Przegląd nowości

Feeria interwencyjna w próbach - Boska Komedia 2024

Opublikowano: niedziela, 15, grudzień 2024 21:23

W dawnej prasie papierowej istniały artykuły interwencyjne w społecznie palących sprawach. Do pewnego stopnia nawiązuje do tego rodzaju misji widowisko muzyczne Jakuba Skrzywanka w warszawskim Teatrze Powszechnym, pokazane w ramach festiwalu Boska komedia, przy czym Człowiekowi z papieru. Operze na kredyt (muzyka Karola Nepelskiego do tekstów Jana Kapeli, libretto Piotra Grzymisławskiego) bliżej do Człowieka z...Konrada Szołajskiego niż podobnie zatytułowanych filmów Wajdy.

 

Czlowiek z papieru 1

 

Z tymi ostatnimi łączy go jedynie postać Agnieszki z dwóch pierwszych ogniw tamtego tryptyku. Tym razem jest reżyserką w teatrze musicalowym mającą kłopoty z dyrektorem, który zastąpił telewizyjnego redaktora granego przed laty przez Bogusława Sobczuka. Również i tu rozmowy odbywają się w biegu. Z czasem jednak bohaterka schodzi na dalszy plan.

 

Czlowiek z papieru 2

 

Spektakl sprawia wrażenie jakby szkiców do widowiska, materiału, z którego dopiero należy je złożyć. Niczym próby w niegdysiejszym kabarecie Olgi Lipińskiej. A może pozostawiono to jako zadanie dla  publiczności wzorem teatru politycznego Bertolda Brechta. A może przedstawienie stanowi parodię rozrywkowej formuły widowiskowej zaproponowanej przez wspomnianego dyrektora w miejsce politycznego zaangażowania? Okazuje się bowiem mieszaniną „atrakcji“, łącznie z operową diwą (prawdziwa śpiewaczka, sopran Olga Rusin) przewijającą się przez scenę i reklamami pojawiającymi się na pasku ponad nią (to na razie jeszcze tylko artystyczna wizja). Akcję rozpoczyna reportaż z likwidacji cygańskiego koczowiska we Wrocławiu.


W tle wyświetlane są odpowiednie materiały telewizyjne, na scenie ilustrującej obóz toczą się wywiady z manekinami personifikującymi jego mieszkańców, a napisy u góry zawierają tłumaczenia ich wypowiedzi. Na koniec wjeżdża traktor i niszczy dekoracje (Agata Skwarczyńska).

 

Czlowiek z papieru 3

 

Zawsze mam w takiej sytuacji poczucie dającej znać o sobie hipokryzji, kiedy solidarność okazują mieszkający w strzeżonych willach i grodzonych osiedlach, mający pewność, że ich to zjawisko nie dotknie, a będą mogli okazać wyższość i pogardę wobec skazanych na tego rodzaju uciążliwe sąsiedztwo. Dalsza część stanowi odwrócenie sytuacji, kiedy ofiarami okazują się lokatorzy sprzedawanych wraz z nimi mieszkań komunalnych lub polityki banków, nękani następnie przez bandytów nasyłanych przez nowych właścicieli.

 

Czlowiek z papieru 4

 

Ich najścia przybierają formę motywu losu otwierającego V Symfonię Beethovena. Przywołane zostaje też posiedzenie Rady miasta Warszawy, gdy jedna z jej członkiń oskarża pozostałych o spekulowanie na rynku mieszkaniowym i brak zainteresowania dla budownictwa komunalnego na wynajem. Wymowa  tych faktów dwukrotnie wzmocniona zostaje odsłaniającą się w głębi rampą z reflektorami świecącymi wprost w oczy publiczności, by nie pozostawała obojętna. Spina wszystko postać konferansjera w wydaniu niezrównanego Michała Czachora, aktora wszechstronnego, z równym powodzeniem operującego głosem i słowem, jak i nieprawdopodobnie sprawnym ciałem, wykonującego z powodzeniem  baletowe pas oraz figury z pogranicza akrobacji (chor. Agnieszka Kryst). Bez jego udziału przedstawienie byłoby uboższe i nie wywierało odpowiedniego efektu.

                                                                           Lesław Czapliński