Przegląd nowości

Młodzi i muzyka - Koszalin 2025

Opublikowano: wtorek, 24, czerwiec 2025 12:47

W Koszalinie trwa właśnie festiwal Młodzi i film. Filharmonia Koszalińska im. Stanisława Moniuszki także zapragnęła dotrzymać kroku młodości i udostępniła estradę w swojej nowej siedzibie studentom poznańskiej Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego.

 

Młodzi i film 1

 

Program czwartkowego koncertu 12 czerwca ułożony został bardzo ambitnie. Otworzyło go prawykonanie kompozycji Na gałęziach drzewa Yggdrasil Mikołaja Jarczyńskiego (ur. 1998), studenta III roku wspomnianej uczelni, zwycięzcy ubiegłorocznego Konkursu Filharmonii Śląskiej za Symfonię Pamięci. Jest to utwór wybitnie narracyjno-opisowy, zainspirowany skandynawską mitologią, w której ważne miejsce zajmuje tytułowe kosmiczne drzewo łączące ze sobą różne światy. 


Mimo pustych przedęć na początku, mogących zapowiadać brzmieniowość opartą na rozszerzonej artykulacji, w dalszym przebiegu odwołuje się do tradycyjnego języka muzycznego, opartego na płynnych liniach melodycznych, w które w pewnym momencie wkrada się bardziej niepokojące ostinato.

 

Młodzi i film 2

 

Nie pamiętam już, kiedy ostatni raz słyszałem na żywo któryś z sześciu koncertów skrzypcowych Niccolò Paganiniego. W Koszalinie wysłuchaliśmy I D-dur op. 6. W jego partii orkiestrowej dosłuchać się można, iż Paganini był nieodrodnym Włochem i na grunt muzyki instrumentalnej przeszczepiał zasady belcanta, łączącego wirtuozerię z liryczną śpiewnością, a w drugiej części daje znać o sobie charakterystyczny dla Rossiniego efekt crescenda czyli dynamicznego narastania.

 

Młodzi i film 3

 

Partia skrzypcowa odwołuje się do całego repertuaru popisowych sztuczek w rodzaju tryli, flażoletów i gry na jednej strunie. Akompaniament zaś w znacznej mierze sprowadzający się do pizzicata przywodzi na myśl złośliwą opinię Wagnera o orkiestrze we włoskiej operze jako gigantycznej gitarze, co w tym przypadku jest nie od rzeczy, albowiem Paganini był również wirtuozem gry na tym instrumencie. Solista Jakub Staszel (ur. 2003), student II roku poznańskiej akademii, grał nośnym dźwiękiem, aczkolwiek z pewną dozą powściągliwości potraktował zewnętrzną popisowość. Wykonał też w pierwszej części ułożoną przez siebie samego kadencję. 


Na więcej wirtuozowskiego zacięcia pozwolił sobie w stanowiącym bis Kaprysie polskim Grażyny Bacewicz opartym na kontrastowym przejściu od zdecydowanie lirycznego wstępu do eksplozji technicznej ekwilibrystyki. Niegdyś był obyczaj, by ostatni koncert w sezonie należał do dyplomantów. Tak było w Koszalinie i tym razem, albowiem prowadzący tego wieczora filharmoników koszalińskich Ernest Pikulski (ur. 1997) wieńczył w ten sposób swoje studia dyrygenckie. 

 

Młodzi i film 4

 

Ósma Dvořáka jest najbardziej czeską z jego symfonii, łączącą motywy pieśniowe z utrzymanymi w tanecznych rytmach. W pierwszej części oznaczonej jako Allegro con brio wyróżniała się partia pierwszych skrzypiec operujących nie tylko szlachetnym dźwiękiem, ale i odznaczających się wrażliwością dynamiczną, odwołującą się do jej zmiennych odcieni. 

 

Młodzi i film 5

 

W Adagiu na plan pierwszy wysunęło się drzewo z fletami dialogującymi z klarnetami i fagotami. Znacznie ustępowała im blacha, zwłaszcza waltornie i puzony brzmiały z różnym skutkiem intonacyjnym, choć z upływem czasu budziły coraz mniej zastrzeżeń. W finałowej kodzie młody dyrygent skutecznie przeprowadził od allentamenta czyli przeciągającego się zwolnienia do następującego po nim acceleranda czyli przyśpieszenia, wskutek czego sprawia ono wrażenie jeszcze bardziej rozpędzonego niż jest w rzeczywistości. Wszystko wskazuje, iż Ernest Pikulski zdał swój dyplomowy egzamin ze znacznym sukcesem.

                                                                      Lesław Czapliński