Od pierwszych taktów uwertury wiedeńska realizacja Wesela Figara W.A. Mozarta wciąga widza w kreowaną rzeczywistość. Doskonała muzyka pod batutą Ivora Boltona, znakomite kreacje solistów oraz przemyślana reżyseria Barrie Kosky'ego rozbawiły i jednocześnie poruszyły publiczność, balansując między komedią a refleksją. Miałem przyjemność uczestniczyć w tym widowisku 22 września 2024 roku w Wiener Staatsoper.

Było to celebrowanie arcydzieła opery buffa – pełnego humoru, ale również skrywającego głębsze refleksje nad ludzką naturą oraz hierarchiami społecznymi. Istota Wesela Figara tkwi w jego tematyce, która łączy społeczną satyrę z komedią omyłek i miłosnych intryg. Mozart oparł operę na komedii Pierre'a Beaumarchais’go, która – mimo swojego humorystycznego charakteru, była na swój sposób rewolucyjna.
Beaumarchais ośmieszał arystokrację, ukazując przewrotność i spryt służby, co w czasach przedrewolucyjnych Francji było odważnym aktem odwagi wobec ustalonego porządku społecznego. Mozart i librecista Lorenzo Da Ponte przekształcili to dzieło w operę, która nie tylko bawi, ale i skłania do refleksji nad istotą władzy, miłości i równości społecznej.

Opera miała swoją prapremierę 1 maja 1786 roku w wiedeńskim Burgtheaterze, zaledwie dwa lata po premierze oryginalnej sztuki Beaumarchais'go. Sam Mozart, wykorzystując swój geniusz kompozytorski, wzbogacił fabułę o emocjonalną głębię postaci i niezwykle melodyjną muzykę, co uczyniło Wesele Figara jednym z najważniejszych dzieł w historii opery. Mimo początkowego chłodnego przyjęcia, opera szybko zyskała uznanie, stając się jednym z najbardziej popularnych i cenionych dzieł scenicznych.
Figaro i Zuzanna, w znakomitej interpretacji Petera Kellnera i Slávki Zámečníkovej, od pojawienia wprowadzają na scenie radosną energię, która zaraża widownię. Ich naturalność i pełna humoru gra tworzą silny kontrast z intrygami, które napędzają całą fabułę, nadając jej zarówno lekkości, jak i głębi.

Andrè Schuen w roli Hrabiego Almavivy kreuje postać aroganckiego arystokraty, którego duma i władza są systematycznie podważane przez spryt służby. Z kolei Hanna-Elisabeth Müller w roli Hrabiny wnosi do spektaklu momenty melancholii i żalu, które kontrastują z komediowymi elementami, tworząc postać pełną emocjonalnej złożoności.

Intrygi jakie snują bohaterowie komedii, są doskonałym pretekstem do rozgrywania zabawnych sytuacji, które rozbawiają do łez, jednocześnie zapraszają do refleksji nad miłością, odpowiedzialnością i relacjami społecznymi. Zuzanna, nie tylko unika zalotów Hrabiego Almavivy, ale robi to z elegancją i wdziękiem, które dodają jej postaci nowoczesną, odważną charyzmę. Scenografia Rufusa Didwiszusa, nawiązująca do klasycznego rokokowego pałacu, doskonale oddaje przepych tamtej epoki, jednocześnie pozostawiając miejsce na subtelne elementy symboliczne. Kostiumy Victorii Behr, choć inspirowane stylem retro, dodają postaciom pewnej ponadczasowości, co jeszcze bardziej podkreśla uniwersalność poruszanych tematów.
Całość spektaklu była nie tylko rozrywką, ale również skłaniała do głębszej refleksji nad ponadczasowymi tematami. Właśnie dzięki takiej mieszance humoru i dramatyzmu Wesele Figara w Wiener Staatsoper zachwyca nie tylko miłośników Mozarta, ale i widzów szukających w sztuce czegoś więcej niż tylko lekkiej farsy. Wybierając się do Wiednia na operę Mozarta, warto zaplanować również wizytę w Domu Mozarta w Wiedniu.

To muzeum poświęcone życiu i twórczości Wolfganga Amadeusza Mozarta. Znajduje się w centrum miasta, przy ulicy Domgasse 5, gdzie Mozart mieszkał w latach 1784–1787. Jest to jedyne zachowane mieszkanie kompozytora w Wiedniu. W tym czasie Mozart stworzył wiele ważnych dzieł, m.in. operę Wesele Figara. Muzeum prezentuje życie prywatne i zawodowe Mozarta, jego relacje z wiedeńskim środowiskiem artystycznym oraz kontekst historyczny epoki.
Mariusz Grudzień