Przegląd nowości

Pinokio! Nie kłam więcej.

Opublikowano: środa, 04, czerwiec 2025 21:24

Nie znaliśmy twórczości Jonathana Dove, a on z kolei nie znał Polski, ani jako kraju nad Wisłą i Odrą, ani jako ojczyzny wielu znakomitych artystów. Teraz zaczynamy się poznawać i trochę rozumieć. Co jest ważne, on lubi dzieci i im poświęcił sporą część swego dorobku kompozytorskiego.

 

Pinokio 1

 

Ma też dosyć zdecydowaną postawę prospołeczną. Jest, można powiedzieć, muzycznym aktywistą, który angażuje się zarówno w sprawy dotyczące całej ludzkości, jak np. katastrofę klimatyczną, ale też pochyla nad troskami  swoich bliskich. Do wykonania jego utworów koncertowych angażuje często zespoły amatorskie, zwłaszcza chóry, także młodzieżowe czy dziecięce. Dla dzieci skomponował m.in. opery Czerwony Kapturek, Przygody Pinokia, ale tych dzieł operowych napisał ponad trzydzieści. Do tego dołączają się różne utwory wokalno-instrumentalne, oratoria, które są dedykowane ważnym problemom rodzinnym, społecznym, wychowawczym. Wiele z nich odnosi się do młodego pokolenia.


O tym może nam  dużo opowiedzieć, jak choćby w oratorium There Was a Child (To było dziecko), do którego inspiracją była tragedia znajomej rodziny. Oni stracili 19-letniego syna. Chłopak zginął tragicznie w dosyć istotnym życiowym okresie między szkołą średnią a studiami, gdy wielu młodych zastanawia się czym wypełnić tę krótką lub dłuższą przerwę, pracą zawodową, podróżami, zabawą, odpoczynkiem itd.

 

Pinokio 2

 

Naturalny proces dojrzewania do życia i pogodzenie marzeń z rozterkami jest obecny także w bajce o Pinokiu, którą w rewelacyjnym stylu wystawił Teatr Wielki w Łodzi, co można przypuszczać zapoczątkuje triumfalny pochód Jonathana Dove przez Polskę. Bajka o drewnianym pajacyku, który po wielu nieudanych, wręcz tragicznych przejściach, staje się wreszcie normalnym chłopcem, który ma ręce, nogi, ale i głowę nie z kawałka pnia, ale z ludzkiego ciała. Treść bajki, jak wiadomo, nie stara się osładzać ani zamazywać trudności i błędów popełnianych w tym przełomowym okresie.

 

Pinokio 3

 

I takie też jest widowisko, nie unikające nawet pewnej drastyczności, w reżyserii Roberta Drobniucha i pod kierownictwem muzycznym Rafała Janiaka, który poprowadził spektakl wymagający znakomitej orkiestry, grającej bardzo złożoną i gęstą partyturę symfoniczną w znacznej mierze korzystającą z doświadczeń takich twórców jak Holst, Britten czy Vaughan Williams. Wcale nie mniejsze w skali trudności zadania mieli do spełnienia soliści, którym realizację partii wokalnych ułatwiły trochę mikroporty. Tekstów do wymówienia i wyśpiewania było bardzo dużo, zaś widownia tego, co by nie powiedzieć, prawie trzygodzinnego dzieła, była niemal w połowie dziecięca.


Szalenie trudną i wymagającą końskiej kondycji postać Pinokia odtworzyła występująca gościnie znakomita Zuzanna Nalewajek. Gepettem, ojcem drewnianego pajacyka był bardzo przekonujący Arkadiusz Anyszka. W licznych rolach towarzyszących dojrzewającemu chłopcu pokazali się najlepsi łódzcy śpiewacy, jak Robert Ulatowski, Rafał Pikała, Patrycja Krzeszowska, Agnieszka Makówka.

 

Pinokio 4

 

Do tzw. drugich obsad też zaangażowano czołowych artystów tego teatru. Spektakl Przygody Pinokia ma też jeszcze jedną ogromną zaletę, to niezwykle piękna, pomysłowa, nowoczesna w swoim wyrazie scenografia połączona z kostiumami tej samej autorki, którą była Aleksandra Starzyńska. Sama organizacja sceny, dosyć surowa i oszczędna, już dawała ogromne możliwości prowadzenia akcji teatralnych.

 

Pinokio 5

 

Do tego dołączały się multimedialne projekcje, pełne wyobraźni – właściwie są to pełnowartościowe dzieła malarskie Łukasza Sosińskiego i Magdaleny Łazarczyk. Także znakomite, kreatywne operowanie światłami przez Prota Jarnuszkiewicza dodawało wyrazistości bardzo ciekawym kreacjom plastycznym. Jak na widowisko o charakterze familijnym spektakl mógł zaciekawić i pociągnąć zarówno dorosłych jak i dzieci, wcale nie uciekając się do tandety i banału. Same dekoracje mogłyby być materiałem dla studentów szkół plastycznych i wydziałów scenografii. Na koniec cytat z Carla Collodiego, autora nieśmiertelnej baśni o Pinokiu: Drogie dzieci. Jeśli nie chcecie wpaść w kłopoty, to nie czytajcie złych lektur i nie przebywajcie w złym towarzystwie. W obliczu spadku popularności czytelnictwa znaczenie łódzkiego przedstawienia Jonathana Dove urasta jeszcze bardziej.

                                                              Joanna Tumiłowicz