Wieczór 25 listopada 2024 roku w Royal Opera House był niezapomnianą podróżą w głąb surrealistycznego świata Jacques'a Offenbacha. Spektakl „Opowieści Hoffmanna” w reżyserii Damiano Michieletto powstał we współpracy z Opera Australia, Opéra National de Lyon oraz Fondazione Teatro La Fenice di Venezia. Stał się fascynującą wędrówką na granicy rzeczywistości, wspomnień i fantazji.

Była to nie tylko historia nieszczęśliwych miłości poety, lecz także introspektywna opowieść o wewnętrznych zmaganiach artysty rozdartego między miłością a sztuką. Akcja spektaklu jest zaproszeniem do zanurzenia się we wspomnienia Hoffmanna. Kreowane z perspektywy „tu i teraz” historie miłosne stały się żywą konfrontacją bohatera z jego pragnieniami i obawami.
Miłosne historie Hoffmanna – Olimpia, Antonia, Giulietta – wydają się jedynie pretekstem do głębszej eksploracji uniwersalnych sił, które rządzą ludzkim życiem: twórczej inspiracji, symbolizowanej przez Muzę, oraz destrukcyjnych pokus, które przybierają formy antagonistów. Spektakl stawia uniwersalne pytania o wybory, które definiują życie artysty, ale i każdego człowieka – czy warto poświęcić miłość dla sztuki, czy może jedno bez drugiego traci sens? Dla widza opowieść stała się lustrem, w którym odbijały się jego własne wspomnienia i pragnienia. Scenografia i wizualna oprawa spektaklu były jednymi z jego największych atutów. Paolo Fantin stworzył przestrzenie pełne symboliki, gdzie surrealistyczne rekwizyty, zmieniające się obrazy sceniczne i dynamiczne oświetlenie przenosiły widzów w świat na granicy jawy i snu.
Każda przestrzeń, od bajkowej auli w akcie Olimpii po dekadencką Wenecję w akcie Giulietty, była bogata w detale, które nie tylko wspierały narrację, ale także budowały głębię emocjonalną przedstawienia. Światła Alessandro Carlettiego subtelnie podkreślały granice między realnością a fantazją, wzmacniając dramaturgię każdej sceny.

Pierwszy akt, opowiadający historię Olimpii, miał charakter niemal bajkowy. Przypominał szkolne laboratorium, gdzie dążenie do perfekcji prowadziło do rozczarowania. Olga Pudova jako Olimpia zachwyciła zarówno techniczną perfekcją, jak i aktorską biegłością. Jej wykonanie „Les oiseaux dans la charmille” wzbudziło uznanie widowni, która nagrodziła ją owacjami.
Pudova z niezwykłą precyzją oddała mechaniczne ruchy lalki, tworząc postać zarówno komiczną, jak i pełną niepokoju. Ruchy tancerzy, zorganizowane w dynamiczne układy choreograficzne przez Chiarę Vecchi, dopełniały atmosfery fantastyki i absurdu. Drugi akt przyniósł zmianę atmosfery. Melancholijna historia Antonii rozgrywała się w przestrzeni pełnej tragizmu. Antonia, rozdarta między miłością do śpiewu, a ograniczeniami zdrowotnymi, symbolizowała konflikt między pasją a życiem. Ermonela Jaho wzruszyła swoją subtelnością i emocjonalnym zaangażowaniem. Jej śpiew przeszywał widownię, doskonale oddając dramatyzm postaci. W kontrze do niej pojawił się Doktor Miracle, przerażająca kreacja Alexa Esposito.
Był uosobieniem niszczycielskiej strony pasji artystycznej, która doprowadza do autodestrukcji. Dynamiczne oświetlenie i kontrastujące ciemne tony scenografii wzmacniały napięcie i tragedię tej części. W trzecim akcie spektakl przeniósł widza w dekadencki, pełen iluzji świat Wenecji. Scenografia zbudowana z mrocznych, połyskujących elementów oddawała złowrogą atmosferę miejsca, gdzie rzeczywistość i fikcja przenikały się w niebezpieczny sposób.
Giulietta, uwodzicielska i zmysłowa Marina Costa-Jackson, była narzędziem Dapertutta, demonicznie charyzmatycznego Alexa Esposito. W zamian za obietnicę diamentu uwiodła Hoffmanna, by za pomocą magicznego lustra skraść jego odbicie – symbol duszy. Hoffmann, oczarowany Giuliettą, nieświadomie wpadał w jej pułapkę, nie słysząc ostrzeżeń Niklaussa, mądrego towarzysza w interpretacji Julie Boulianne.

Alex Esposito w roli Dapertutta emanował złowrogą charyzmą, stając się mistrzem intrygi, który z zimną precyzją kontrolował każdy krok Giulietty i Hoffmanna. Niklaus, alter ego Hoffmanna i jego mądry towarzysz, próbuje ostrzec poetę przed niebezpieczeństwem. Julie Boulianne w tej roli wniosła do sceny poczucie tragicznej bezsilności – mimo starań, Hoffmann był zbyt zauroczony Giuliettą, aby usłyszeć ostrzeżenia. Na szczególne wyróżnienie zasłużyli Alex Esposito, Julie Boulianne i Olga Pudova. Esposito, wcielający się w cztery role antagonistów, stworzył postacie groteskowe, przerażające, ale pełne niuansów.
Każda z jego ról, od złowieszczo komicznego Coppéliusa po cynicznego Dapertutta, była unikalna i na długo pozostanie w pamięci widzów. Julie Boulianne, jako Nicklausse, zaskoczyła interpretacją postaci przedstawionej jako papuga. Ten odważny zabieg reżyserski dodał spektaklowi absurdu i humoru, ale też głębszego kontekstu filozoficznego. Papuga stała się głosem sumienia Hoffmanna, przypominając o absurdzie i chaosie w ludzkim życiu. Olga Pudova jako Olimpia w pełni wykorzystała swój talent wokalny i aktorski, zachwycając precyzją wykonania i techniczną doskonałością.

Jej interpretacja arii "Les oiseaux dans la charmille" była prawdziwym popisem koloratury, a mechaniczne ruchy i wyrazistość gry sprawiły, że Olimpia stała się zarówno komiczną, jak intrygująco niepokojącą postacią. Kierownictwo muzyczne spektaklu sprawował Antonello Manacorda. Jego interpretacja partytury wnosiła głębię i dynamikę do przedstawienia, harmonijnie łącząc elementy wokalne i instrumentalne.
Scenograf Paolo Fantin stworzył wizualnie bogaty świat, w którym surrealistyczne rekwizyty i zmieniające się przestrzenie, wzmacniały narracyjną wielowymiarowość opery. Projekty kostiumów Carli Teti doskonale oddały charakter poszczególnych postaci, od mechanicznej Olimpii po dekadencką Giuliettę, podkreślając zarówno ich symbolikę, jak i emocjonalny wymiar. Alessandro Carletti, odpowiedzialny za reżyserię świateł, stworzył grę światła i cienia, która subtelnie podkreślała granice między realnością a światem fantazji.
Choreografia Chiary Vecchi tchnęła w spektakl energię, czyniąc z tancerzy i akrobatów nie tylko ozdobę sceny, ale kluczowy element narracji, wzbogacający jej emocjonalną i wizualną siłę. Spektakl angażował widza na wielu poziomach. Jego uniwersalność pozwalała na osobistą interpretację, co czyniło każdą reakcję unikalną. Widzowie odbywali własną podróż w głąb siebie, zanurzeni w refleksji nad miłością, pasją i ograniczeniami życia.

Publiczność była zapatrzona i wsłuchana. Spektakl działał jak lustro, w którym przeszłość i teraźniejszość splatały się w artystycznym doświadczeniu. „Opowieści Hoffmanna” w Royal Opera House to coś więcej niż opera. To filozoficzna i artystyczna podróż, która pozwala widzowi zajrzeć w głąb siebie.
Dzięki znakomitym kreacjom Juana Diego Flóreza, Olgi Pudowej, Ermoneli Jaho, Alexa Esposito, Mariny Costa-Jackson i Julie Boulianne spektakl zapisuje się jako jedno z najważniejszych wydarzeń artystycznych sezonu. To dzieło, które porusza zarówno serce, jak i intelekt, zostawiając widza z głęboką refleksją nad granicami między rzeczywistością a fikcją. Podczas spektaklu realizowano profesjonalne nagranie, które pozwoli widzom na całym świecie doświadczyć tej wyjątkowej inscenizacji. Już 19 stycznia 2025 roku odbędą się retransmisje spektaklu w kinach, oferując szerokiej publiczności możliwość zanurzenia się w surrealistycznym świecie „Opowieści Hoffmanna” i podziwiania wyjątkowych kreacji artystycznych, które uczyniły ten wieczór w Royal Opera House niezapomnianym.
Mariusz Grudzień