

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościBytom odkrywa nieznanego Verdiego
Strona 2 z 2
Eksponowaną i brawurowo wykonaną partię Millera, ojca tytułowej bohaterki, wykonał bezkonkurencyjnie najlepszy nabytek Opery Śląskiej Stanisłav Kuflyuk, śpiewak o międzynarodowej renomie, zwłaszcza w repertuarze verdiowskim. Dzień wcześniej Millera śpiewał mój niegdysiejszy solista poznański Adam Woźniak, prezentując swe umiejętności tak, jakby kompozytor rolę tę napisał właśnie dla niego.
Basowym Walterem był najpierw Grzegorz Szostak, a następnego dnia Aleksander Teliga. Pierwszy dzielnie walczył z niemałą konkurencją obsadową, drugi demonstrował swój kunszt i doświadczenie zdobyte na wielu scenach europejskich. W roli Fryderyki podobała się Anna Borucka, ale również obiecująca debiutantka Natalia Tepla.
W tym miejscu przerywam potok pochwał, bo jednemu z wykonawców ról drugoplanowych, którego lubię i cenię, zdarzyła się wpadka pamięciowa, co uratował na szczęście czujny i kompetentny włoski dyrygent Marco Guidarini, pod którego batutą orkiestra Opery Śląskiej grała po prostu tak, jakby chciał tego Verdi.
Niestety nie spisała się tylko publiczność. Zamiast spontanicznie i frenetycznie oklaskiwać poszczególne arie, duety, sceny ansamblowe i chóry (pogratulować efektów pracy z tym zespołem Krystynie Krzyżanowskiej- Łobodzie), podczas obu oglądanych przeze mnie spektakli widzowie siedzieli dosłownie na dłoniach pod pośladkami. Brawa nie było nawet po uwerturze, a potem tylko tak klapu, klapu, jakby żony policzkowaniem karały mężów za ślinienie się na widok urodziwych chórzystek. Dopiero po zakończeniu spektakli wybuchały długo nie milknące owacje, również za sprawą reżysera Frederica Roelsa (dyrektora opery w Avignonie) oraz scenografii i kostiumów projektu Lionela Lesire (europejskiej klasy malarza i rytownika).
Próbuję usprawiedliwiać śląską publiczność, która otwiera się na entuzjazm dopiero, gdy pozna prezentowany repertuar. Podobnie dzieje się również w innych regionach, choć ostatnio nigdzie nie ma tak wybitnie i dobrze dobranych obsad.
To nadzwyczaj udane przedsięwzięcie zrealizowano w koprodukcji z Operami w Avignonie i Tours (Francja) oraz Teatro di Como (Włochy) i to tak korzystnie, że po cyklach spektakli w tych teatrach, dekoracje, kostiumy i inne środki inscenizacyjne pozostają już na stałe w Bytomiu. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||