Przegląd nowości

„Rent“: Palimpsest z „Cyganerii“

Opublikowano: wtorek, 11, luty 2025 22:56

Nie przypadkiem, bo Rent Jonathana Larsona (tekst i kompozycja) to gatunkowo rock opera, a więc z nieprzerwanym strumieniem muzyki, bez mówionych dialogów, której akcja rozgrywa się na planie słynnego dzieła Giacomo Pucciniego, stanowiąc swobodne do niego nawiązanie.

 

Teatr Variete 20

 

Jak odległy pierwowzór, to także opera wigilijna (stąd premiera w krakowskim Teatrze Variété odbyła się 7 grudnia) i dotyczy w tym przypadku nowojorskiej cyganerii zamieszkującej squat, który ma być wyburzony przez właściciela parceli Benyego, kiedyś jednego z nich, a teraz, jak kamienicznik Benoît, upominającego się o zaległe płatności (angielski tytuł oznacza właśnie czynsz lub wynajem). W latach osiemdziesiątych, a więc pod znakiem LSD, tabletki profesora Timothy Learyego, czego odzwierciedleniem w przedstawieniu jest psychodeliczne operowanie światłem (Wojciech Wąs), rytmicznie pulsującym, a nawet wręcz oślepiającym i rażącym oczy publiczności.


Ale i w cieniu AIDS, co doprowadzi do śmierci jednego z bohaterów – Angela. Bo nie są to już radosne czasy wyzwolonej seksualności lat 60. i 70. Na pierwszym planie występuje para Mimi i Roger. Podczas gdy w operze poznają się, kiedy kobieta odwiedza sąsiada z powodu zgasłej świeczki, to tu piecyka.

 

Teatr Variete 21

 

Drugą parę tworzy dwóch mężołóżców: wspomniany Angel i Tom Collins, ubrany, jak jego prototyp u Pucciniego o tym samym nazwisku, w płaszcz, który tamten sprzedaje, by sprowadzić lekarza dla ciężko chorej Mimi (reż. Jakub Wocial i Santiago Bello) słynna aria Vecchia zimarra). 

 

Teatr Variete 22

 

Symetrycznie dochodzi jeszcze para żonołóżczyń: Maureen i Joanne, a zatem parytet zostaje zachowany. Świat muzyki operowej przywołany zostaje dodatkowo za sprawą krótkiego cytatu z Habanery z Carmen Georges'a Bizeta poprzedzającego numer pod hasłem Tanga Maureen. Stale powracającym motywem fabularnym pozostaje utrwalanie biegu wydarzeń przez Marca Cohena, człowieka z kamerą, co pozwala na symultaniczną multiplikację obrazu scenicznego, wyświetlanego na bocznych ścianach widowni i współgrającego ze światłem, a zwłaszcza muzyką.

 


Przedstawieniem (rządzi zespołowość, zwłaszcza w odniesieniu do scen zbiorowych, łączących ekspresję wokalną i taneczną, ściśle ze sobą skoordynowanych (chor. Santiago Bello). Chciałbym w tradycyjnej operze mieć do czynienia z podobnym wyprowadzeniem ruchu scenicznego z partytury, a nie libretta.

 

Teatr Variete 23

 

Zaznaczywszy powyższe, chciałbym jednak wyróżnić z obsady Jakuba Szyperskiego w roli Angela oraz Małgorzatę Majerską jako Maureen. Wspomnieć też należy o zespole instrumentalnym (kier. muz. Marta Zalewska) umieszczonym na platformie ponad aktorami (dek. Marta Mojnowska).

 

Teatr Variete 24

 

Pewną słabością dramaturgiczną jest kilka fałszywych finałów w pierwszym akcie, znów posiadających odpowiednik w formie concertata w tradycyjnej operze, a drugi z korzyścią dla ogólnego wrażenia powinien zakończyć się trenem na śmierć Angela Okryję cię, a najpóźniej songiem o Ameryce Bezdomni ludzie". Prawa licencyjne wszakże nie pozwalają na ingerowanie w kształt oryginału, a więc dokonywanie w nim zmian, w tym skrótów, czego nie można powiedzieć w przypadku inscenizatorów tradycyjnych oper. 

                                                                  Lesław Czapliński