Przegląd nowości

l'Après-midi musical chez Madame Professeuresse Stefańska

Opublikowano: sobota, 01, marzec 2025 13:16

Niedzielne popołudnie należy spędzić przy muzyce w domowej atmosferze. A gdzie indziej jest to możliwe, jeśli nie w Salonie p. prof. Elżbiety Stefańskiej, kontynuującej tradycje swoich Rodziców: Haliny Czerny i Ludwika Stefańskich, u których miałem okazję być jako ambitny licealista na recitalu Fu T'songa, ucznia profesora, po jego udziale w filharmonicznym koncercie symfonicznym.

 

Salon Stefanskiej 1

 

A zatem powróciłem do tego miejsca po wielu latach. Wybitna krakowska klawesynistka tym razem zaprosiła swych gości na prezentację utalentowanej młodzieży muzycznej, uczestników krajowych i zagranicznych konkursów. Dzięki temu można się było przekonać, jaka czeka nas nieodległa przyszłość w zakresie odtwórstwa muzyki klawiszowej. Na początek pojawili się Szymon Wantuła i Wiktor Maluga z Katowic, laureaci tegorocznego konkursu Dawnej Muzyki Kameralnej w Warszawie. 

 

Salon Stefanskiej 2

 

Allegro moderato z Sonaty C-dur na 4 ręce KV 19d to niewątpliwie juwenilium, którego atrybucja pozostaje nie do końca ustalona. Niekiedy autorstwo przypisuje się siostrze Wolfganga Amadeusa - Marii Annie, w rodzinnym gronie nazywanej zdrobniale Nannerl. Wykonujący ten utwór duet młodych pianistów jest niewiele starszy od swych historycznych poprzedników: dziewięciolatka i czternastolatki. Bardziej interesująco pod ich palcami zabrzmiało 8 Wariacji „Waldsteinowskich“ WoO 67 Ludwiga van Beethovena. Następnie przyszedł czas na nagrodzonych na ubiegłorocznym Konkursie Pianistycznym imienia Ludwika i Haliny Czerny Stefańskich w Płocku. Bartosz Wątroba przedstawił Preludium i fugę f-moll BWV 881, Etiudę koncertową Ernsta (Ernö) von Dohnányiego oraz Ondynę w tempie scherzanda, dwudzieste spośród 24 Preludiów Claude'a Debussyego, w tej ostatniej miniaturze wykazując się szczególną wrażliwością na dobywane z klawiatury barwy brzmieniowe.


Zuzanna Wojdak w Chopinowskim Andante spianato i Wielkim Polonezie Es-dur op. 22 wykazała się zróżnicowanym touché, miękkim we wstępnym ogniwie, płynącym rozlewną kantyleną, a zamaszystym i masywnym jak przystało na taneczny finał, a miejsce niewątpliwie zobowiązywało, skoro te ściany zapewne wielokrotnie słyszały tę muzykę płynącą spod palców Haliny Czerny- Stefańskiej, gdyż utwór ten zajmował szczególne miejsce w jej repertuarze. Prawdziwą kulminację stanowił wszakże występ Andrzeja Romaniszyna.

 

Salon Stefanskiej 3

 

Młodociany muzyk jest laureatem licznych konkursów pianistycznych i posiada w znacznym stopniu ukształtowaną osobowość artystyczną, o czym świadczą zaprezentowane utwory. Dojrzałości i znacznej kultury muzycznej wymaga Liebestod czyli miłosna śmierć Izoldy, wieńcząca Wagnerowski dramat muzyczny i łącząca wewnętrzne skupienie z ekstatycznie rozwijającym się zapamiętaniem. Wysłuchaliśmy jej w fortepianowym opracowaniu Maurycego Moszkowskiego.

 

Salon Stefanskiej 4

 

Ale 8 Etiuda c-moll „Dzikie polowanie“ z Lisztowskiego cyklu 12 Etiud transcendentalnych to najwyższy probierz technicznych umiejętności. Sięgają po nią najwięksi wirtuozi. Zaledwie siedemnastoletni pianista sprostał wyzwaniu i czającym się pułapkom. Nawet w najwyższym natężeniu dynamicznym dźwięk nie był przebity, lecz solidnie osadzony w instrumencie, skądinąd nie w pełni koncertowej klasy. A później nastąpiły niekończące się rozmowy przy winie i tortach wyrobu p. Mariko Shioyi, japońskiej klawesynistki z dalekiej wyspy Hokkaido, współprowadzącej Salon Muzyczny przy ulicy Garncarskiej.

                                                                 Lesław Czapliński