

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Śpiewacy eksportowi” do uzupełnienia…
Strona 2 z 2
Ewa Płonka natomiast po ukończeniu Akademii Muzycznej w Poznaniu znalazła się w Stanach Zjednoczonych, skąd, po licznych komplikacjach uczuciowych, zdrowotnych i wokalnych wróciła do Europy, doprowadziła swój głos do poziomu sopranu dramatycznego, stała się pożądaną Turandot po obu stronach oceanu, którą niedawno operowi podróżnicy łódzkiego Grand Touru oglądali w Palermo i wrócili zachwyceni.
Oderwany od piłki nożnej wrocławianin Andrzej Filończyk, wykształciwszy swój wartościowy baryton w klasie prof. Bogdana Makala we wrocławskiej Akademii Muzycznej, poprzez Akademię Operową przy Teatrze Wielkim w Warszawie, Studio Operowe w Zurychu, liczne konkursy w kraju i za granicą oraz śpiewanie większych i mniejszych ról w Warszawie, Poznaniu, Zurychu, Turynie i Paryżu, zabłysnął przed siedmiu laty jako Figaro (Rossiniego) i Marceli w Cyganerii na kilku liczących się scenach, a potem kariera nabrała tempa i z powodzeniem trwa nadal.
Anna Dębowska nakreśliła sylwetki i drogi artystyczne tej dziewiątki naszych eksportowych solistów z imponującym zaangażowaniem, wiedzą, pracowitością i talentem literackim. Nie zdążyła wszakże uwzględnić szeregu wybitnych młodych śpiewaków, również aspirujących do miana „eksportowych”, jako że częściej śpiewają za granicą niż w Polsce.
Myślę tu o Agnieszce Rehlis (mezzosopran), którą coraz częściej spotykam na europejskich scenach, Łukaszu Załęskim (tenor) z jego niedawnym sukcesem na Bregenzer Festspiele, Aleksandrą Olczyk – świetną Królową Nocy, nie zapominając o takiej jeszcze ciągle młodzieży wokalnej jak Tadeusz Szlenkier, Mikołaj Zalasiński, Artur Janda, Aleksandra Kubas-Kruk, czy Hubert Zapiór.
Autorce tej wartościowej pozycji wydawniczej radzę współpracę z szefową agencji Grand Tour Marzenną Jezierzańską, która od lat ma najlepsze rozeznanie w sukcesach polskiej wokalistyki za granicą. Obecnie przykładem tego jest sylwestrowa podróż do Teatro Real w Madrycie, gdzie oglądać będziemy Marię Stuarda Donizettiego z aż trzema polskimi solistami: Szymonem Mechlińskim (lord Cecil), Krzysztofem Bączykiem (Talbot) i Andrzejem Filończykiem (Leicester).
U progu Nowego Roku życzę Annie Dąbrowskiej napisania następnego tomu „Śpiewaków eksportowych”, bo jest o czym, a ma do tego co najmniej lekkie pióro i literacki talent. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||