Przegląd nowości

Miłość poza grób czyli „Giselle“ w Łodzi

Opublikowano: sobota, 09, listopad 2024 06:50

Motyw ocalającej miłości ze strony kobiety, dokonującej odkupienia winy ukochanego mężczyzny, szczególnie często występuje w romantycznych operach Richarda Wagnera, że wspomnę przypadki Senty i Elżbiety względem tytułowych: Holendra i Tannhäusera. Za jego pierwowzór uznać można romantyczny balet Adolphe'a Adama Giselle właśnie po raz czwarty trafiający na afisz Opery Łódzkiej (w 1959 roku i dwukrotnie już na scenie Teatru Wielkiego: 1979 i 2003).

 

Giselle,Lodz 1

 

Gwoli ścisłości należy dodać, iż motyw ten po raz pierwszy dał znać o sobie w o 9 lat wcześniejszej Sylfidzie w układzie Filippo Taglioniego do muzyki Jeana Schneitzhöffera. Dzieło Adama, jakby to nie zabrzmiało paradoksalnie, stanowi klasyczny przykład baletu romantycznego, wprowadzającego akcję w miejsce klasycystycznego divertissement luźno powiązanego fabularnie. Zwiedziona przez księcia Alberta wieśniaczka Giselle doznaje pomieszania zmysłów i po śmierci trafia w szeregi Willid, mszczących zdrady wodnic, lecz mimo wszystko nie pozwala skrzywdzić swego ukochanego przez wciągnięcie go w odmęty jeziora i ratuje mu życie.


Wiąże się z tym dwoistość świata przedstawionego: realistycznego w pierwszym akcie, rozgrywającym się za dnia w osadzie, i fantastycznego w drugim, dziejącym się nocą nad leśnym jeziorem. Książę Kurlandii i jego córka, prawowita narzeczona Alberta, polują w jego śląskich włościach, ale z perspektywy Paryża są to realia całkowicie umowne, stanowiąc legendarne krainy niczym Transylwania. Tej tradycji wychodzi naprzeciw obecna realizacja w choreografii Zofii Rudnickiej, odwołującej się wszakże do historycznej Jeana Corallego i Jules'a Perrota.

 

Giselle,Lodz 2

 

Dotyczy to zwłaszcza scenografii Tatiany Kwiatkowskiej: dekoracji (wiejskie chaty po lewej i prawej stronie w pierwszym akcie, grób Giselle w lewej części sceny, poza tym pustej w drugim) oraz kostiumów (Giselle, królowa Mirta i Willidy występują w opływowych paczkach romantycznych). W polskich teatrach z powodów czysto dekoracyjnych bardzo często puszcza się dymy, podczas gdy w tym przypadku ich użycie w drugiej części posiadałoby uzasadnienie w złowrogiej scenerii leśnego uroczyska spowitego w opary mgieł.

 

Giselle,Lodz 3

 

Miałem okazję 13 października oglądać obsadę złożoną z artystów baletu miejscowego Teatru Wielkiego, z którymi na co dzień obcować będzie łódzka publiczność. Największą wirtuozerią odznaczało się pas de deux dwojga wieśniaków w wykonaniu Alicji Bajorek i Yukiego Itayi. Zwłaszcza w przypadku jego wariacji zachwycały revoltades, a więc skoki z kilkoma obrotami w powietrzu. Parę głównych bohaterów odtwarzali: Laura Ryngajłło i Dominik Senator. W ich wykonaniu można było podziwiać zawrotne fouettés czyli piruety, a jego wariacje z pas de deux zawierały batteries (skoki z uderzaniem nóg o siebie).


Na samym początku pojawia się pas de trois, w którym dołącza do nich zakochany w Giselle leśniczy Hilarion (Nazar Botsiy), miejscowy rywal Alberta. Będzie do niego jeszcze należeć krótkie solo na wstępie drugiego aktu, zanim zostanie wciągnięty w wodną toń. Również corps de ballet posiadało efektowne numery, w których mogło zademonstrować swoje umiejętności: męskie w pierwszym akcie z wzajemnym przerzucaniem się, żeńskie jako willidy w drugim akcie, przemieszczające się przez scenę za pomocą figur arabeskowych, co wzbudziło aplauz ze strony widowni.

 

Giselle,Lodz 4

 

Przez cały balet przewija się towarzyszący tytułowej bohaterce lejtmotyw, a w drugim akcie doprowadza Alberta na grób Giselle powierzony obojowi śpiewny temat włoskiej, belcantowej proweniencji. Z kolei odpowiedni klimat następującemu potem Adagiu z wielkiego ich miłosnego pas de deux zapewniają kantylenowe sola wiolonczeli i skrzypiec. Zwracały uwagę dobrze strojące waltornie wygrywające myśliwski sygnał, zapowiadający w pierwszym akcie pojawienie się księcia kurlandzkiego i jego córki.

 

Giselle,Lodz 5

 

Z przyjemnością słuchało się orkiestry, a dodatkową satysfakcję zapewniał brak nagłośnienia, dzięki czemu można było bez przeszkód śledzić plastyczne kształtowanie dynamiki przez Andrija Jurkewycza. Na koniec można zapytać, czy również mężczyźni zdolni byliby zdobyć się na wybaczenie zdrady i wstawić się za ukochaną, a nie tylko myśleć o pomście? Azali obserwacja ta zrodziła się pod wpływem teorii gender, za której forpocztę uznać można bezgłośne lądowanie tancerzy po skokach, podczas gdy w przypadku pań towarzyszył temu niosący się stukot?

                                                                              Lesław Czapliński