

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościKilka słów do tancerza Macieja Pletni
Strona 2 z 2
Od kilku dni ma on na głowie kłopot, od którego mogą mu wypaść włosy z obfitej dotąd czupryny. Niedawno zgłosił się do niego z pewnym problemem czołowy solista Maciej Pletnia, o którym kiedyś napisałem, że jest moim koniem wyścigowym, urodzonym w Radzionkowie wykształconym w bytomskiej Szkole Baletowej, mieszkający w Tarnowskich Górach, a na scenie z zadziwiającym talentem, umiejętnościami oraz aparycją dawno tu nie oglądaną.
Młody śląski gwiazdor widocznie tak sobie wziął to wszystko do serca, nasłuchawszy się ponadto mnóstwa innych sugestii i komplementów, że postanowił zrobić kolejny krok w dotychczasowym tańczeniu. Oświadczył mianowicie, że opuści Balet Opery Śląskiej i przeniesie się do Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”, mającego siedzibę również blisko Tarnowskich Gór, bo w Koszęcinie.
Opowiedział mi o tym Grzegorz Pajdzik, którego dotychczasowe pertraktacje z tym artystą dosłownie nic nie dały. Obecnie baletowy potencjał Macieja Pletni mógłby interesować każdy renomowany zespół z repertuarem klasycznym. Takie pokusy skierowane do niego mogłyby niepokoić macierzystą Operę Śląską, ale zamiar związania się z zespołem „Śląsk” budzi zaskoczenie, zdziwienie, niepokój i wydaje się nieporozumieniem. Dotychczasowy perfekcyjny interpretator takich kreacji jak Spartakus (jeszcze w Teatrze Wielkim w Łodzi), Basilio, Makbet, czy zjawiskowy Krassus, nagle podejmuje zamiar wpasowania się do tańca ludowego, zespołowego i wykluczającego kontynuację tak świetnie rozpoczętej gwiazdorskiej kariery. Mój pogląd nie ma nic wspólnego z jakością artystyczną tańczenia zespołu „Śląsk”. Ale baletowa decyzja Pletni jest tym, czym w Operze byłby po sukcesie solistki śpiewającej Halkę, Toskę, czy Aidę, zamiar reszty życia występowania tylko w chórze. Zwróciłem się w tej sprawie do prof. Kazimierza Cieśli, który wykształciwszy tego artystę, będącego dotychczas chlubą swego regionu, też nie może zrozumieć, co się temu Maćkowi stało.
A czemu mnie to tak poruszyło ? Co najmniej z kilku powodów: Chodzi o tancerza pochodzeniem, wykształceniem i korzeniami związanego ze Śląskiem, czołowego solistę baletu na tle imponująco zwyżkującego poziomu zespołu, repertuaru, w którym bryluje jak nikt inny w Teatrze, gdzie o bilety trzeba się starać z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Wreszcie tancerzem, którego kiedyś nazwałem swym „koniem wyścigowym” mimo, że osobiście go nie znam, a jeśli odejdzie z Opery Śląskiej, tym bardziej nie będę chciał go więcej znać! Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||