

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPuccini, Madia, Janiak
Strona 2 z 3
Wszystkie stroje i dekoracje w zasadzie nie wprowadzały innego koloru, jak tylko różne odcienie tej zieleni. I choć twierdzi się tradycyjnie, że jest to kolor nadziei, to w Tosce Pucciniego była to barwa niewysłowionego smutku i tęsknoty. Praca dyrygenta Rafała Janiaka także dostosowała się do tego wizualnego nastroju. Jakkolwiek partytura opery obfituje w bardzo zdecydowane i „krwiste" akordy sugerujące nieubłaganą rzeczywistość, z którą styka się czołowa para bohaterów, to jednak z braku innych kolorów, a zwłaszcza czerwieni, także i muzyka tworzyła odczucia osamotnienia, pozbawione nadziei, zmierzające do tragicznego końca.
Nawet poranek i piosnka pasterza – świetny występ młodocianego solisty Mirona Rakshita – nie zwiastowała choćby minimum słonecznej nadziei, nad sceną unosiła się jedynie lekka mgiełka. Przejdźmy teraz do spraw wokalnych – czołowi soliści jakby wzięli na siebie ową zieleniejącą nostalgię.
Jakkolwiek Cavaradossi – David Esteban oraz Tosca – Sarah Tisba mieli w miarę wyrównane głosy i prawie poprawną technikę wokalną, a jednak nie mogli czarować siłą i barwą. Pochodzący z Ekwadoru tenor, dobrze przygotowany także aktorsko, prezentował się na scenie wiarygodnie, ale tylko w miarę poprawnie. Jego partnerka Sarah Tisba, urodziwa i pełna wdzięku, świetna aktorsko, obdarzona lirycznym sopranem, nie zawsze kryształowo czystym (niekiedy w wyższej tessiturze nieprzyjemnie forsowała), stanowiła słuchowo raczej kameralną wersję ognistej Toski. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||