Przegląd nowości

Wychodząc poza swoje ciało - Boska Komedia 2024

Opublikowano: piątek, 13, grudzień 2024 18:17

Zapowiadało się bardzo obiecująco. Na początku widowiska multimedialnego Księgi Jakubowe przywołane zostają wersy Wielkiej Improwizacji z Dziadów Adama Mickiewicza: „Czym jest wieków ciąg cały, mnie z dziejów wiadomy?/Jedną chwilką.//Z czego wychodzi cały człowiek, mały światek?/Z iskry tylko.//Czym jest śmierć, co rozprószy myśli mych dostatek?/Jedną chwilką.//Czym był On, póki światy trzymał w swoim łonie?/Iskrą tylko.//Czym będzie wieczność świata, gdy On go pochłonie?/Jedną chwilką“.

 

Księgi Jakubowe 1

 

W powstaniu spektaklu współuczestniczy legendarna, założona przez Ellen Stewart  nowojorska scena alternatywna LaMaMa, zasłużona w propagowaniu w Stanach Zjednoczonych polskich twórców teatralnych: Jerzego Grotowskiego i Tadeusza Kantora. Stąd nie przypadkiem  współorganizatorem wspomnianego wydarzenia i miejscem jego polskiej prezentacji 7 grudnia w ramach festiwalu „Boska komedia“ jest krakowska Cricoteka.

 

Księgi Jakubowe 2

 

Autorem tego zakrojonego na szeroką skalę przedsięwzięcia z pogranicza teatru i nowych mediów, a wychodzącego od powieści Olgi Tokarczuk pod tym samym tytułem, jest Krzysztof Garbaczewski. Rozgrywa się ono online w sześciu miejscach świata: w Nowym Jorku, w Krakowie, w Serbii, w Grecji, w Gruzji, w Kazachstanie i na Ukrainie, kolebce chasydyzmu, skąd pochodził Jakub Frank. W żadnym wypadku nie jest to adaptacja powieści, choć przytaczana jest ona w znacznych fragmentach (opracowanie tekstu Rébecca Pierrot). 


Dotyczy idei głoszonych przez tego samozwańczego Mesjasza oraz ekstatycznych stanów doświadczanych przez jego zwolenników, a zwłaszcza kobiety. Niewątpliwie nawiązywały one do gnostycznej koncepcji dwoistości, odnoszącej się zarówno do Boga, jak i stworzonego przezeń świata. A zatem jego dopełniającym aspektem okazuje się Szatan, podobnie jak współistnieją dobro i zło, jasność i ciemność, pierwiastki: męski i żeński.

 

Księgi Jakubowe 3

 

W ten sposób powstaje komplementarność Absolutu oraz stworzenia oddzielającego się od niego i przybierającego przemijający kształt jak woda czy eter ujęte w naczynie. Wyrażając to innymi słowy, na przykład według myśli indyjskiej jest to ontologiczna tożsamość brahmana i atmana, duszy wszechświata i poszczególnego istnienia. Poglądy te wypowiadane są po angielsku, polsku, serbsku, grecku i gruzińsku.

 

Księgi Jakubowe 4

  

Wskutek tego widowisko, będące multimedialną instalacją, w znacznej mierze przybiera formę słuchowiska, któremu towarzyszą projekcje wideo. Pojawiają się w nich rzeczywiste obrazy zrujnowanych budynków na Ukrainie, jak i cyfrowo wygenerowane awatary przenikające do tej wirtualnej przestrzeni. Zresztą jedna z żywych postaci (Oliver Woodcock), zaopatrzona w gogle vr, prawdopodobnie się w niej zanurza. W rzeczywistej przestrzeni, w której przebywają widzowie, w jej części stanowiącej teren gry, rozgrywają się luźne działania. Trudno orzec, na ile wynikają one z ustalonego scenariusza, a na ile podlegają improwizacji? 


Paweł Smagała, występujący z obnażonym torsem i boso, a będący uosobieniem Jakuba Franka, kreśli na podłodze wodą pisane tetragramy z imieniem Boga יהוה, które szybko znikają, ale zarazem wiszą w postaci wielkich, trójwymiarowych liter. Aktor wprawia je w ruch  oplatując się linami, do których są one przymocowane. To jedna z najefektowniejszych scen. Mniejsze wrażenie wywiera unaocznienie doznawanego przez Jentę stanu wyjścia poza swoje ciało za sprawą unoszenia w powietrzu aktorki Natalii Szczypki przymocowanej do wyciągu.

 

Księgi Jakubowe 5

 

I pod względem naocznej akcji niewiele więcej się dzieje. Paweł Smagała układa drewienka lub wnosi i wynosi różnej wielkości przedmioty. Nie dziwi zatem, że w jej trakcie ubywa widzów i to młodych. Według Jonathana Mandella z New York Theater z LaMaMy w tym samym czasie wyszła prawie połowa publiczności.

 

 Księgi Jakubowe 6

 

Bogactwo środków audiowizualnych  powinno oszołomić widzów, ale bardzo szybko się opatruje i działa raczej rozpraszająco. Przyznam się, że nie opuściłem ani spektaklu przed jego końcem, ani swego ciała. Może gdyby tekst rozbrzmiewał na przykład po hebrajsku i bardziej oddziaływał swym tajemniczym, niezrozumiałym brzmieniem, a całość skąpana została w transowej, repetytywnej oprawie muzycznej, na przykład Stevena Reicha lub Phila Glassa nawiązujących skądinąd do niggunim, chasydzkich pieśni bez słów, wtedy uśpiona zostałaby krytyczna władza sądzenia, a wyzwolone spontaniczne, emocjonalne przeżywanie?

                                                                                  Lesław Czapliński