

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościDali, nie dali.„ Daaaaaali!"
Strona 1 z 3
Zacznijmy od muzyki, a w każdym razie jej wizualizacji. Ten film wita nas na początku, a także kończy się tym samym surrealistycznym obrazem. Na pustkowiu stoi fortepian, z którego nieustannie leje się woda do niewielkiego basenika. Wylewa się coś, czego nie warto słuchać.
Czy trzeba bardziej przenikliwej krytyki tego, co się słyszy na co dzień, co nieustannie płynie z głośników i głośniczków. Jesteśmy zalewani blichtrem, muzyczną kompromitującą tandetą. Niektórzy mówią na to – muzak, ale to jeszcze coś gorszego, co nas znieczula na sztukę, co nas degeneruje. Tak wygląda tylko niemy początek prześmiewczej biografii słynnego artysty, bo w ogóle film jest o czymś innym.
Jeśli ktoś próbował kiedyś przeprowadzić wywiad z kabotyńskim celebrytą, to znajdzie w tym filmie dokładny opis takiego działania. Tym razem chodziło o hiszpańskiego malarza Salvadora Dalego. Ów wywiad z udziałem początkującej dziennikarki, mikrofonów i kamer jest główną osią fabuły dziełka francuskiego twórcy Quentina Dupieux. Już tytuł Daaaaaali! daje do myślenia jak wielkim megalomanem był ów malarz i performer, jeden z głównych filarów surrealizmu. Dlatego m.in. kreuje tę postać aż 4 aktorów, (ktoś się doliczył pięciu). Samej sztuki Dalego jest jak na lekarstwo, jeden albo dwa obrazki, i to wcale nie te najsłynniejsze. Bohaterem jest on, mówiący po francusku przesadnie wyraźnie, dobitnie, z obcym akcentem, co wydaje się jeszcze bardziej wyróżnia go spośród innych ludzi. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||