Przegląd nowości

Muzyka z programowymi podtekstami

Opublikowano: niedziela, 26, styczeń 2025 20:08

Czwartkowy koncert Sinfonietty Cracovii 23 stycznia poprowadził Siergiej Simakow/Sergey Simakov, niemiecki dyrygent o rosyjskich korzeniach, laureat II nagrody na ostatnim Konkursie im. Grzegorza Fitelberga w 2023 roku. Program wypełniły utwory z lat 40. i 50. ubiegłego stulecia.

 

Filharmonia Krakowska 452

 

Obydwie kompozycje w pierwszej części posiadają budowę łukową, w której punkt wyjścia pokrywa się z punktem dojścia. Napisana dla uczczenia pamięci Beli Bartóka Muzyka żałobna Witolda Lutosławskiego wyłania się z solo wiolonczelowego, którego motyw podejmują kolejne instrumenty, co prowadzi do rozdzierającego tutti w dynamice fortissimo. W dalszym rozwoju powraca kolejna kulminacja, a Epilog stanowi lustrzane odwrócenie wspomnianego Prologu, kończąc się na powrót ściszoną grą wiolonczeli. Na mnie największe wrażenie wywarło ujęcie trzeciego ogniwa – Apogeum – odznaczające się największą dozą ekspresji. 


Trzy lata po powstaniu utwór zdobył najwyższą lokatę na paryskiej Trybunie Kompozytorów. Podobnymi prawami rządzi się o dziesięć lat wcześniejsze Concertino wiolonczelowe op. 43 bis Mojsieja Wajnberga. Ram dla przebiegu muzycznego dostarczają do pewnego stopnia lustrzane ogniwa w tempie Adagio.

 

Filharmonia Krakowska 453

 

W pewnym zakresie utwór stanowi muzyczny zapis curriculum vitæ kompozytora, skoro w Moderato espressivo pojawia się motyw hebrajski stanowiący nawiązanie do żydowskiego pochodzenia Wajnberga, a w motorycznym Allegro dają znać o sobie orientalne pierwiastki melodyczne związane z ewakuacją do Taszkentu, gdzie współtworzył miejscową kulturę muzyczną. 

 

Filharmonia Krakowska 454

  

Szczególną wrażliwością brzmieniową i subtelnością dynamiczną w interpretacji czeskiego wiolonczelisty Viléma Vlčka, zwycięzcy IV Konkursu im. Krzysztofa Pendereckiego w 2023 roku, i towarzyszącej mu orkiestry odznaczały się skrajne części. Pieścił uszy aksamitny tembr dziewiętnastowiecznego instrumentu z warsztatu neapolitańskiego lutnika Lorenza Ventapane. Więcej pola do popisu artysta znalazł w kadencji poprzedzającej ponowne uspokojenie muzycznej narracji.


Wiele ustępów tego utworu budziło instynktowne skojarzenia z klimatem bliżej nieokreślonej, pozbawionej programowych odniesień ilustracyjności, która z powodzeniem mogłaby zostać wykorzystana w oprawie muzycznej do filmu (Wajnberg był autorem takowej do Lecą żurawie Micheila Kalatoziszwilego).

 

Filharmonia Krakowska 455

 

Pisaniem na potrzeby kina zajmował się Erich Wolfgang Korngold, gdy znalazł się na wychodźstwie w Stanach Zjednoczonych (nie potrafił odnaleźć się tam i pójść na tego rodzaju artystyczny kompromis inny imigrant polityczny z pogrążonej w wojnie Europy, a mianowicie przywołany już Bela Bartók). W latach 40. powrócił do ambitniejszej muzyki absolutnej. Do niej należy Serenada symfoniczna op. 39.

 

Filharmonia Krakowska 456

 

Szczególnie efektowne jest intermezzo oznaczone jako Allegro molto, operujące pizzicatową artykulacją poza krótkim trio po środku. Największą intensywnością wyrazu wyróżnia się natomiast Lento religioso, w którym gra Sinfonietty Cracovii pod batutą Simakova odznaczała się wyjątkowym skupieniem przejawiającym się w głęboko nasyconym dźwięku. Z kolei finałowe Allegro con fuoco charakteryzuje się kunsztownie pomyślanym kontrapunktem, co w pełni wydobył dyrygent. Był to interesujący wieczór zarówno pod względem repertuarowym, poza Lutosławskim ogniskując się wokół utworów mało znanych, jak i wykonawczym.

                                                                             Lesław Czapliński