

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPrześnione stulecie albo Chocholi taniec nad przepaścią...
Strona 3 z 3
Z kolei Ksiądz wciąż staje pomiędzy Państwem Młodymi, reprezentując, mimo mizernej postury (Bartosz Bielenia), przemożną instytucję, dążącą do objęcia kontrolą wszelkich przejawów życia, również tego intymnego. I tak to się plecie w dialogach i scenach pomiędzy frenetycznymi sekwencjami z postaciami pogrążonymi w szaleńczym, tanecznym paroksyzmie (chor. Maćko Prusak) do niezwykle dynamicznej muzyki na żywo w wykonaniu trzech gitarzystów i perkusisty z zespołu FURIA, ustawionych posągowo w czterech kątach sceny i występujących jak przystało na inscenizację Klaty z nagimi klaty i w maskach. W ogóle pierwszy akt wywiera największe wrażenie i broni się samodzielnie, gdyż do jego zrozumienia nie jest konieczna znajomość literackiego pierwowzoru. W drugim panopticum złożone z widm i upiorów zaludniających pamięć indywidualną i zbiorową przemienia się w rewię konwencjonalnych figur z priapicznym Stańczykiem na początku i zamykającym ten pochód „Dziadem starym, Dziadem z brodą siwą“ czyli Wernyhorą ukrytym pod postacią Bezdomnego, którego nikt nie bierze na serio i którym każdy pogardza.
A więc i jego misja skazana jest na niepowodzenie i nikt nie „natęży słuchu, by posłyszeć tętent od Krakowskiego gościńca“. Frenetyczny rytm pierwszego aktu załamuje się i wytraca całkowicie w trzecim, toczącym się nie tyle w malignie, ile „na kacu“, w którym pogrąża się weselna uroczystość, choć nie pada sakramentalna kwestia: Gdyby Chopin jeszcze żył, toby pił, bo wypowiadająca ją postać Nosa w ogóle została skreślona. Nikt tego jednak nie zauważy, tak jak nikt już nie pamięta o niedawnych buńczucznych rojeniach podsycanych alkoholem. Dziennikarzowi stabilny i uporządkowany obraz świata rozpadnie się na drobne kawałki, jak szyba poprzez którą go oglądał, będąc od niego bezpiecznie oddzielony. Na scenie spotyka się legendarna przeszłość Starego Teatru w osobach Anny Dymnej (Radczyni), Elżbiety Karkoszki (Klimina), Jana Peszka (Stańczyk) i przywołanego już Andrzeja Kozaka, pamiętających czasy jego największej świetności, z kolejnymi pokoleniami aktorskimi, spośród których Juliusz Chrząstowski i jego Gospodarz zapadają w pamięci za sprawą swej wyrazistości, podobnie jak pojawiający się w epizodach Zbigniew Kosowski (Hetman) i Paweł Kruszelnicki (Wernyhora). Inscenizacja Jana Klaty utrzymuje się w repertuarze już 8 lat od premiery, dołączając do kanonu tej sceny. Lesław Czapliński |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||