Przegląd nowości

Neoromantycy z Marinettim w tle

Opublikowano: sobota, 09, sierpień 2025 11:23

Czy Karol Respondek, klarnecista Filharmonii Bałtyckiej, orkiestrując Chopinowskie Scherzo b-moll op. 31 nr 2, miał w uszach główny temat uwertury i samej opery Moc przeznaczenia, a może to Giuseppe Verdi inspirował się utworem polskiego kompozytora zasłyszanym na recitalu jakiegoś wirtuoza fortepianu?

 

FMP Krakow 6

 

Niezależnie jak było, mamy poniekąd do czynienia z Brechtowskim efektem osobliwości, stawiającym dobrze znany utwór fortepianowy w nowej szacie instrumentalnej (w triu zwracało chorałowe brzmienie blachy), która wszakże nie poszerza ani nie pogłębia percepcji oryginału i pozostanie raczej odosobnioną ciekawostką. I Koncert skrzypcowy d-moll op. 11 Emila Młynarskiego jest dość tradycyjny, z pierwszoplanową partią solowego instrumentu, dającą grającemu wiele okazji do popisu.


I skorzystała z niej Miranda Liu, niespełna trzydziestoletnia amerykańska skrzypaczka chińskiego pochodzenia, operująca nośnym dźwiękiem o wyrównanym tembrze. Jej gra odznacza się dużą swobodą techniczną, która najpełniej doszła do głosu w  wirtuozowskiej kadencji zajmującej znaczną część pierwszego Allegra moderato i przechodzącej w liryczny jego ustęp, w którym skrzypaczka ściszyła brzmienie, dostosowując się do ogólnie panującej aury.

 

FMP Krakow 7

 

Więcej symfonicznego zacięcia pojawia się w finałowym Rondzie w tempie Allegro z roztańczonym refrenem. Wewnętrznym skupieniem odznaczało się natomiast zagrane na bis Bachowskie  Adagio z I Sonaty g-moll BWV 1001. Symfonia h-moll op. 24 „Polonia“ Ignacego Jana Paderewskiego to nie lada wyzwanie dla dyrygenta, orkiestry i... słuchaczy, by utrzymać uwagę w niesłabnącym napięciu. 

 

FMP Krakow 8

 

Prowadzący musi bowiem zmierzyć się z jej monumentalną i eklektyczną formą, przeładowaniem (rozbudowana obsada poszerzona o trzy sarusofony, organy i tonitruon) oraz grandilokwencją. Františkowi Mackowi,  czeskiemu dyrygentowi zbliżającemu się do wieku średniego, w znacznej mierze się to powiodło i sprostał zapanowaniu nad morzem burzliwej muzyki. Poprowadził całość z dramaturgicznym  wyczuciem i wrażliwością na detale, nie tracąc przy tym z pola słyszenia ogólnego zamysłu kompozycyjnego.


Wyważył kulminacje stopniując napięcie zapobiegające znużeniu mogącemu wkraść się przy takich rozmiarach, nie przytłaczał dźwiękiem. W pełni oddał naturę medytacyjnego w jego ujęciu Andante con moto z solo skrzypcowym w wykonaniu Joanny Konarzewskiej. Stonował zbyt jaskrawą ilustracyjność i patos Vivace. Walnie wspierała go w tym orkiestra Filharmonii Krakowskiej w pełnej, zupełnie niewakacyjnej dyspozycji.

 

FMP Krakow 9

 

Kuszącym byłoby skonfrontowanie obydwu Polonii, a więc dzieła Paderewskiego z symfonią o tej samej nazwie i prawie podobnych rozmiarów autorstwa Emila Młynarskiego. Ale czy nie byłoby to ponad wytrzymałość uczestników tego rodzaju eksperymentu? Chętnie widziałbym częściej Františka Macka na podium dyrygenckim Filharmonii Krakowskiej nie tylko z okazji letnich festiwali.

 

FMP Krakow 10

 

A skąd w tym szacownym gronie Marinetti, który był we Lwowie, ale nigdy w Krakowie? Otóż w swoim Manifeście Teatru Variété dla ożywienia publiczności zalecał między innymi, by sprowadzać podejrzane indywidua, a także sprzedawać po kilka biletów na to samo miejsce. I tym razem zastosowali się do tego organizatorzy koncertu zamykającego XXI Festiwal Muzyki Polskiej, ponieważ moje miejsce było już zajęte, a wokół przychodziły też inne osoby i zastawały podobną sytuację...

                                                               Lesław Czapliński