Przegląd nowości

Przetańczyć całą noc z Frankensteinem

Opublikowano: sobota, 08, listopad 2025 13:44

Na 4. Festiwalu Arcydzieł w Rzeszowie można było obejrzeć dwie prace Wojciecha Kościelniaka, czyli jednego z najbardziej kreatywnych twórców polskiego musicalu, nagradzanego wielokrotnie „za stworzenie nowej formuły musicalu oraz za wprowadzenie na scenę muzyczną polskiej i europejskiej klasyki literackiej”.

 

Frankenstein 1

 

Jeśli chodzi o polską klasykę, to pokazano wyreżyserowaną przez niego opowiedzianą piosenkami Agnieszki Osieckiej przed i powojenną historię Polski do lat 50. w wykonaniu artystów Nowego Teatru ze Słupska. Co do klasyki europejskiej, to przyjechali studenci z Krakowa z adaptacją Kościelniakowego spektaklu muzycznego Frankenstein Show na podstawie powieści Mary Shelley, dokonanego w celu zaprezentowania nieprzeciętnych umiejętności młodych adeptów aktorstwa. Tu reżyseria i scenariusz spoczęła w rękach Rafała Dziwisza, za przygotowanie wokalne odpowiadała Justyna Motylska, zaś choreografię opracowali Tina Papazyan i Adam Beta.

 


 

Najbardziej imponujące były w tym przedstawieniu energia i mistrzostwo taneczne studentów specjalności wokalno-aktorskiej Akademii Sztuki Teatralnej. Skala trudności zarówno w scenach zespołowych, a jeszcze bardziej w solowych była ogromnie wyśrubowana, bowiem młodzi aktorzy wykonujący rytmicznie trudne ewolucje musieli równocześnie śpiewać, co prawda do mikroportów, i być zrozumianymi.

 

Frankenstein 2

 

Znakomicie tańczyć i śpiewać, to oczywiście nie wszystko, choć tutaj profesjonalizm było widać jak na dłoni. Jednak wartością dodatkową spektaklu była muzyka Piotra Dziubka, fachowca, który „żadnej melodii się nie boi”. Kompozytor muzyki do Frankenstein Show przygotował zestaw tańców i piosenek korzystając z najlepszych, amerykańskich wzorów broadwayowskich. Mieliśmy więc tango i walce, była scena ze świetnie zaaranżowaną gondolą oraz coś z Bałkanów.

 

Frankenstein 3

 

Tragiczna historia naukowca-filozofa Wiktora Frankensteina usiłującego rozwikłać zagadkę śmierci została uwspółcześniona i przedstawiona na wesoło, ale z uwagi na drastyczne eksperymenty tytułowego bohatera – ożywianie martwego ciała – musiał się też pojawić wątek moralizatorski i groteskowy. Podwójne Monstrum powstałe w wyniku prób ginie od strzałów z pistoletu. Przedstawienie jednak nie zmierza w stronę horroru, bo mamy rewię kostiumową z tańcami. Spektakl dyplomowy dla studentów IV roku jest po prostu przynętą dla scen teatralnych w kraju, aby skorzystały z utalentowanych artystów, którym zależy na wspaniałym, imponującym popisie wokalnym, w ruchu scenicznym i w grze aktorskiej.

                                                               Joanna Tumiłowicz