Przegląd nowości

Jak w Lipsku, w kościele św. Tomasza, przed 301 laty

Opublikowano: sobota, 26, kwiecień 2025 22:09

W Wielki Piątek, 18 kwietnia zabrzmiała bowiem Pasja wg św. Jana BWV 245 Johanna Sebastiana Bacha, tyle że we współczesnej przestrzeni audytorium Centrum Kongresowego w Krakowie w ramach XXII Festiwalu Misteria-Paschalia.

 

Misteria Paschalia 2025 1

 

Wystąpiły tu słynne zespoły Philippe'a Herreweghe - Collegia Gent czyli z Gandawy. Prawdopodobnie w składzie mniej więcej odpowiadającym temu, jakim dysponował kompozytor. W sporach o wyższość którejś z dwóch zachowanych Bachowskich pasyj, na rzecz tej wcześniejszej, Janowej, podnosi się jej dramatyczność i zwartość w przeciwieństwie do bardziej kontemplacyjnej i rozbudowanej Mateuszowej. I właśnie odpowiednio wyważonej dramaturgii zabrakło mi w tym wykonaniu przez renomowanych artystów związanych z tym repertuarem.


Zamiast tego mieliśmy do czynienia z następstwem luźnych numerów muzycznych, niekiedy wręcz z pietyzmem wycyzelowanych jak otwierający chór Herr, unser Herrscher, ale nie składających się w konsekwentną i spójną całość. Nie mówiąc o budowaniu przemyślanego napięcia, które powinny wnosić między innymi interwencje turby czyli tłumu przywoływanego w ustępach chóralnych.

 

Misteria Paschalia 2025 2

 

Przy okazji dały znać o sobie niedostatki libretta, poświęcającego wiele drobiazgowej uwagi procesowi przed Piłatem, a dość pobieżnie przywołującego i ukazującego zdarzenia go poprzedzające i po nim następujące. W przypadku wybitnych wykonań prawdopodobnie nie zwraca się na to uwagi dzięki muzycznemu kształtowi, jaki ostatecznie nadał tekstowi Bach. W mojej pamięci wdzięcznie zapisał się przede wszystkim Reinoud Van Mechelen jako Ewangelista. Partia ta wymaga wysokiego tenora, we francuskiej klasyfikacji odpowiadającego hoaurlte-contre. I te wymogi spełniał belgijski śpiewak. 

 

Misteria Paschalia 2025 3

 

A także oboista towarzyszący solistom: kontratenorowi w arii nr 7 Von den Stricken meiner Sündenoraz sopranowej nr 35 Zerfließe, mein Herze, in Fluten der Zähren. Przed moimi uszyma wciąż stawała jednak pulsująca życiem pamiętna interpretacja tego dzieła Marca Minkowskiego z jego zespołem les Musiciens du Louvre sprzed piętnastu lat na tym samym krakowskim festiwalu. A na kilka dni przed omawianym koncertem francuski dyrygent porywająco poprowadził Pasja wg św. Jana we Wrocławiu z tamtejszą Orkiestrą Barokową. W przypadku omawianego koncertu można było lepiej utożsamić się z męką Jezusa, gdyż tym razem pasja była również udziałem słuchaczy. 

                                                                   Lesław Czapliński