

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościAnna Polony i Jan Peszek – niezapomniani!
Strona 2 z 2
Rozmawiają; Ona – nie mogąc widzieć jak wygląda, On – coraz bardziej przekonany że jest piękna. Wkrótce spotykają się u niej w domu na kolacji. Ona – coraz bardziej odczuwa pragnienie obcowania z przyjacielem, On – zaczyna tęsknić za potrzebą schronienia. Próbują spełniać te proste pragnienia. Ale wkrótce dostrzegają, że zakochali się w sobie, że to po prostu jest miłość, w tym wieku…
Wsłuchując się w doskonale skreślone dialogi i monologi oraz zawartą w nich treść, obserwując ich mistrzowską interpretację sceniczną zaczynamy wierzyć, że wzajemne uczucia nie są przymiotem tylko młodości, a co najwyżej wieku dojrzałego. Można kochać i być kochanym na każdym etapie życia, byle zrodzone uczucie było prawdziwe, trwałe, bezwarunkowe, a najlepiej dozgonne.
O tym właśnie jest dramat Beniamina M. Bukowskiego Miłość, który zapewne w przyszłości będzie kusił do interpretowania następców Anny Polony i Jana Peszka. Ale gdybym był aktorem, nie ryzykowałbym zmierzenia się z wielkością tych dwojga teatralnych osobowości. Może za lat 20 zaryzykuje to Krystyna Janda (charakteryzując się na starą), może Danuta Stenka, a może Emilia Krakowska (korygując swe amantowskie emploi) ? Jeśli chodzi o mężczyzn, to nie radziłbym przymierzać się do tego, co wykreował Jan Peszek. Chociaż … mamy niestety coraz więcej amantów w coraz bardziej podeszłym wieku.
Tymczasem nikt nie może równać się z Anną Polony, o którą niechże nieustannie dba jej ukochany Kraków i odwdzięcza się za tyluletnią wierność, pasmo wielkich kreacji teatralnych i uwieńczoną wieloma sukcesami działalność pedagogiczną.
A Warszawa powinna zaadoptować Miłość do „Och Teatru” lub „Polonii” i zaprosić ten mistrzowski duet na gościnne występy. Jak znam teatralne życie, to obydwie gwiazdy krakowskie zachęcone przez coraz bardziej operatywnych teatralnych impresariów zdecydują się na prezentację tego niezwykłego spektaklu w wielu miastach Polski. Oczami duszy widzę tłumy Poznaniaków, oblegające kasy biletowe, aby to zobaczyć. A potem Wrocław, Łódź, Bydgoszcz, Gdańsk, Białystok… i mógłbym już tak wymieniać i wymieniać…
Teraz już kończę, aby kolejny raz włączyć komputer z nagraniem tej fascynującej produkcji, odwrotności szekspirowskiej Romea i Julii i dowodu na wstrząsające uczucia nawet, gdy się przeżyło już wszystko. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||