Przegląd nowości

„Rycerskość wieśniacza” i „Pajace” w Opéra de Saint-Etienne

Opublikowano: poniedziałek, 17, marzec 2025 21:42

Zgodnie z tradycją Opéra w Saint-Etienne wystawiła w trakcie jednego wieczoru dwa dzieła reprezentujące włoską operę werystyczną: melodrammę Rycerskość wieśniacza (Cavalleria rusticana) Pietro Mascagniego i drammę Pajace (Pagliacci) Ruggiero Leoncavallo. Zestawianie tych dwóch pozycji wynika między innymi ze względów praktycznych, gdyż czas trwania każdej z nich nie wystarczy do wypełnienia całego operowego przedstawienia.

 

 Rycerskosc,Saint Etienne 1

 

Ponadto istnieje także możliwość powierzania ról z obu dzieł tym samym wykonawcom. I choć obecnie zdarza się, że Rycerskość wieśniaczą wystawia się w towarzystwie innych jednoaktówek (na przykład ze Świętą Zuzanną Hindemitha czy Płaszczem Pucciniego), to głównym powodem jej wspólnego prezentowania z Pajacami są łączące oba tytuły elementy: okres powstania, styl, forma i rozgrywająca się na przestrzeni zaledwie paru godzin akcja. 


Posiadają one także podobny klimat rzeczywistości, w jakiej egzystują protagoniści czy stopniowo narastającą i wypełnioną przemocą dramaturgię, której finałem jest ponura zbrodnia. Warto jeszcze przy okazji nadmienić, że sceniczne współistnienie przywołanych oper opatrzono niegdyś mianem Cav/Pag, doskonale znanym miłośnikom sztuki lirycznej, którzy chętnie odpowiadają na to hasło, za każdym razem szczelnie wypełniając widownie teatrów na całym świecie.

 

Rycerskosc,Saint Etienne 2

 

Wraz z upływem czasu ich gusta ulegają jednak dużym zmianom, toteż realizatorzy kolejnych spektakli prześcigają się w pomysłach, aby oszczędzić publiczności kiczowatych inscenizacji, przez dziesiątki lat królujących na scenach. Tym razem nadanie wzmiankowanym partyturom kształtu scenicznego powierzono włoskiemu reżyserowi Nicoli Berloffie, który już trzy lata temu podbił widzów w Saint-Etienne interesującą inscenizacją Hamleta Ambroise’a Thomasa.

 

Rycerskosc,Saint Etienne 3

 

Pracując teraz nad dziełami Mascagniego i Leoncavallo miał on wyraźnie z tyłu głowy wspomnienia związane z atmosferą filmu Ojca chrzestnego Coppoli - którego narracja opiera się w dużej mierze na libretcie Rycerskości wieśniaczej - pomijając jednak mafijny wymiar słynnego włoskiego filmu. W jednym z wywiadów Berloff wyznaje, że inspirował się też mającym konkretne cele społeczne włoskim kinem neorealistycznym z lat czterdziestych i pięćdziesiątych minionego wieku, reprezentowanym przez takich twórców, jak Mario Soldati, Alberto Lattuada, Francesco Maselli czy oczywiście Luchino Visconti. 


Zarazem jego prezentowana w Saint-Etienne inscenizacja wymyka się jednak konkretnym odniesieniom i nabiera wręcz abstrakcyjnych cech, co nadaje całemu obrazowi bardziej uniwersalną wymowę. Scenografia Andrei Belliego przywołuje przemysłową i jak się wydaje opuszczoną już halę z poniszczonymi ścianami i pokrytymi rdzą metalowymi wrotami, w której pozostają jeszcze umieszczone z boku i nie wiadomo co zawierające skrzynie.

 

Rycerskosc,Saint Etienne 4

 

Taki widok nawiązuje do trudnego i naznaczonego biedą życia protagonistów opery, pomiędzy którymi zachodzą pełne napięć, zazdrości i miłosnych pasji relacje, ostatecznie doprowadzające do tragicznej w skutkach przemocy. W Pajacach w centrum owej zimnej i nieprzyjaznej przestrzeni wznosi się jeszcze bokserski ring, na którym właśnie toczy się pomiędzy dwoma zawodnikami bacznie przez wszystkich obserwowana walka. 

 

Rycerskosc,Saint Etienne 5

 

Ów ring spełnia również funkcję improwizowanej sceny dla wędrownej trupy teatralnej Cania. Niebagatelną rolę odgrywa w tej scenograficznej  oprawie subtelnie prowadzona przez Valerio Tiberiego reżyseria świateł, kreująca mroczne, niejednokrotnie zamglone i jakby zapowiadające nieuchronnie zbliżające się nieszczęścia klimaty. Wreszcie należy jeszcze wspomnieć o bardzo precyzyjnie, a jednocześnie naturalnie prowadzonych działaniach aktorskich, przydających wszystkim postaciom wiarygodności. Wcielają się w nie świetnie pod każdym względem dobrani soliści, z których niektórzy występują - jako się wyżej rzekło - w obu omawianych pozycjach. 


Wewnętrzne zmagania i cierpienie oszalałej z rozpaczy Santuzzy poruszająco oddaje niezwykle scenicznie zaangażowana Julie Robard-Gendre, umiejętnie wykorzystująca sugestywnie brzmiący głos do budowania portretu psychologicznego rozgoryczonej dziewczyny, będącej tutaj z woli reżysera w ciąży. Jej partnerem, elektryzującym wyjątkowo ekspresyjnym tenorem, jest wydobywający z roli Turiddu głęboko ludzkie akcenty Tadeusz Szlenkier.

 

Rycerskosc,Saint Etienne 6a

 

Wyczuwalne wzruszenie na widowni wywołuje scena pożegnania jego bohatera z matką, czyli Mammą Lucią (Mamma, quel vino) - której partię zajmująco śpiewa Doris Lamprecht - podczas której owa dwójka artystów daje świadectwo rzadkiej wrażliwości wokalno-teatralnej. Nie zawodzi też dysponująca soczyście brzmiącym mezzosopranem Marion Vergez-Pascal, obdarzająca postać Loli wdziękiem i zadziornym charakterem.

 

Rycerskosc,Saint Etienne 7

 

Jedynie występujący jako woźnica Alfio Valdis Jansons - skądinąd przykuwający uwagę wartościowym barytonem - nie zawsze jest w stanie skutecznie przebić się przez dźwiękową masę orkiestry. Znacznie lepiej sprawdza się on w Pajacach w roli garbatego Tonio, nadając tej postaci niepokojący i wręcz diabelski wymiar. W owej części spektaklu prawdziwy popis sztuki wokalnej i dramatycznego temperamentu daje w partii Neddy (Kolombiny) inteligentnie wykorzystująca swoje niebanalne walory głosowe sopranistka Alexandra Marcellier. 


Podobnie jak w Rycerskości wieśniaczej, tak i teraz, Tadeusz Szlenkier jako Canio utrzymuje uwagę słuchaczy w stałym napięciu, triumfując w niezwykle emocjonalnie interpretowanym finale La commedia è finita!. Wreszcie należy jeszcze wspomnieć o pozytywnie uzupełniających obsadę barytonie Matteo Loiu (Silvio) i tenorze Marku Larcher (Beppe) oraz prezentującym pełne brzmienie chórze i bezbłędnie się w owym przedstawieniu odnajdującym zespole dziecięcym Maîtrise de la Loire.

 

Rycerskosc,Saint Etienne 8

 

Stojący na czele Orkiestry Symfonicznej Saint-Etienne Loire Christopher Franklin wydobywa z obu partytur spory ładunek intensywnych emocji, dbając o idealne zbalansowanie wszystkich grup instrumentów z solistami i o prowadzenie spójnej narracji muzycznej.

 

Rycerskosc,Saint Etienne 9

 

Wzruszającym akcentem przedstawienia było oddanie po jego zakończeniu hołdu zmarłemu parę dni wcześniej Jean-Louisowi Pichonowi, który w latach 1983-2008 stał na czele placówki w Saint-Etienne, nadając jej doceniany powszechnie kształt artystyczny za sprawą odważnie i ze znawstwem planowanych sezonów operowych, o czym z przejęciem mówił obecny szef opery Eric Blanc de la Naulte. Podczas gdy na scenie rozlegała się interpretowana, tym razem już przez cały zespół wykonawczy, modlitwa z Rycerskości wieśniaczej (Ineggiamo, il Signor non è morto), wszyscy widzowie powstali z miejsc i długo trwającymi oklaskami podziękowali byłemu dyrektorowi za jego wieloletnią i niezwykle owocną działalność.

                                                                                    Leszek Bernat