W drugim dniu XII Festiwalu Teatru Ukraińskiego można było obejrzeć przedstawienie Jutro 10 lat temu (reż. Sofija Oniszczenko, Darija Bohdan) Teatru Niezależnego „Gaz“ z Wrocławia. Tworzą go młodzi ludzie, którzy znaleźli się w Polsce w wyniku inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Ich spektakl powstał jako rodzaj warsztatów pod patronatem Instytutu im. Jerzego Grotowskiego.
Zaczyna się umownie, ponieważ skazana na wychodźstwo ukraińska młodzież posiada jedną twarz, jedną datę urodzin przypadającą na rok 2014, kiedy rozpoczął się konflikt z Rosją, oraz nieprzypadkowy dzień 24 sierpnia, rocznicę proklamowania niepodległości, a także wspólne dla nich wszystkich miejsce – Nową Kachowkę, która stała się symbolem stawianego oporu.

Dopiero z czasem odzyskują indywidualne imiona i twarze. Pochodzą z różnych stron ojczystego kraju, mają różne pasje oraz plany na dorosłe życie. Dają im upust w numerach choreograficzno-wokalnych, przeplatających się z bardziej osobistymi wyznaniami. Na długo zapada w pamięć prosty obraz wykonanego ze sznurów zarysu ludzkiego ciała, mogącego wyobrażać zwłoki kogoś poległego, ale animowany przywołuje nadzieję, stanowiąc wizję przetrwania i odrodzenia. Trochę przewrotny tytuł może budzić skojarzenia z filmem Petera Zemeckisa Powrót do przyszłości. Tu jednak dotyczy perspektywy, która całkiem inaczej rysowała się, zanim doszło do wojny, w związku z którą należało dokonać w niej licznych korekt.
Lesław Czapliński