Przegląd nowości

Wielki Chopin

Opublikowano: środa, 01, październik 2025 13:46

XIX Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina odbędzie się w Warszawie w dniach 2-23 października 2025 roku. Z tej okazji pozwalam sobie przytoczyć fragment eseju Zygmunta Mycielskiego, znakomitego kompozytora, pisarza i publicysty, wielkiego admiratora muzyki Chopina, eseju opublikowanego ponad pół wieku temu w antologii wydanej przez Polskie Wydawnictwo Muzyczne w 1959 roku pod redakcją Mieczysława Tomaszewskiego pt. „Kompozytorzy polscy o Chopinie”.

                                                                               Andrzej Szypuła

 

Fryderyk Chopin 3

 

„U nas pozycja tego wzruszającego cyzelatora utworów fortepianowych, którym był Chopin, jest bardzo specjalna. Rola jego nie polega bowiem na jakimś pożyczaniu, używaniu czy czerpaniu z tematyki ludowej. 


To już robili przed nim tak zwani klasycy, którzy z wielką dezynwolturą traktowali dobór tematyki. Porównanie tematów już choćby tylko „klasyków wiedeńskich”: Haydna, Mozarta i Beethovena – wskazuje zbieżności, o których muzykolodzy XIX w. pisali tomy. U Chopina nie temat mazurka, krakowiaka czy kolęda w Scherzu jest ważna, lecz klimat – rzecz trudniejsza do określenia niż czteroaktówka, którą moglibyśmy odszukać czy porównać z piosenką ludową zanotowaną przez Oskara Kolberga. Strój, przetworzenie, źródło natchnienia – jest istotą tego, co Chopin stworzył, co jest jego kreacją i wynalazkiem i co pretenduje do miana polskiego stylu muzycznego.

 

Fryderyk Chopin (1810-1849)

 

Tworzył Chopin ten styl tym bardziej, że był romantykiem. Romantyzm jest polskim stylem – w sztuce przynajmniej. Lecz znaczenie Chopina polega i na tym, że potrafił on uniknąć niebezpieczeństw tego czasu i tego stylu dzięki zadziwiającej dyscyplinie klasycznej.


Nie improwizował jak Liszt i Wagner, lecz komponował jak Mozart i Bach. Gdy zabierał się do komponowania mazurka, etiudy czy preludium, to zakładał, wiedział i znał dokładnie swe zamierzenia twórcze. Nic mu się nie rozrastało ponad miarę, nie puszczał wodzy imaginacji, nie odbiegał od planu.

 

Fryderyk Chopin 2

 

Ciekawa jest proporcja tego, co Chopin odziedziczył, zastał, wziął i pożyczył od drugich, a co sam dodał i włożył w muzykę. To, co znalazł w sobie – zaczerpnął z Polski, z Warszawy i – dokładniej – z Mazowsza. Lecz równie ciekawa jest ostrożność, z jaką tworzył, bezkompromisowość i wierność temu, co znał najlepiej i co najlepiej miał opanowane, owa wierność fakturze fortepianowej.


Sekretem każdej wielkości jest proporcja temperatury i opanowania, proporcja namiętności i miary, bez której nie ma dzieł trwałych. Klasyk, romantyk – jeden i drugi musi je ważyć. Lecz czy istnieje wielki klasyk bez temperatury lirycznej i wielki romantyk bez klasycznego opanowania formy i bez posłuszeństwa jej dyscyplinarnym nakazom?

 

Fryderyk Chopin 161-12

 

Na pomniku na Père Lachaise widziałem bukieciki kwiatów i wierszyki zaczynające się od słów: Cher Chopin. Nie wiem, czy jest drugi kompozytor, który by dostawał takie prezenty w sto lat po swoim zgonie. Pisują to zapewne elegijne pensjonarki, a Chopin spełnia tu rolę nieżywego kochanka, lecz nie natrząsajmy się nigdy z dowodów miłości. Podziwiajmy raczej jej przedmiot i rzewne ofiary. Bo grobowiec Chopina to nie miejsce wiecznego spoczynku Romea i Julii, lecz symbol zdumiewającej żywotności jego dzieł”.

Zygmunt Mycielski