Przegląd nowości

Pod znakiem Pianohooligana

Opublikowano: poniedziałek, 09, czerwiec 2025 21:55

Muzyka współczesna nie taka straszna, skoro potrafi wypełnić widownię, w tym przypadku krakowskiego teatru Łaźnia Nowa. Na koncert Sinfonietty Cracovii 5 czerwca złożyły się trzy kompozycje dwudziestopierwszowieczne i jedna z ubiegłego stulecia, ale za to prawdziwy fajerwerk.

 

Sinfonieta Cracovia 6

 

Przeważały formy koncertujące, ponieważ otwierające Naninana Aleksandra Nowaka to właściwie trzyczęściowy utwór tego rodzaju na amplifikowany instrument klawiszowy i smyczki z dodaną przez wykonawcę Piotra Orzechowskiego kadencją pod koniec pierwszego ogniwa. Odznacza się ono punktualistyczną fakturą złożoną z oryginalnych, wyszukanych brzmień, osiąganych wszakże bez odwoływania się do rozszerzonej artykulacji. Drugie charakteryzuje się jakby nokturnowym nastrojem, a trzecie operuje tremolandami stopniowo narastającymi, by ulec uspokojeniu prowadzącemu jakby do zawieszenia toku kompozycji.


Partia solowa nie tyle przeciwstawiona jest zespołowi, ile współgrająca z nim, choć zgodnie z tradycją tej formy wysuwa się na pierwszy plan, a w finale dochodzi do swoistego agonu pomiędzy nimi. Zgodnie z sugestią kompozytora należy wykorzystać fortepian elektryczny typu Rhodes, tym razem posłużono się jednak Wurlitzera, którego nazwa pochodzi od producenta, a zaprojektował go Benjamin Miessner.

 

Sinfonieta Cracovia 7

 

Podobną formę posiada utwór Hanny Kulenty - Concerto (g) Rosso - g w nawiasie to moja ingerencja w tytuł, aby wydobyć jego nawiązanie do barokowego gatunku muzycznego. Formę concertina pełni kwartet smyczkowy przeciwstawiony reszcie tego rodzaju zespołu.

 

Sinfonieta Cracovia 8

 

Na tle jego stojących dźwięków rozwijają się motoryczne figuracje solowych instrumentów. Stopniowo, na zasadzie imitacji dołączają do nich członkowie orkiestry, ale niebawem role się odwracają, towarzyszący muzycy operują szklistym dźwiękiem, a ich grą rządzi accelerando czyli przyśpieszenie, po czym następuje kolejna perypetia muzyczna: na tle trzymanych nut wiolonczel i kontrabasów, do których dołączają kolejne grupy kwintetu smyczkowego, solowe partie odwołują się do glissand. Solistkami były: Marta Nowak, Danuta Augustyn, Elżbieta Gromada i Monika Krasicka-Gajownik. Koncert na instrument klawiszowy i smyczki op. 40 Henryka Mikołaja Góreckiego został prawykonany przez Elżbietę Chojnacką w wersji klawesynowej i w takiej jest najbardziej znany i najczęściej wykonywany.


Za sprawą córki kompozytora Anny zaistniała w obiegu koncertowym alternatywna, fortepianowa, a Piotr Orzechowski, solista tego wieczora, zaproponował jeszcze inną aurę brzmieniową, wynikającą ze specyfiki wspomnianego instrumentu Wurlitzera, którego dźwiękom towarzyszą wibracje. Pomiędzy Allegro molto i Vivace wprowadził ponadto autorską, improwizowaną dawnym obyczajem kadencję, utrzymaną wszakże w ostinatowym rytmie całości.

 

Sinfonieta Cracovia 9

 

Dzięki temu zabiegowi utwór po wielokroć słyszany i mogący wydawać się już ogranym, ukazał swoje nowe oblicze. Temu pianiście zawdzięczamy także spopularyzowanie równie aforystycznego Koncertu fortepianowego Henryka Warsa, a niekonwencjonalne interpretacje klasyki nowoczesności w pełni uzasadniają brzmienie pseudonimu jako Pianohooligana.

 

Sinfonieta Cracovia 10

 

Program dopełnił utrzymany w odmiennej stylistyce utwór angielskiej autorki Anny Clyne W jej ramionach. Można go roboczo określić jako 5×3, co odnosi się do obsady, skoro składają się na nią po trzy instrumenty z każdej sekcji kwintetu smyczkowego. Na tle linii kontrabasów następują wejścia pozostałych grup utrzymane w powolnym tempie i charakteryzujące się płynnym kształtowaniem dźwięku, tworząc elegijny nastrój wychodzący naprzeciw dedykacji dla zmarłej matki kompozytorki. Sinfoniettę Cracovię poprowadziła tego wieczora jej dyrektorka artystyczna Katarzyna Tomala-Jedynak. Oby więcej takich odważnych repertuarowo koncertów, skupionych na współczesnej twórczości muzycznej nie tylko z okazji poświęconych jej festiwali.

                                                                     Lesław Czapliński