Podczas drugiego wieczoru tegorocznego Festiwalu Donizettiego w Bergamo zaproponowano widzom przedstawienie łączące dwie farsy: Il campanello (Dzwonek) i Deux hommes et une femme (Dwóch mężczyzn i jedna kobieta), znaną też pod tytułem Rita ou le mari battu (Rita lub bity mąż).
Jak wiadomo farsa to wywodzący się jeszcze z czasów średniowiecza gatunek komediowy o błahej problematyce, przeznaczony dla szerokiej publiczności. Posługuje się on gagami, łącząc niespodziewane zwroty akcji i komizm sytuacyjny z satyrą obyczajową czy polityczną. I takie też cechy charakteryzują dwie przywołane pozycje. Pierwszą z nich Donizetti napisał (muzykę i tekst z fragmentami w lokalnym dialekcie) zaledwie w parę dni w 1836 roku, w geście wsparcia dla zagrożonego bankructwem neapolitańskiego Teatro Nuovo.
Inspirował się przy tym francuską komedią-wodewilem La sonnette de nuit (Nocny dzwonek) Brunswicka, Barthélemy’ego i Lhériego. W tej jednoaktówce Donizettiego eksponowana jest postać starego aptekarza Don Annibale Pistacchio, który świętuje swoje wesele z młodą Serafiną, z udziałem wszystkich jej krewnych. Podczas ceremonii niespodziewanie pojawia się były kochanek panny młodej, Enrico, wciąż w niej zakochany. Nic zatem dziwnego, że wszelkimi sposobami stara się uniemożliwić aptekarzowi spędzenie nocy poślubnej z Serafiną.

I właśnie tytułowy dzwonek, przypominający Don Annibale o jego obowiązkach niesienia pomocy bliźnim, staje się narzędziem, za pomocą którego Enrico realizuje swój sprytny plan. Za każdym razem, gdy aptekarz zamierza udać się do sypialni, kochanek Serafiny wprawia dzwonek w ruch. Pojawia się przy tym w różnych przebraniach: jako francuski uwodziciel kobiet, śpiewak, który stracił głos, lub starsza kobieta błagająca o lekarstwo.
O świcie wyczerpany bezsenną nocą Don Annibale musi opuścić żonę i wyruszyć dorożką do Rzymu. Druga farsa (z francuskim librettem Gustave’a Vaëza), określona mianem opéra-comique, której Donizetti nie miał niestety możliwości za swojego życia zobaczyć na scenie, miała prapremierę w paryskiej Opéra-Comique w 1860 roku. Jej bohaterką jest pracująca w zajeździe Rita, tyranizująca i znęcająca się nad Beppem, swoim drugim mężem.
Stosuje ona w ten sposób na odwrót agresywną dominację, której sama była ofiarą ze strony jej pierwszego męża, Gaspara, od dawna uchodzącego już za zmarłego. Ten ostatni jednak żyje, a - mając na oku inny związek - pojawia się, aby potwierdzić rozwód z Ritą. Beppe pragnie wykorzystać tę sytuację, żeby pozbyć się megiery. Panowie podejmują ze sobą pojedynek o to, który z nich będzie zmuszony dzielić z nią łoże, przy czym każdy z nich liczy na swoją przegraną.
Wygrywa sprytny Gaspar, ale pomna na jego agresywne zachowanie Rita woli już ostatecznie wybrać safandułę Beppego. Zachwycony Gaspar ucieka, udzielając przedtem lekcji Beppemu odpowiedniego traktowania płci pięknej. Zadania wymyślenia dla tych dwóch historii spójnej formy scenicznej i połączenia ich jedną narracją podjęła się reżyserka Stefania Bonfadelli.

Warto zaznaczyć, iż jest ona zarazem sopranistką o solidnie już ugruntowanej karierze i znakomitą interpretatorką dzieł Donizettiego, co w przypadku omawianej realizacji ma zasadnicze znaczenie. W prosty, ale pomysłowy sposób połączyła ona jednoaktówki, rozgrywając je w tej samej barwnej oprawie scenograficznej (Serena Rocco), ukazującej aptekę sąsiadującą bezpośrednio z położonym nad morzem hotelem. Okna owego hotelu wychodzą na taras, z którego Rita, przedstawiona jako właścicielka tego obiektu, obserwuje z góry gości zaproszonych na wesele aptekarza z Dzwonka.
Pojawiającemu się niespodziewanie Gasparowi towarzyszy kobieta o obfitych kształtach. Jest to zapewne jego - wyraźnie dominująca w tym związku - nowa partnerka, postać wprowadzona przez reżyserkę poza librettem. Cała narracja osadzona jest w kontekście realiów z lat sześćdziesiątych zeszłego wieku i niekiedy nasuwa skojarzenia z estetyką filmów włoskich z tamtego okresu.
W książeczce programowej Stefania Bonfadelli deklaruje, że bardziej koncentruje się na budowaniu komicznych sytuacji niż na postaciach. Niemniej trudno nie docenić faktu, iż każdy z bohaterów jest przez nią doskonale charakteryzowany i w żadnym momencie nie popada w karykaturę. Ich wyrafinowaną i dynamiczną grę sceniczną cechuje polot i przedni humor.

Co istotne, nawet w epizodach o erotycznym zabarwieniu (intymne zbliżenie pomiędzy Enrico i Serafiną podczas nieobecności aptekarza) unika ona wszelkiej wulgarności. Większość ról w obu farsach imponująco kreują młodzi artyści z miejscowego studia operowego Bottega Donizetti, zaś niezwykle scenicznie zaangażowany chór składa się z członków Akademii La Scali. Jako Serafina swoją elastyczną wokalistyką i vis comica zachwyca sopranistka Lucrezia Tacchi, a jej sprytnym ukochanym Enrico jest baryton Francesco Bossi.
Wokół niego krąży zaś użyczająca swego głosu i talentu aktorskiego postaci Madame Rose mezzosopranistka Eleonora de Prez. W zdradzanego Don Annibale Pistaccio z powodzeniem wciela się baryton Pierpaolo Martella, a jako jego pomocnik Spiridione skutecznie bawi widzów uwijający się za hotelowym barem tenor Giovanni Dragano. Z kolei w drugiej pozycji wieczoru indywidualny rys niezrównoważonej i często agresywnej Ricie nadaje sopranistka Cristina De Carolis.
Natomiast w pełni przekonujący wizerunek poczciwego i prześladowanego przez nią Beppego buduje tenor Cristóbal Campos Marin. Nieco bardziej poważną kreację prezentuje w roli Gasparo już ponad siedemdziesięcioletni baryton Alessandro Corbelli. Pomimo zaawansowanego wieku artysta ten wciąż wzbudza uznanie swobodnym prowadzeniem mocnego głosu, wyrazistą artykulacją i najwyższej próby aktorstwem.

Perfekcyjną współpracę grającej na instrumentach dawnych Orkiestry Gli Originali z solistami zapewnia młody dyrygent Enrico Pagano, nadający całemu wykonaniu odpowiedni rytm, lekkość i wyważone proporcje barw. Pozwala też wybrzmieć elementom komicznym, w czym wspiera go wdzięcznie realizujący interwencje pianoforte Ugo Mahieu. Trudno się zatem dziwić, że rozbawiona publiczność nagrodziła cały zespół wykonawczy entuzjastycznymi brawami.
Leszek Bernat