

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościOrfeusz od radości do rozpaczy
Strona 2 z 3
Tutaj natomiast mogliśmy do woli podziwiać m.in. Viole da gamba, Violone, Lirone, Flautino, Cynki, Chitarrone, Regał, Perkusjonalia, nie wspominając już o tak banalnym dawnym instrumencie jak klawesyn. Wersja koncertowa genialnego dzieła z XVII wieku wcale nie okazała się uboga ani statyczna.
Była ogromnie zróżnicowana brzmieniowo i wykorzystująca rozmaite składy instrumentalne, zaś śpiewacy i chór włączali się w wykonanie dzieła w odpowiednich momentach zwykle wspierani przez tutti orkiestrowe, lub prowadzeni przez chitarrone z niewielkim udziałem perkusji lub pozytywu. Nie byliśmy świadkami jakże częstego w wykonaniach oper romantycznych siłowania się głosów ludzkich z nawałem dźwięków orkiestry, a zwłaszcza instrumentów dętych blaszanych. W Orfeuszu kompozytor absolutnie wykluczył turnieje, kto się odezwie głośniej, zaś dyrygent Adam Banaszak czuwał nad wierną realizacją partytury.
A teraz przejdźmy do solistów – wykonawców opery. Oczywiście uwaga była skoncentrowana na odtwórcy roli tytułowej i tu trzeba przyznać, że Orfeusz, ten pierwszy śpiewak opisany w starożytnej mitologii, w osobie Krystiana Adama Krzeszowiaka przeistoczył się w zjawisko niemalże nieziemskie. Jego wczucie się w rolę, kreacja aktorska i muzyczna, zaskakiwała prawdą sceniczną i dynamizmem. Artysta w zależności od przebiegu utworu wybuchał radością i entuzjazmem, a później zapadał się w smutku i rozpaczy. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||