Przegląd nowości

Z Mozartem „za pan brat”

Opublikowano: czwartek, 21, sierpień 2025 11:18

Encyklopedia podaje, że nasz świetny muzyk, skrzypek i kompozytor z przełomu wieków XVIII i XIX Feliks Janiewicz pobierał lekcje u Józefa Haydna, zaś Wolfgang Amadeusz Mozart dedykował mu wolną część swojego II Koncertu skrzypcowego (Andante). Jeśli to prawda, to byłoby to jedno z nielicznych „poloników” Mozartowskich. Drugim byłaby działalność Franza Xavera Wolfganga Mozarta, znanego jako „Mozart Lwowski”, syna geniusza z Salzburga, który przez 25 lat działał we Lwowie. Niezależnie od tych informacji twórczość muzyczna Feliksa Janiewicza znów odżywa dzięki nowym wykonaniom i nagraniom jego dzieł. Mamy zatem płytę CD wydaną przez NIFC w serii Muzyka z czasów Chopina (Janiewicz zmarł rok przed Fryderykiem Chopinem), gdzie I Koncert skrzypcowy z [oh!] Orkiestrą Martyny Pastuszki wykonała Chouchane Siranossian, urodzona we Francji Amerykanka armeńskiego pochodzenia.

 

CD Janiewicz

 

Artystka gra na zabytkowych skrzypcach Guadagniniego, co ma pewien wpływ na brzmienie instrumentu i jego konfrontację z zespołem specjalizującym się w wykonawstwie historycznym. Sama muzyka też wyraźnie nawiązuje do Mozartowskiego stylu, choć wydaje się, że polski kompozytor jeszcze większą wagę przywiązuje do wirtuozowskiego popisu, np. gry akordowej i rozbudowanych figuracji. Niektóre frazy przypominają jednak w swych rozwiązaniach fragmenty dzieł Mozarta, nie tylko przez swoją delikatność i zwiewność melodyczną. Być może trudności wykonawcze odbijają się nieco na śpiewności tonów wydobywanych z instrumentu w części pierwszej Moderato. Nie odczuwamy też przesadnej słodyczy ani czułostkowości w części II zatytułowanej jak na ironię Romance. W części III Rondo dostrzegamy niekiedy charakterystyczne zwroty mogące wynikać z zasłyszanych utworów ludowych lub popularnych. Kompozytor ma na swym koncie aż pięć Koncertów skrzypcowych, podobnie jak W. A. Mozart. Po Koncercie F-dur Janiewicza możemy dla porównania wysłuchać wczesnej Symfonii C-dur nr 27 Mozarta, również lekkiej, zwiewnej i pełnej wdzięku, w której dosyć wyraźnie w kilku miejscach dochodzi do głosu instrument klawiszowy fortepiano. Czy jest to zapowiedź któregoś z Koncertów fortepianowych? Z pewnością także pojawienie się wysmakowanej obsady instrumentów dętych (brak trąbek i puzonów) poparte jest rzetelną wiedzą o wykonawstwie historycznym, jakie cechuje występy [oh!] Orkiestry.

                                                                       Joanna Tumiłowicz