Jak wyglądały stosunki Fryderyka Chopina z dziećmi George Sand, pisarki, która używała męskiego pseudonimu? Na podstawie różnych źródeł powstały trzy większe dzieła, odtwarzające jednak także autonomiczny świat swoich twórców. Myślę tu o sztuce teatralnej Lato w Nohant Jarosława Iwaszkiewicza, która doczekała się też kilku adaptacji filmowych, także Chopin, pragnienie miłości Jerzego Antczaka, film kostiumowy, oraz Błękinta nuta, film Andrzeja Żuławskiego.
Wydaje się, że najbliższy idei zorganizowania wystawy czasowej Teatr zapięty na ostatni guzik. Lalki sceniczne z Nohant w Pawilonie Preludium przy Domu Urodzenia Fryderyka Chopina i Parku w Żelazowej Woli, jest właśnie utwór filmowy Żuławskiego, bo tam eksponaty z wystawy marionetek przywiezionych do Polski z Centre des monuments nationaux z Nohant występują, stanowią część oprawy scenograficznej obrazu filmowego. Dla nas jasne jest, że lalki tworzone tam na miejscu przez George Sand i jej syna Maurycego, były częścią „krajobrazu”, który otaczał przebywającego w gościnie Fryderyka Chopina.
Na wystawie w Żelazowej Woli pojawia się też informacja, że nasz kompozytor był entuzjastą i miłośnikiem teatru, a teatru lalkowego w szczególności, i że właściwie, to on był pomysłodawcą urządzanych w Nohant spektakli. Możemy zobaczyć aż 135 niewielkich obiektów, w tym nawet malutkie guziki, związane z teatralnym wyposażeniem przygotowanym przez Maurice’a Sanda i jego matkę.

Prawdopodobnie syn George Sand zajmował się głównie wytwarzaniem części drewnianych, metalowych i kościanych dla marionetek, oraz prowizorycznych scen lalkowych. Tak powstało ponad 200 utworów scenicznych i około 190 lalek teatralnych. Nie można nie zauważyć, że Maurycy wykazywał się w przygotowaniu postaci dla swego teatrzyku niejakim talentem. Głowy lalek rzeźbione były z dosyć miękkiego i lekkiego drewna lipowego a następnie przez niego malowane, aby nadać im wyraźnych cech charakteru. Natomiast jego matka szyła stroje, tworzyła projekty kostiumów i zajmowała się dekoracjami. Wszystkie prace wykonywała ręcznie, bez użycia maszyny. Musiało jej to zajmować sporo czasu, niekiedy zarywała całe noce, bo Maurice był dzieckiem, a następnie młodzianem, dosyć kapryśnym, by nie powiedzieć histerycznym.
Z opisów stosunków rodzinnych wynikało, że traktował obecnego w domu Chopina jako konkurenta w zdobywaniu zainteresowania matki, a nawet siostry Solange. Amatorski, domowy teatr lalkowy, w którym on był dyrektorem, dramatopisarzem, reżyserem, scenografem, aktorem i twórcą innowacyjnych maszynerii stanowił jego oręż w zaskarbianiu sobie uwagi matki, domowników i licznych gości odwiedzających letnią rezydencję w Nohant.

Teatrzyk lalkowy przenosił się też w innych porach roku do Paryża. Ciekawsze eksponaty związane z autentycznym, zabytkowym teatrzykiem lalkowym zgromadzono w dwóch niewielkich salach Pawilonu w Żelazowej Woli, gdzie jednak udało się te wszystkie drobne obiekty znakomicie wyeksponować i opisać. Prócz oszklonych gablot, w których ustawiono lalki, są też liczne szuflady zawierające setki dodatkowych informacji, zdjęć, schematów, wykrojów krawieckich, drobiazgów dekoracyjnych i rysunków. Wystawa przenosi nas w świat niemalże dziecięcej, bujnej wyobraźni osób żyjących w połowie XIX stulecia i może zainteresować zwiedzających w każdym wieku. Będzie otwarta do 31 października 2025.
Joanna Tumiłowicz