

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościBoska Sarah Bernhardt dla melomanów
Strona 2 z 2
Po drugie odtwórczyni głównej roli Sandrine Kiberlain zagrała w sposób natchniony, stworzyła prawdziwą, wiarygodną osobowość dzielnej, odważnej, choć także apodyktycznej kobiety. Wierzymy, że taka była słynna aktorka, choć fizycznie najprawdopodobniej musiała być dużo ładniejsza od swej „dublerki”. Nie pomogły zabiegi charakteryzatorskie, bo młodsza Sarah nie różni się wiele o starszej.
W tym filmie jest także nieco archaiczna, paraliteracka maniera cofania akcji, bo najpierw mamy aktorkę już po przejściach, później skaczemy 20 lat wstecz i jeszcze jeden skok do tyłu, co spoglądając w kalendarz ujmiemy datami: 1915-16, 1896, oraz 1886-1896.
I jest wreszcie trzeci poziom realizacji, scenografia, kostiumy, aranżacja otoczenia aktorki, której niemalże nieustannie towarzyszy wysmakowana muzyka grana przeważnie na fortepianie. Najpierw pojawia się Preludium Fryderyka Chopina, nie w sposób nahalny, ale subtelnie z tzw. offu, jest coś Ravela, Cesara Francka, jest Debussy, Grieg, a Schubert nawet dwa razy, z melodią Serenady i Ave Maria, i to wcale nie w kontekście pogrzebu. Pojawia się też zarówno jako postać, ale i w formie muzyki, ówczesny kompozytor, dyrygent, dyrektor Opery Paryskiej Reynaldo Hahn, u nas mało znany, ale odnoszący w ówczesnym świecie spore sukcesy. To jeden z bywalców salonu Sary Bernhardt. Przypomnijmy – na tych łamach opisywałam niedawno nagrania jego pieśni w wykonaniu polskiej solistki Marzanny Rudnickiej. Czy w tej sytuacji można powiedzieć, że Boska Sarah nie ma klasy? Joanna Tumiłowicz
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||