Przegląd nowości

Emocje i Dramat w „Carmen” Calixto Bieito

Opublikowano: piątek, 08, listopad 2024 06:35

Budapesztańska inscenizacja Carmen Georgesa Bizeta to niezapomniane doświadczenie intelektualne i emocjonalne, które urzeka nie tylko muzyką, lecz również odważną wizją reżysera, Calixto Bieito. Widzowie już od pierwszego aktu zostają wciągnięci w precyzyjnie zbudowane widowisko.

 

Carmen,Budapeszt 1

 

Przenoszą się do XIX-wiecznej Sewilli, świata pełnego emocji, namiętności i brutalności, który fascynuje, a jednocześnie budzi niepokój swoją autentycznością. Inscenizację tę wystawiano na wielu prestiżowych scenach, w tym w English National Opera i Opéra National de Paris. Calixto Bieito osadza akcję w realiach dziewiętnastowiecznej Andaluzji, ale rezygnuje z romantyzujących upiększeń. Jego wersja Carmen jest surowa i bezkompromisowa, dosadnie oddająca rzeczywistość ludzi żyjących na marginesie społeczeństwa.


Realistyczne sceny, w których bohaterowie nie kryją swojego pragnienia i bólu, sprawiają, że widz niemal czuje napięcie i ciężar emocji unoszący się nad sceną. Brutalny, czasem wręcz szorstki obraz ludzkich namiętności stanowi mocny kontrast do delikatnych, pełnych melodii fragmentów muzycznych Bizeta, tworząc poruszające i wielowymiarowe widowisko. I tu właśnie, w osadzonej we współczesności adaptacji opery, odnajdujemy nowe treści, zawarte w dziele Bizeta. Chodzi o odwieczne pragnienie wolności i jednocześnie lęk przed nią.

 

Carmen,Budapeszt 2

 

Tak jakbyśmy słyszeli Ericha Fromma: „Ludzie uciekają od wolności jednocześnie jej pragnąc”. Carmen wydaje się jedyną osobą, która rozumie, czym jest wolność, gdy mówi do Don Joségo: „Przyzwyczaisz się - do wędrownego życia – jak jest piękne, gdy świat cały twą ojczyzną a prawem twa wola jest. I coś co upaja najbardziej – wolność. Tak wolność!!!”. Don José jednak przedkłada obowiązek ponad wolność.

 

Carmen,Budapeszt 3

 

Nie potrafi sobie poradzić również z zazdrością. Która doprowadza ostatecznie do tragedii. Odkrycie w tym dziele uniwersalnego przesłania: czym jest wolność? – jest największą wartością spektaklu. Możemy zamyślić się jak sami postrzegamy wolność. Czy jest to coś wielkiego, wzniosłego, łączącego się z meta wartościami jak obowiązek wobec ojczyzny, służba krajowi, która jednak połączona jest z utratą wolności osobistej? Don José przecież czuje ciężar odpowiedzialności: „Opuścić służbę … Być dezerterem … Taki wstyd … Taka hańba … Nie chcę!”. 


W zamian jednak może dostać coś bardzo intymnego i pięknego – miłość kobiety, które jest gotowa poświęcić mu siebie. A zatem także zrezygnować ze swojej wolności. Mamy tu do czynienia z czymś powszednim, codziennym, można powiedzieć mniej wzniosłym. Ale czy na pewno?

 

Carmen,Budapeszt 4

 

Pisał o tym Zbigniew Herbert: „Ktoś trafnie zauważył, że tak umiłowana … wolność miała swe źródło raczej w nienawiści do przemocy niż w fascynacji abstrakcyjnymi hasłami, w czym celowali i celują przeróżni rewolucjoniści”. Nie ma tu patosu, jest po prostu szacunek do codziennego życia z jego namiętnościami, fascynacjami, radością bycia. To pokazuje Carmen na każdym kroku. Nie interesują jej wielkie sprawy tego świata, chce być wolna w miłości, w życiu, w napawaniu się pięknem gór: „Idź z nami przez pola, chodź z nami w góry” – woła do Don Joségo. Chce, aby otworzył oczy na życie. Ten jeden fragment opery Sceny 5 Aktu 2 jest majstersztykiem.


To właśnie tu pokazuje się konflikt, prawdopodobnie nierozwiązywalny dotyczący naszej wolności. Uzależnieni od tradycji, uzależnieni od wychowania, uzależnieni od systemu edukacji, uzależnieni od etosu pracy stale pragniemy być wolni a nie wiemy jak z niej w pełni korzystać. O wolności jest ta inscenizacja Carmen Bizeta!!! Scenografia jest wyjątkowo minimalistyczna, zdominowana przez proste, surowe elementy, które podkreślają prostotę i bezwzględność przedstawionego świata. Próżno tu szukać ozdobnych dekoracji czy zbędnych rekwizytów – wszystko, co pojawia się na scenie, ma swoje uzasadnienie i służy budowaniu atmosfery.

 

Carmen,Budapeszt 5

 

Kostiumy natomiast kontrastują ze scenografią – są wyraziste i pełne barw. W ich intensywności odbija się hiszpański charakter, który wprowadza elementy pasji i żywiołowości, a także podkreśla różnorodne osobowości bohaterów. W dniu 8 października 2024 r. mieliśmy przyjemność uczestniczyć w tym wyjątkowym spektaklu.

 

Carmen,Budapeszt 6

 

Szczególne uznanie należy się trójce głównych bohaterów, którzy stworzyli głębokie i emocjonalne kreacje. Jolana Slawíková w roli Carmen zasługuje na wyjątkowe uznanie za kreację, która zapada w pamięć na długo. Jej interpretacja jest nie tylko pełna uwodzicielskiej namiętności, lecz także niezwykle bogata emocjonalnie. Slawíková sugestywnie oddaje złożoność wewnętrznego konfliktu bohaterki, która miota się między pragnieniem miłości a potrzebą wolności. Jej silna osobowość i intensywna ekspresja sprawiają, że Carmen w jej wykonaniu to postać fascynująca i hipnotyzująca, a zarazem budząca respekt. To rola pełna siły i odwagi, która nadaje Carmen wyjątkowy ładunek emocjonalny, wciągając widza w jej historię bez reszty.


Boldizsár László w roli Don José stworzył spójną i niezwykle przekonującą postać. Jego Don José to człowiek targany rozterkami i emocjami, które w pełni dominują nad racjonalnym myśleniem. László znakomicie oddaje wewnętrzne zmagania bohatera, przeżywającego gwałtowne uczucia, od miłości i zazdrości po całkowite zagubienie. Dzięki jego interpretacji postać Don José staje się pełna życia i dramatyzmu.

 

Carmen,Budapeszt 7

 

Widz niemal namacalnie odczuwa tragiczny konflikt emocji i rozumu, który prowadzi bohatera do zguby. Csaba Sándor w roli Escamilla wnosi na scenę pewność siebie, która doskonale uzupełnia relację między Carmen a Don José. Jego Escamillo to postać pełna siły i magnetyzmu, stanowiąca wyraźny kontrast dla rozterek i emocjonalnej niestabilności Don José. Sándor umiejętnie kreuje bohatera, który swoją obecnością przyciąga uwagę Carmen, potęgując napięcie między nią a Don José. Dzięki jego interpretacji Escamillo staje się nie tylko rywalem, ale i symbolem wolności, której Carmen tak pragnie, co wzbogaca i intensyfikuje dramatyczny trójkąt uczuć.


Orkiestra pod batutą węgierskiego dyrygenta Piotra Halásza zasługuje na uznanie. Muzyka prowadzi widza przez dynamiczne zmiany nastrojów i emocji. Każda scena jest precyzyjnie budowana pod kątem napięcia. Instrumenty oddają pełną gamę uczuć – od subtelnej melancholii po gwałtowną pasję. Dzięki temu dramatyczny charakter opowieści nabiera dodatkowej głębi i mocy. Spektakl w Węgierskiej Operze Państwowej w Budapeszcie to przeżycie, które zachwyca na wielu poziomach – nie tylko muzycznie, ale i wizualnie.

 

Carmen,Budapeszt 8

 

Już samo wejście do tej monumentalnej budowli zapiera dech w piersiach. Budynek opery, zaprojektowany przez Miklósa Ybla, to prawdziwa perła architektury neorenesansowej, w której każdy detal – od złoconych zdobień po majestatyczny żyrandol – przyciąga wzrok i tworzy atmosferę niezwykłego kunsztu artystycznego. Wnętrze sali operowej, z aksamitnymi fotelami i bogato zdobionymi balkonami, idealnie komponuje się z elegancją i dramaturgią spektaklu, dodając mu głębi i podkreślając doniosłość chwili.


Wizyta w Budapeszcie i obejrzenie tego spektaklu to nie tylko uczta dla miłośników opery, ale także dla każdego, kto szuka głębokich, artystycznych doznań. Carmen w reżyserii Calixto Bieito nie jest typowym przedstawieniem – to intensywne doświadczenie, które zachęca do refleksji nad naturą ludzkich uczuć, moralności i wolności. To spektakl, który zostaje z widzem na długo po zakończeniu ostatniej sceny.

 

Carmen,Budapeszt 9

 

Będąc w Budapeszcie, warto wzbogacić swoje doświadczenia muzyczne o wizytę w wyjątkowych muzeach, które przybliżają historię i bogactwo węgierskiej kultury muzycznej. Koniecznie należy odwiedzić Muzeum Liszta (Liszt Ferenc Memorial Museum), mieszczące się w dawnym domu Franciszka Liszta.

 

Carmen,Budapeszt 10

 

To fascynujące miejsce pozwala poznać życie i twórczość jednego z największych kompozytorów romantycznych, a także obejrzeć jego osobiste pamiątki i fortepiany. Innym wyjątkowym miejscem jest Dom Kodálya (Kodály Emlékmúzeum és Archívum), mieszczący się w dawnym domu wybitnego kompozytora i pedagoga Zoltána Kodálya. Muzeum to pozwala lepiej poznać jego życie i działalność, a także w pełni zrozumieć wpływ, jaki wywarł na edukację muzyczną i kulturę Węgier. Można tam zobaczyć jego osobiste przedmioty, rękopisy oraz instrumenty, które towarzyszyły mu w pracy twórczej. Kolejnym wartym uwagi miejscem jest Muzeum Historii Muzyki. Mieści się w budynku zaprojektowanym przez wizjonerskiego architekta, którego wyjątkowa koncepcja przestrzeni harmonijnie łączy nowoczesność z duchem historii. Te miejsca z pewnością wzbogacą każdy pobyt w Budapeszcie, pozwalając jeszcze głębiej zanurzyć się w świat muzyki i kultury Węgier.

                                               Adam Sulimski (psycholog) oraz Mariusz Grudzień