Przegląd nowości

„Indygo” w Sofii – muzyczna baśń Straussa jako lustro ludzkich pragnień

Opublikowano: czwartek, 09, październik 2025 10:40

Kiedy w sali Filharmonii w Sofii rozbrzmiały pierwsze dźwięki Indygo i czterdziestu rozbójników, czas jakby zwolnił. Nie była to tylko podróż w świat operetki Johanna Straussa – była to wyprawa w głąb ludzkiej wyobraźni, w krainę pragnień, lęków i moralnych wyborów. Ta niemal zapomniana operetka, po raz pierwszy zabrzmiała w Bułgarii, odsłoniła nie tylko lekkość muzyki wiedeńskiego kompozytora, ale też uniwersalne archetypy i pytania o nas samych.

 

Indygo i czterdziestu rozbojnikow 1

 

Strauss, powszechnie nazywany królem walca, jest dziś kojarzony głównie z Zemstą nietoperza i walcami noworocznymi w Złotej Sali Musikverein w Wiedniu. Tymczasem jego twórczość jest znacznie bogatsza, pełna dzieł, które z różnych powodów zniknęły z repertuaru. Indygo i czterdziestu rozbójników, pierwsza operetka Straussa, powstała w 1871 roku.

 

Indygo i czterdziestu rozbojnikow 2

 

Libretto przygotował Maximilian Steiner wraz z kilkoma współautorami, wśród których znalazł się Richard Genée – dramaturg i współtwórca sukcesu wiedeńskiej operetki. Baśń o Ali Babie stała się pretekstem do stworzenia egzotycznego świata, w którym skarby ukryte w jaskini są metaforą ludzkich pragnień i nieświadomości. Prapremiera w Theater an der Wien wzbudziła dużą ciekawość, ale nie zdobyła serc publiczności. Może Wiedeń końca XIX wieku oczekiwał raczej przyziemnej, lokalnej rozrywki niż orientalnych fantazji. W Sofii nowego życia dziełu nadał Dario Salvi – włoski dyrygent i badacz zapomnianych dzieł. Jego interpretacja była pomostem między XIX-wiecznym Wiedniem a współczesną wrażliwością słuchaczy.


Pod jego batutą Orkiestra Filharmonii Sofijskiej i Narodowy Chór Filharmoniczny zabrzmiały z energią, rytmiczną lekkością i wdziękiem. Muzyka Straussa, pełna walców, polek i melodyjnych figur, stała się medium do odkrywania prawd uniwersalnych – o tęsknocie, odwadze i odpowiedzialności wobec własnych pragnień. Soliści byli przewodnikami w tej baśniowej podróży.

 

Indygo i czterdziestu rozbojnikow 3

 

Imola Lídia Máté, sopranistka węgiersko-rumuńska, jako Fantasca urzekała jasnością głosu i emocjonalną głębią. Jej postać była centralnym punktem dzieła. Andrea Chudak, niemiecka sopranistka, jako Toffana wnosiła eksplozję temperamentu i życia. Timo Rößner, niemiecki tenor w roli Janio zachwycał ciepłą, liryczną barwą, nadając całości szlachetności. 

 

Indygo i czterdziestu rozbojnikow 4

 

Alexander Voigt, tenor jako Ali Baba, łączył humor z wokalną precyzją. Wśród solistów wystąpili również Theo Rüster tenor jako Indigo oraz Laurence Kalaidjian jako Romadour. Każdy solista był jak osobny archetyp, odbicie ludzkich emocji i wyborów. Razem tworzyli pulsujący świat Indygo. I tu ujawnia się psychologiczny wymiar Straussa. „Czterdziestu rozbójników” to zbiorowy cień. Skarbiec w jaskini staje się obrazem ukrytych pragnień. Operetka, choć lekka w formie, pyta o sprawy fundamentalne: czy bogactwo zmienia moralność? Jak radzimy sobie z pokusą? Czy odwaga zawsze wymaga ryzyka? Humor i taneczny rytm maskują dramaty znane każdemu z nas – konflikt między bezpieczeństwem a wolnością, lojalnością a samostanowieniem, tęsknotą a rutyną codzienności.


Wieczór w Sofii był także lekcją wspólnoty. Orkiestra, chór i soliści pokazali, że harmonia rodzi się ze słuchania, współpracy i wzajemnego szacunku. Tak jak Ali Baba musiał nauczyć się mądrze korzystać z odkrytego skarbu, tak i my w życiu balansujemy między pragnieniami a odpowiedzialnością wobec innych. Publiczność reagowała żywo – śmiechem, oklaskami, a na koniec owacją na stojąco. Emocje wywołane muzyką Straussa sięgały jednak głębiej niż zwykła radość.

 

Indygo i czterdziestu rozbojnikow 5

 

Były zaproszeniem do refleksji, do zajrzenia w swoje „jaskinie” i odkrycia, co naprawdę w nich kryjemy. Koncert miał wymiar symboliczny. Z jednej strony – XIX-wieczny Wiedeń i złota era operetki. Z drugiej – współczesna Sofia, stolica otwierająca się na repertuar wymagający, lecz nagradzający słuchacza wyjątkowym doświadczeniem.

 

Indygo i czterdziestu rozbojnikow 6

 

Wydarzenie zostało nagrane dla wytwórni Naxos, co sprawia, że Indygo może znów rozświetlać świat, w którym pośpiech i rutyna zbyt często przesłaniają piękno i radość sztuki. Filharmonia w Sofii, zbudowana w latach 1935-1937, ze swoją salą na ponad tysiąc miejsc, stała się tego wieczoru centrum muzyki Straussa. 25 września 2025 roku była miejscem spotkania kultur, czasów i ludzkich emocji. Przestrzenią, w której muzyka nie tylko bawi, ale też pyta, uczy i prowadzi w głąb nas samych.

                                                                     Mariusz Grudzień