

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościHalo. Tu Mozart. Jak mnie słyszysz?
Strona 2 z 3
Ci ostatni stanęli na wysokości zadania. Począwszy od postaci tytułowej, sprawdzonego już w wielu spektaklach z Mozartem Sylwestra Smulczyńskiego, przez będącą w znakomitej formie wokalnej Annę Radziejewską w roli Idamantego aż po dawno nie oglądaną Martę Boberską, w niczym nie ustępującą swej koleżance w roli jej przeznaczonej Iliai. Wojtkowi Gierlachowi, któremu hołdy składał nawet dyrygent znakomicie posłużyła loża królewska, skąd potężny głos jeszcze lepiej się rozchodził niż ze sceny.
Byli nawet tacy, którzy podejrzewali, że artysta jest sztucznie wzmocniony. Na tym tle Arcykapłan Jacek Szponarski wypadł bardziej ubogo. Nie zawiodła Elektra, a potwierdzenie znakomitych walorów muzycznych czwórki solistów można było wysłyszeć w kwartecie w drugim akcie, gdzie spotkali się Elektra, Idomeneo, Idamante i Ilia. Był to nie tylko smakowity kąsek muzyczny, ale również poniekąd erotyczny.
Wprawdzie z libretta wynikało, że Idamante i Ilia mają się ku sobie, ale kwartet został tak zaaranżowany, że narzeczona sięgała podbrzusza swego przyszłego teścia, on zaś łapał niedoszłą synową za biust. Co chciał przez to powiedzieć twórca inscenizacji? Pewnie był zgorszony, że związek Idamante i Ilia jest jednopłciowy i starał się to jakoś wizualnie naprawić. A była to bodaj jedyna scena, w której można było zauważyć wyraźną rękę reżysera, bo w innych okolicznościach soliści albo stali i śpiewali, albo, jak dwukrotnie zdarzyło się Idomeneowi, leżał i śpiewał. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||