Przegląd nowości

Synowa i Teściowa oraz Dwie spoza rodziny

Opublikowano: poniedziałek, 18, listopad 2024 23:41

Duch neoklasycyzmu unosił się nad kolejnym koncertem festiwalu Eufonie. Poświęcony on został czterem polskim kompozytorkom. Joannie Wnuk-Nazarowej w roku jej 75-lecia, w życiu prywatnym synowej Krystyny Moszumańskiej, której stulecie urodzin przypada w tym roku, Grażynie Bacewicz z okazji 115 urodzin i 55 rocznicy śmierci, a także Halinie Kulenty, tym razem bez konkretnej przyczyny, poza tym, że jest to autorka znakomitej muzyki.

 

Wnuk-Nazarowa 5

 

Czy do twórczości Joanny Wnuk-Nazarowej znajduje zastosowanie figura mitycznego Proteusza? Po Wandzie czy Słuchaj, Neronie! II Kwintet smyczkowy „Krzysztof Penderecki in memoriam“ w wersji na orkiestrę jawi się jako zwrot w stronę tradycji. Czyżby była to forma stylistycznego uczczenia podobnej wolty adresata dedykacji? W zakresie roli czynnika motorycznego przenosi nas w świat estetyki neoklasycznej, ale pod względem aury dźwiękowej należy do wrażliwości postromantycznej. Utwór pozbawiony jest pierwiastków natury programowej, ale snuje rodzaj czysto muzycznej opowieści, w której tok dyskretnie wplecione zostały cytaty z Pendereckiego, u którego Wnuk-Nazarowa studiowała. Lamento na obój, piłę i smyczki to kompozycja przenosząca na tradycyjne instrumentarium akustyczne właściwości syntetycznego dźwięku elektronicznie generowanego i jego modulacje, co dochodzi do głosu szczególnie w solowej partii oboju (Mariusz Pędziałek), wnoszącego ponadto element melodyczny, oraz glissandach piły (Kamil Kruk), przeciwstawionych tłu brzmieniowemu smyczków, tworzonemu przez tremolanda oraz perkusyjną artykulację za sprawą uderzania dłońmi o pudła rezonansowe. 


Trzyczęściową Musica per archi Krystyny Moszumańskiej-Nazar można określić jako swoisty przewodnik po dwudziestowiecznych technikach kompozytorskich od neoklasycyzmu po sonoryzm. Wyszukaną aurą dźwiękową odznacza się środkowe ogniwo, podczas gdy finał jest najbardziej radykalny pod względem brzmieniowym, odwołując się do rozszerzonej artykulacji, obejmującej grę pod podstawkiem, glissanda oraz efekty quasi perkusyjne. Ta wczesna kompozycja z 1962 roku wciąż brzmi nowatorsko (artystka otrzymała za nią w tym samym roku I Nagrodę na Konkursie dla kompozytorek w Buenos Aires – tak, tak, była taka segregacja, co sama laureatka odczuwała podobno jako niezbyt pochlebną).

  

Wnuk-Nazarowa 6

 

Przeczy zarazem opinii, że muzyka operująca środkami natury sonorystycznej ogranicza się do ich zestawiania, albowiem Moszumańska tworzy za ich pośrednictwem rozbudowaną formę, posiadającą wyrazistą i konsekwentną dramaturgię. Utwór ze wszech miar zasługuje na trwałą, a nie tylko okolicznościową obecność w repertuarze smyczkowych zespołów. Mémoire de mémoire Hanny Kulenty to utwór polistylistyczny. Na ruchliwym, ostinatowej natury podłożu smyczków rozwijają się melodyczne linie solowych instrumentów: trąbki i puzonu basowego, które przywołują motywy z muzyki popularnej lub ułożone na jej podobieństwo. Czyżby programowe nawiązanie do zawartych w tytule refleksów pamięci? Na trąbce zagrał syn kompozytorki Piotr Major, a na puzonie Adrian Gryciuk. Zwieńczenie koncertu stanowiło błyskotliwe wykonanie neoklasycznego Koncertu na orkiestrę smyczkową Grażyny Bacewicz. Pierwsze ogniwo nie przytłoczyło swą ekspansywnością pozostałych, jak to zazwyczaj bywa. A więc nastrojowości Andante oraz finałowego, tanecznego ronda w tempie Vivo. Było to niewątpliwą zasługą występującej tego wieczora Sinfonietty Cracovii i prowadzącej ją Katarzyny Tomali-Jedynak. Moje pewne wątpliwości wzbudziło natomiast miejsce wydarzenia, a mianowicie sala koncertowa Muzeum Polin, W sytuacji gdy trwa wojna w Strefie Gazy i w Libanie, która pochłonęła już życie około 50 tysięcy tamtejszych mieszkańców, co przewyższa liczbę cywilnych ofiar na Ukrainie. Ukazuje to zarazem polską i ogólniej zachodnią hipokryzję. Trwa bojkot Rosji, a od występujących stamtąd artystów żąda się odcięcia od reżymu Putina. Nie słyszałem natomiast, by kierownictwo Muzeum Żydów Polskich wyraziło ubolewanie z powodu ofiar inwazji Gazy I Libanu czy potępiło reżym Binjamina Netanjahu, a uczyniły to niektóre środowiska w samym Izraelu i wśród żydowskiej diaspory.

                                                                       Lesław Czapliński