Przegląd nowości

Niespodziewany powrót

Opublikowano: środa, 23, kwiecień 2025 21:07

W trzecim dniu XII Festiwalu Teatru Ukraińskiego przyszła pora na klasykę. A to za sprawą Czerkaskiego Teatru Dramatyczno-Muzycznego im. Tarasa Szewczenki, który przywiózł inscenizację Skradzionego szczęścia Iwana Franki. To modernistyczny dramat utrzymany w poetyce naturalistycznej tragedii.

 

Kantor w Paryzu 2

 

Do pewnego stopnia wywołuje skojarzenia z późniejszymi utworami podobnego rodzaju Stanisława Wyspiańskiego i Karola Huberta Rostworowskiego. Surowe warunki życia na galicyjskiej wsi, w której rozgrywa się akcja, ukształtowały równie surowe obyczaje i naturę ludzi ją zamieszkujących.

 

Kantor w Paryzu 1

 

Także targające nimi namiętności wydają się być zwielokrotnione, tym bardziej, iż inscenizator Stanisław Sadaklijew zredukował ilość dramatis personæ do trojga protagonistów uwikłanych w konflikt zawiedzionych nadziei i uczuć. To historia dwojga zakochanych, rozdzielonych za sprawą zmobilizowania mężczyzny do wojska stacjonującego w świeżo podbitej przez Habsburgów Bośni. Wskutek braku wiadomości o jego losie, kobieta zmuszona zostaje do niechcianego zamążpójścia. Gdy powróci jej ukochany, na dodatek w randze żandarma, a więc w jakimś sensie reprezentanta władzy, nie tylko odżywają namiętności, ale i katastrofa staje się nieunikniona.


 

Współczesny inscenizator Stanisław Sadaklijew przydał temu dramatowi ekspresjonistycznych znamion. Wszystko jakby rozgrywa się w spowolnionym, lunatycznym tempie, a zarazem zostaje dodatkowo zhieratyzowane. Bohaterowie istnieją obok siebie i wydają się nieco bezwolni, poddani jakby oddziaływaniu sił, nad którymi nie tylko nie sprawują żadnej kontroli, ale z istnienia których w ogóle nie zdają sobie sprawy.

 

Kantor w Paryzu 4

 

To swego rodzaju Fatum, choć u Franki dotyczyło raczej uwarunkowań społecznej i obyczajowej natury. Ucieleśnieniem tego przeznaczenia są dwie alegoryczne postacie czuwające nad jego tragicznym wypełnieniem, a przydane bohaterom przez reżysera.

 

Kantor w Paryzu 3

 

Najpełniej tragiczny wymiar postaci uchwyciła i wydobyła Hałyna Sadaklijewa, odtwórczyni Anny rozdartej pomiędzy szaloną miłością a małżeńską powinnością. Na podkreślenie zasługuje pomysłowa, funkcjonalna dekoracja autorstwa Rusłana Rydwanećkiego, której elementy składają się i rozkładają tworząc domowe sprzęty, a z kolei deski, wyjmowane z przepierzenia w głębi, układają się na kształt kraty w celi, do której trafia na jakiś czas Mykoła, mąż Anny. Przedstawienie w udany sposób łączy tradycję z nowoczesnością.

 

                                                                        Lesław Czapliński