z poprzednią premierą Ariadny na Naksos, w chórze Pasterzy w polskim przekładzie występują nieobecne w angielskim oryginale arabskie imiona jak Omar, Mustafa czy Lejla.

 

Amahl i nocni goście 3

 

Niestety nie podano autora tłumaczenia, a więc nie wiadomo, czy zostało ono dokonane na potrzeby tej inscenizacji, czy skorzystano z poprzedniego Zofii Kierszys? Orkiestra w uszczuplonym składzie bynajmniej nie jest pozbawiona instrumentacyjnej pomysłowości (kier. muz. Andrzej Korzeniowski), co jest może zasługą Samuela Barbera, będącego jej współtwórcą?

 

Amahl i nocni goście 4

 

Z kolei w tańcu Pasterzy daje znać o sobie dyskretna stylizacja orientalna. Nie do końca przekonuje mnie sztuczne nagłośnienie, wypaczające nieco proporcje. Zastosowano je zapewne, aby polski tekst lepiej docierał do widzów, choć i tak jest on wyświetlany. Być może uwzględnia się jednak możliwości w tym względzie bardzo młodej publiczności? Zarazem można już przypuszczać, iż tradycyjny orszak Trzech Króli 6 stycznia 2026 wyruszy tym razem właśnie z Opery Krakowskiej?

                                                               Lesław Czapliński