Przegląd nowości

Muzyka naszych czasów

Opublikowano: środa, 05, marzec 2025 17:58

A dokładnie z poprzednich 14 lat, przy czym polskie utwory powstały na przestrzeni ostatnich 2 lat. Wypełniły one program koncertu Sinfonietty Cracovii pod dyrekcją Katarzyny Tomali-Jedynak, od czterech lat sprawującej artystyczną pieczę nad tym zespołem.

 

Symfonieta 1

 

Mikołaj Majkusiak to kompozytor średniego pokolenia. W jego dorobku dominują koncerty instrumentalne, w tym przeznaczone na akordeon, na którym gra on sam. Podwójny koncert skrzypcowy z ubiegłego roku charakteryzuje umiarkowanie nowoczesny język muzyczny, a pod względem architektoniki jest on silnie zakorzeniony w tradycji tego gatunku. Składa się z trzech części, a środkowa posiada schemat pieśniowy typu ABA. W pierwszej dominuje żywioł motoryczny, a ben ritmico z oznaczenia tempa jako Allegro zapewnia perkusja złożona z kotłów, frusty, werbla i woodblocku.


W drugiej, określonej jako Lento, inquieto, pojawia się nawiązująca do tego ostatniego niespokojna kulminacja, do której prowadzi crescendo. W trzeciej, Presto con fuoco, danzabile, przeważają rytmy ostinatowe, a w smyczkach rozlegają się ekspresyjne glissanda. Solowe partie obojga skrzypiec w znacznej mierze prowadzone są równolegle, niekiedy wręcz unisono. Skąd zatem podtytuł Duel czyli Pojedynek, skoro raczej trudno mówić o współzawodnictwie?

 

Symfonieta 2

 

 

Również w sensie ich przeciwstawienia reszcie zespołu. Od czasu do czasu jednak głosy solowe następują po sobie w formie imitacji i w tych ustępach oczekuje się od skrzypków, by zaproponowali odmienne ich ujęcia. Do pewnego stopnia wyszli temu naprzeciw występujący tego wieczora obecny koncertmistrz Sinfonietty Cracovii Maciej Lulek oraz dawny Piotr Tarcholik, aktualnie pełniący tę funkcję w Narodowej Orkiestrze Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.

 

Symfonieta 3

 

Muzykę antraktową zapewniła należąca do tego samego pokolenia, co Majkusiak, amerykańska kompozytorka Caroline Shaw, tak właśnie nazywając swój kwartet smyczkowy Entr'acte z roku 2011. Jak przystało na kompozycję „przeprowadzającą“ operuje różnymi stylistykami, zarówno z wyraźnymi cechami natury archaizacyjnej, jak i dłuższym ustępem w wykonaniu altówki, a rozwijającym się w formule repetytywnej, kończy zaś solo wiolonczeli. W trakcie tego utworu dają znać o sobie kontrasty artykulacyjne, między innymi poprzez pocieranie strun z wyeliminowaniem wibrata.


Do trójki muzyków z Sinfonietty Cracovii dołączyła Fiona Winning, wiolistka z London Sinfonietty. W dorobku Agaty Zubel, będącej zarazem śpiewaczką, ważne miejsce zajmują utwory na głos z orkiestrą. Tak było i tym razem, albowiem na koniec omawianego koncertu zabrzmiał „Es Lärmt das Licht“ na sopran i smyczki sprzed dwóch lat. Partia wokalna do słów Rainera Marii Rilkego z wiersza Światło krzyk robi, przytoczonego w niemieckim oryginale, oscyluje pomiędzy śpiewem i mową.

 

Symfonieta 4

 

 

Początkowo rozwija się na tle trzymanej nuty kontrabasu, co tworzy niepokojącą aurę korespondującą z poetyckim obrazowaniem. W ogóle powyższa zasada rządzi kształtowaniem brzmienia orkiestry, operującej całą paletą efektów artykulacyjnych, w zależności od wymowy padających słów zderzających efekty szmerowe z kantyleną wiolonczeli, a kończą głuche pizzicata skrzypiec następujące po ostatnim wersie „ciemno paruje niema Twoja moc“.

 

Symfonieta 5

 

Zazwyczaj te utwory słuchamy w autorskiej interpretacji kompozytorki, skądinąd obecnej na widowni. Tym razem obcowaliśmy z francuskim sopranem Raphaële Kennedy. Przyznam się, że zabrakło mi jednak niepowtarzalnego tembru Agaty Zubel, której głos odznacza się bogactwem alikwotów zapewniających odpowiednią dozę ekspresji, nieodzowną w wykonawstwie muzyki nowoczesnej. Niemniej wieczór, mający miejsce 2 marca w siedzibie Cricoteki, pozwolił lepiej zorientować się w najnowszych dokonaniach twórców w pełni uznanych, jak i tych dotąd mniej rozpoznawalnych dla szerszej publiczności.

                                                            Lesław Czapliński