

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościForma hybrydowa
Strona 1 z 3
Tak można określić VII Symfonię „Siedem bram Jerozolimy“ Krzysztofa Pendereckiego. Początkowo miała to być symfonia. Na orkiestrę i chór, niczym koncert fortepianowy Ferruccio Busoniego, co mogłoby przynieść interesujący rezultat, gdyby śpiewem rządziła na przykład praca tematyczna w sonatowym allegro, a wariacyjność w finale.
Pozostało z tego właściwie tylko Scherzo „Lauda, Jerusalem, Dominum“, z wprowadzonymi przez kompozytora tubafonami, zbudowanymi z rur PCV, z których dźwięk wydobywa się za pomocą pingpongowych rakietek, i triem „Benedexit filiis tuis“, w którym do chóru dołącza kwintet solistów. Następnie przyszło kuszące zamówienie z Jerozolimy i tak powstało oratorium Siedem bram Jerozolimy, częściowo z wykorzystaniem materiału do planowanej symfonii. Ex post kompozytor nadał jednak utworowi numerację jako symfonii, walcząc z czasem, by osiągnąć Beethovenowską liczbę dziewięciu, co ostatecznie i tak się nie powiodło. Nawet przy włączeniu do tej listy jako szóstej i ósmej faktycznie suit pieśni.
Utwór ten usłyszeliśmy w wykonaniu zespołów Filharmonii Krakowskiej i dawnego Chóru Polskiego Radia w Krakowie, a obecnie w Lusławicach, tyle że nie we własnej siedzibie, lecz w audytorium imienia Krzysztofa Pendereckiego w kompleksie Centrum Kongresowego. Poza estradą muzycy zajęli też miejsca w lożach prosceniowach (uzupełnienie sekcji dętej blaszanej), a w szóstej części trębacz swoje solo wykonywał z balkonu drugiego piętra, albowiem według samego kompozytora: dęte instrumenty blaszane są zawsze skrywane albo nieumiejętnie pisane. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||