

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościInwestytura Eschenbacha pod znakiem Brucknera
Strona 2 z 2
Przypomina to nieco przypadek Dvořáka, który uznał wyłącznie ostatnie pięć i dopiero potem przywrócono cztery najwcześniejsze, tak że ostatecznie ich liczba zamknęła się w dziewięciu. A także problemy z numeracją symfonii Schuberta. A zatem stopniowo wyłaniające się i narastające ostinato Allegra. Andante z kolei odznacza się już melodycznym właściwościami przyszłych wolnych ogniw, pozbawione wszakże ich niekiedy rozwlekłości. Osobiście wolę rozpędzone Scherza z jego wcześniejszych symfonii tak jak to właśnie, utrzymane w tempie Presto i nietypowo zakończone kodą.
Finałowe Moderato przeciwstawia chorałowemu tematowi bardziej „frywolny“, wywołujący skojarzenia że światem włoskiej opery, a na pierwszy plan wysuwa się technika kontrapunktu. Christoph Eschenbach ze swej strony zadbał o wyeksponowanie kontrastów tematycznych oraz wyrazistość przetworzeń, a wszystko to w celu nadania muzycznej narracji znacznej wartkości. W drugiej części słuchaliśmy III Mszy f-moll WAB 28. Muszę przyznać, że ta liturgiczna retoryka wydaje mi się dziś w znacznej mierze przebrzmiała i martwa. Być może wpływ na odbiór wywarło zbyt akademickie ujęcie przez Eschenbacha. Znamiona Brucknerowskiego Adagia posiada Benedictus, zdecydowanie najlepsze, a zarazem najkrótsze ogniwo. W Kyrie, którego motywy wykorzystał później kompozytor jako trzeci temat Allegra słuchanej wcześniej symfonii, i w Incarnatus z Creda pojawiają się dłuższe sola skrzypiec. Niewątpliwie imponuje opanowanie przez Brucknera sztuki kontrapunktu, co dochodzi do głosu w fugach wieńczących Glorię i Credo. Najsłabszą stronę wykonania stanowili soliści. Zwłaszcza sopran Marisol Montasalvo nie odznaczał się szczególną urodą. Wiele do życzenia pozostawiała jego barwa oraz spłaszczony tembr. Poza tym należało ustalić i konsekwentnie stosować jednolitą wersję fonetyczną łacińskiego tekstu: albo niemiecką (kiedyś przyjętą i w Polsce, z wymową w większości zgodną z zapisem) lub włoską (przenoszącą wstecz zasady współczesnej włoszczyzny i przez Polaków coraz częściej uważaną za światową i naśladowaną). A tak denerwowały rozbieżności w obrębie wokalnego kwartetu. Sądzę, iż odczucia byłyby inne, gdyby zachowano wcześniejszy układ programu, w którym msza poprzedziłaby symfonię, co zresztą odpowiadałoby chronologii ich powstania. Lesław Czapliński |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||