

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPremiera „Written on Skin” George Benjamina w Kopenhadze
Strona 3 z 3
Scenografia podkreśla wielowarstwowość akcji: scena podzielona jest na cztery części, jak mały dom dla lalek: po lewej stronie na górze mamy „laboratorium”, na dole umieszczono „garderobę”, po prawej stronie na dole rozgrywa się quasi-średniowieczna akcja, a pomieszczenie na górze jest jakby „sferą snów i transcendencji”. Tu pojawiają się zarówno „Chłopiec” jak i „Agnes” po śmierci. Nowoczesne anioły to statyści, troje z nich jednakowoż „wchodzi” w akcje: „Chłopiec” oraz siostra i szwagier Agnes (w krótkich rolach). Statyści dbają o zmianę rekwizytów na scenie, wszystko odbywa się „jawnie”, acz z podkładem muzycznym. Nieliczne komentarze „Aniołów” zioną niechęcią do ludzkich losów a do współczesności szczególnie. To nie tyle „zdziwienie”, co wręcz pogarda przyświeca nowoczesnym aniołom.
Tekstowi śpiewanemu w akcji operowej starannie odebrano indywidualność wypowiedzi: przed każdą repliką słyszymy komentarz w trzeciej osobie, np. „Agnes zdejmuje buty i mówi”: co tworzy dystans emocjonalny, któremu muzyka zaprzecza. Bo warstwa orkiestrowa opery jest całkowicie pozbawiona dystansu czy ironii: tu wszystko pokazane jest w sposób odpowiedni nastrojowi sceny. Raz jest to muzyka gwałtowna, raz bardzo cicha i kontemplacyjna, przypomina bardziej ścieżkę dźwiękową filmu, niż podkład instrumentalny śpiewu. Kompozytor operuje wielką paletą orkiestralnych kolorów, mając do swej dyspozycji nie tylko klasyczny zestaw symfoniczny, ale też ogromną ilość instrumentów perkusyjnych, różnorodnych i oryginalnych. Są tu wszelkiego rodzaju bębny i bębenki, metalowe klocki, dzwonki a i fisharmonia szklanych talerzyków (na której gra się zwilżonymi palcami). W rolach głównych śpiewają: Kanadyjczyk Daniel Okulitch w roli „Opiekuna” (baryton), oraz rodzimi śpiewacy: Morten Grove Frandsen jako „Chłopiec” (kontratenor) i Gisela Sille jako „Agnes” (sopran). Zwłaszcza ta ostatnia zasługuje na pochwały, wciela się ona idealnie w tę bardzo trudną – zarówno wokalnie jak i aktorsko – rolę z prawdziwym mistrzostwem i jest jedyną, której udaje się przełamać narzucony dystans uczuciowy. Połaczenie sopranu (Agnes) z kontratenorem (Chłopiec) wydaje mi się zupełnym nieporozumieniem: głosy te są tak bliskie sobie, że trudno mówić o jakiś dialogu czy współgraniu pomiędzy nimi. Chyba, że to właśnie było zamiarem kompozytora: głosy zlewające się w jedno być może znaczą, że Chłopiec jest rodzajem projekcji Agnes, a nie osobną osobą. Eva Maria Jensen |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||